Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Upały a uprawa winogron. "Polska będzie winnym eldorado"

24
Podziel się:

Globalne ocieplenie stawia na głowie winiarski świat. Polska ma szansę być Toskanią Europy. "Nasz kraj będzie winnym eldorado" - mówi w rozmowie z money.pl sommelier Tomasz Kolecki.

Polska stanie się winnym eldorado, jeśli zmiany klimatu się utrzymają
Polska stanie się winnym eldorado, jeśli zmiany klimatu się utrzymają (pixabay / maky_orel)

Polska będzie winnym eldorado. Globalne ocieplenie stawia na głowie europejski rynek win. Jeśli klimat będzie dalej się ocieplał, mamy szansę zostać nową Toskanią.

- Polska jest skazana na bycie wiodącym krajem winiarskim Europy. Jeśli tylko prognozy klimatologów się spełnią, już za 30 lat w Polsce będzie winne eldorado – mówi w rozmowie z money.pl sommelier Tomasz Kolecki.

Globalne ocieplenie sprawia, że uprawa wysokich jakościowo winogron jest łatwiejsza. Dzięki temu w Polsce już teraz dużo łatwiej jest produkować wina o wysokich walorach smakowych. Coraz gorętszy klimat staje się za to problemem dla winiarzy z południa Europy. Najbardziej cenione wina tracą swój smak. Zbyt wysokie temperatury zwiększają słodycz trunków.

Upał przyspiesza i intensyfikuje przebieg fotosyntezy, co powoduje, że dojrzewające w wyższych temperaturach owoce są słodsze. W procesie fermentacji, gdy drożdże przekształcają cukier w alkohol, powstają wina mocniejsze niż powinny.

- Winnice na południu Europy zaczynają mieć problem z kwasowością. To jest w tamtym klimacie bardzo istotne. Tam konsumenci są z dziada pradziada nauczeni pić wino. Mają inny smak niż Polacy. W naszym kraju świetnie sprzedają się wina półwytrawne. Nawet półsłodkie – co tam jest nie do pomyślenia – mówi money.pl Mikołaj Tyc z winnicy Srebrna Góra. Z jego zakładu wina już dziś trafiają m.in. do Lidla.

Dodaje, że oczywiście istnieją tam słodsze odmiany, ale wytrawne górują. - Przez zbyt wysokie temperatury odpowiednia kwasowość tamtejszych win staje się trudna do uzyskania . Granica robienia na przykład dobrych rieslingów zaczyna się przesuwać na północ Europy - podkreśla.

Gorąco, czy to dobrze?

To, że w Polsce jest coraz cieplej, niewątpliwie ma bardzo dobry wpływ na rozwój winiarskiego przemysłu. Dokładając do tego rosnące doświadczenie polskich winiarzy oraz topografię, mamy szansę – jako Polska – stać się winnym potentatem.

- Coraz łatwiej polskim winiarzom działać świadomie, a nie intuicyjnie. Ponadto aktywnie się szkolą. Jakość polskich win rośnie. Smakiem już równamy się z zagranicą. A w przyszłości, jeśli warunki klimatyczne się utrzymają, będziemy jednym z głównych winiarskich krajów Europy. Mamy do tego warunki. Sporo ziem nadaje się pod uprawy winogron – mówi sommelier Tomasz Kolecki.

Regiony południowej Polski - te najbardziej „pofalowane” tereny - mają szansę w przyszłości zasłynąć produkcją win. I to w wymiarze międzynarodowym.

- Co do eksportu polskich win w południowe regiony Europy, to długo jeszcze się to nie stanie. Nie mamy takich tradycji winiarskich, jak tamte kraje. Jednak klimat na pewno sprzyja, by w Polsce powstawały nowe winnice – dodaje Mikołaj Tyc.

Zobacz także: Zobacz też: Nowe przepisy mogą zniszczyć import wina

Zimę trzeba przetrwać

Mimo globalnego ocieplenia, ciągle w Polsce mamy do czynienia z zimą i mrozami. Teraz ze zmiennym klimatem radzimy sobie przez uprawy hybrydowych odmian winogron. To odpowiednio zmieszane rodzaje, tak, by były w stanie przetrwać zimę. Jednak globalne ocieplenie będzie miało wpływ i na to. W Polsce coraz częściej pojawiać się będą odmiany vitis vinifera, czyli winorośli właściwej.

Hybrydy za to będą podstawą najbardziej na południe wysuniętych krajów. Tamtejsi winiarze już zaczynają eksperymentować, by uchronić winogrona przed zbyt palącym słońcem. To będzie miało wpływ na smak. Nie oznacza jednak, że południowe wina będą gorsze. Będą po prostu smakowały inaczej.

Nie powinniśmy jednak popadać w hurraoptymizm. Jak dodaje Kolecki, tegoroczna aura jest zarówno wielkim bonusem, jak i wyzwaniem. Papierkiem lakmusowym na cierpliwość i umiejętności polskich winiarzy.

- Każdy przy takim sezonie chce wycisnąć z uprawy co się da. A ważne jest, by zachować umiar i równowagę – podkreśla ekspert. Jeśli winiarze zdadzą ten sprawdzian, a klimat będzie się ocieplał, Polska ma szansę być nową Toskanią.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(24)
egrisikawer
4 lata temu
od dawna temperatura nie jest poważnym problemem - winiarze rozwiązali go banalnie - przenosząc krzewy winorośli z południowych stoków na mniej nasłonecznione - o kontrolowanych terminach zbiorów nie wspomnę ...
Grzegorz Miku...
4 lata temu
Jabcok, Strawberry i wino patykiem pisane, robiliśmy najlepsze na świecie, a żabojady mogą się z tą swoją gorzkawą kwasielizną w szambie się pluskać
Jej
4 lata temu
O kto to pije, Polak to jak chce się napić to tylko piwo a jak upić to wódę a wino to jedynie kobiety albo popiardółki a nie chłopy
sigi2
4 lata temu
Narzekaja na PO ale podatku 40 % nie chcą przywrócić i 22% Vat też
sigi2
4 lata temu
japonia, irlandia, eldorado co jeszcze a żyje się coraz gorzej. rencista po wypadku w pracy , ale nie uzdrowili biegli zwykły rencista ,po 12 latach / co 2 lata komisja/ biegli orzekli że to ze starości stan zdrowia. i 350 zł mniej renty. Zamiast 1300 - 960 , kocham ten kraj.
...
Następna strona