"Włoski kryzys może być początkiem Armagedonu" - dr Artur Bartoszewicz w "Money. To się liczy"
- Największe fundusze inwestycyjne, najwięksi gracze finansowi uznali, że to jest okazja na osłabienie euro, do zagrania na zwiększony koszt obsługi długu - mówił w programie "Money. To się liczy" dr Artur Bartoszewicz ze Szkoły Głównej Handlowej. - To jest dokładnie ta sytuacja, którą mieliśmy w 2008 roku, tuż przed kryzysem, kiedy duzi inwestorzy zaczęli grać na spadki.
Włoski kryzys jest dużo poważniejszy niż grecki, uważa dr Artur Bartoszewicz z SGH. - Z Grecją można było się bawić, to jest mały kraj, mała gospodarka. Włosi to co innego - mówił w studiu "Money. To się liczy".
- Włosi to są banki europejskie. One też są w trudnej sytuacji - zwraca uwagę Bartoszewicz. I dodaje: - Jeśli Włosi zaczną negować Unię, pojawi się konflikt wewnętrzny. Podważenie tych fundamentów, które zostały już zachwiane Brexitem.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl