Notowania

wojna na ukrainie
28.08.2014 07:35

Wojna na Ukrainie. 15 osób zginęło w ostrzale Doniecka

Władze w Kijowie alarmują, że południowo-wschodnia część Ukrainy stała się kolejnym obiektem rosyjskiej agresji. W szturmie biorą udział Rosjanie, co potwierdzają natowscy oficerowie, jednak Rosja zaprzecza tym doniesieniom.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA/VALENTIN EGORSHIN)

_ - Mamy do czynienia z prawdziwą rosyjską inwazją _ - twierdzi doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych Zorian Szkiriak. Eksperci mówią o co najmniej 2 batalionach i kilku grupach dywersantów, które wkroczyły na terytorium Ukrainy. 15 cywilów zginęło podczas ostrzału Doniecka. Rosja twierdzi, że informacje podane przez Kijów _ nie mają związku z rzeczywistością. _Rzecznik resortu Igor Konaszenkow stwierdził, że jednostki, które według Stanów Zjednoczonych, przeniknęły na Ukrainę, prowadziły _ ćwiczenia taktyczne w ramach swoich zadań i na swoim terenie. _

**[Aktualizacja: godzina 21.44]**

**Skrzypczak: Opór ukraińskich wojsk potrwa 2-3 dni**

Interwencja rosyjskich wojsk zmieniła bieg wojny na wschodzie Ukrainy. Według generała Waldemara Skrzypczaka, wojska rosyjskie uratowały separatystów od klęski i teraz to sytuacja ukraińskich wojsk jest bardzo trudna.

Generał Waldemar Skrzypczak mówił w radiowej Jedynce, że okrążone ukraińskie oddziały są w stanie walczyć nie dłużej niż 2-3 dni. _ Są u kresu sił - mają niewiele amunicji, są zmęczone _ - ocenia Skrzypczak.

Zdaniem generała, Putin realizuje plan, na który pozwolił mu Zachód swoim zachowaniem, a rosyjska armia nie wejdzie w głąb Ukrainy, raczej postarają się objąć protektoratem jakieś terytorium podobne do Naddniestrza.

Władze w Kijowie alarmują, że południowo-wschodnia część Ukrainy stała się kolejnym obiektem rosyjskiej agresji. Według Kijowa, w szturmie biorą udział Rosjanie, co potwierdzają natowscy oficerowie, Rosja zaprzecza jednak tym doniesieniom.

Co najmniej 15 osób zginęło w czwartek w wyniku ostrzału artyleryjskiego Doniecka na wschodzie Ukrainy, gdzie trwają walki między prorosyjskimi rebeliantami a ukraińskimi siłami rządowymi - poinformowały władze tego miasta.

Do ostrzału doszło w godzinach popołudniowych. Władze Doniecka nie podały, która ze stron konfliktu dokonała ataku.

W drugiej połowie dnia nastąpił ostrzał artyleryjski rejonu (dzielnicy) Petrowski. Uszkodzona została infrastruktura, zniszczono domy mieszkalne i inne budynki. Są ofiary wśród cywilów: zginęło 11 mieszkańców Petrowskiego, trzech mieszkańców Kujbyszewskiego i jeden Kijowskiego - przekazano w komunikacie.

Ukraińcy nie mają wątpliwości: To inwazja

_ _

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk oświadczył,_ że obecność rosyjskich wojsk w jego kraju oznacza, że prezydent Rosji Władimir Putin rozpoczął wojnę w Europie _. _ Władimir Putin umyślnie rozpoczął wojnę w Europie. Wie o tym cały świat i nie można tego już ukryć. Dlatego teraz oczekujemy od świata konkretnych i efektywnych działań _ - powiedział Jaceniuk w Kijowie.

_ Uważam za niezbędne zwołanie przez naszych zachodnich partnerów pilnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Rosja znacząco zwiększyła swą obecność wojskową na Ukrainie _ - oznajmił. Premier zwrócił się do Zachodu o zamrożenie znajdujących się tam rosyjskich aktywów do czasu wyprowadzenia przez Rosję swych wojsk i sprzętu z Ukrainy.

Sankcje nie przyniosły żadnych rezultatów. W takich okolicznościach należy zamrozić rosyjskie aktywa i finanse do czasu wyprowadzenia z Ukrainy rosyjskich sił zbrojnych, sprzętu i agentury - powiedział szef rządu. W środę Kijów poinformował, że granicę rosyjsko-ukraińską przekroczyły rosyjskie wozy bojowe piechoty oraz ciężarówka, które transportowały żołnierzy do miasteczka Amwrosijewka na wschodzie kraju, niedaleko miejsca, gdzie w poniedziałek zatrzymano 10 innych rosyjskich żołnierzy.

Według niepotwierdzonych dotychczas przez władze w Kijowie doniesień siły rosyjskie zajęły także miasto Nowoazowsk nad Morzem Azowskim. Znajduje się ono w ważnym strategicznie miejscu, na trasie między Rosją a zaanektowanym przez nią Krymem. Według mediów do Nowoazowska wkroczyło 30 rosyjskich czołgów i pół tysiąca żołnierzy piechoty armii Federacji Rosyjskiej.

**MON Rosji: Nie wysyłaliśmy wojsk na Ukrainę**

Ministerstwo obrony Rosji zaprzecza doniesieniom o udziale wojsk Federacji Rosyjskiej w nasilających się walkach na wschodzie Ukrainy

Rzecznik resortu Igor Konaszenkow powiedział rosyjskim mediom, że informacje podane przez Kijów _ nie mają związku z rzeczywistością _. Dodał, że jednostki, które, według Stanów Zjednoczonych, przeniknęły na Ukrainę, prowadziły _ ćwiczenia taktyczne w ramach swoich zadań i na swoim terenie. _

_ Według NATO, na Ukrainie jest co najmniej tysiąc rosyjskich żołnierzy. Takie informacje przekazują mediom oficerowie sojuszu. _

Jeszcze dziś, w sprawie sytuacji we wschodniej Ukrainie, zbierze się w trybie pilnym Rada Bezpieczeństwa ONZ. Posiedzenie rozpocznie się o 20:00 polskiego czasu. Wniosek o zwołanie rady złożył Kijów.

Ukraina liczy na status sojusznika USA

Ukraina liczy, że Stany Zjednoczone nadadzą jej status głównego sojusznika spoza NATO - oświadczyła Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) w Kijowie po zwołanym w trybie pilnym posiedzeniu.

Prezydent Petro Poroszenko zwołał je w związku z wtargnięciem na Ukrainę wojsk Federacji Rosyjskiej, które wspierają separatystów prorosyjskich walczących z ukraińskimi siłami rządowymi na wschodzie kraju.

_ - Nasze państwo liczy na pomoc USA, a w szczególności na nadanie specjalnego statusu głównego sojusznika spoza NATO _ - powiedział po naradzie zastępca sekretarza RBNiO Mychajło Kowal.

Główny sojusznik spoza NATO (Major non-NATO Ally - MNNA) to określenie, którego USA używają wobec swoich ważnych partnerów, którzy nie są członkami NATO. Status ten ma m.in. Izrael.

RBNiO poinformowała, że Ukraina poprosi też o konsultacje z państwami, które były stronami zawartego w 1994 Memorandum Budapeszteńskiego o gwarancjach bezpieczeństwa międzynarodowego dla Ukrainy po oddaniu przez ten kraj poradzieckiej broni nuklearnej.

Kowal powiedział, że podczas posiedzenia zdecydowano o przywróceniu od jesieni poboru powszechnego do wojska. Podkreślił, że żołnierze, którzy odbywać będą służbę w ramach poboru, nie będą uczestniczyć w zadaniach w strefie operacji przeciwko siłom prorosyjskim. Ostatni pobór powszechny do wojska przeprowadzono na Ukrainie jesienią 2013 r.

Otwierając wcześniej spotkanie członków Rady Bezpieczeństwa, prezydent Poroszenko oświadczył, że sytuacja na wschodzie kraju jest trudna, ale _ pozostaje pod kontrolą _ władz państwowych.

Szef państwa ocenił, że rosyjskie wojska wkroczyły na Ukrainę, by wesprzeć prorosyjskich separatystów, którzy są wycieńczeni walkami z rządowymi siłami ukraińskimi. _ Na ratunek tej bandzie weszły z Federacji Rosyjskiej, przez niekontrolowany przez nas odcinek granicy, kolumny ciężkiego sprzętu, duża partia broni i żołnierze z regularnych oddziałów rosyjskiej armii _ - powiedział.

_ ##Putin nie chce rozmawiać _

Prezydent Rosji Władimir Putin na razie nie ma w swoim harmonogramie kolejnego spotkania z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką - poinformował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Z kolei rosyjski minister przemysłu i handlu Danis Manturow oświadczył, że rząd Federacji Rosyjskiej nie zamierza w jakikolwiek sposób reagować na wystąpienie premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, w którym ten zwrócił się do Zachodu o zamrożenie znajdujących się tam rosyjskich aktywów do czasu wyprowadzenia przez Rosję swych wojsk i sprzętu z Ukrainy.

Sankcje nie przyniosły żadnych rezultatów. W takich okolicznościach należy zamrozić rosyjskie aktywa i finanse do czasu wyprowadzenia z Ukrainy rosyjskich sił zbrojnych, sprzętu i agentury - oznajmił szef ukraińskiego rządu.

_ ##Wojska tuż przy granicy _

Na południu Rosji, trzy kilometry od granicy z Ukrainą, widać kolumnę pojazdów opancerzonych - relacjonuje Reuters. Niektórzy żołnierze mają białe opaski na ramieniu i są bez dystynkcji; ich pojazdy oznaczone są białymi kręgami i nie mają tablic.

Agencja wyjaśnia, że kolumna, złożona z dwóch transporterów opancerzonych, sześciu ciężarówek wojskowych i wojskowej koparki jechała przez tereny położone tuż przy granicy z tym regionem Ukrainy, który według władz w Kijowie zajęli żołnierze rosyjscy.

Żołnierze siedzący na transporterach opancerzonych mieli ubrudzone twarze, na twarzy jednego z nich widać było ranę; jeden z pojazdów został uszkodzony i znajdował się na holu - przekazał reporter Reutera. Choć na żołnierzach ani na pojazdach nie widać było standardowych oznaczeń, to na śmigłowcu Mi-8, lądującym koło pobliskiego namiotu wojskowej pierwszej pomocy, widać było czerwoną gwiazdę. Jak zaznacza Reuters, symbol ten jest spójny z oznaczeniami wojskowymi Rosji.

Kolumna poruszała się na wschód od strony granicy z Ukrainą w rejonie wsi Krasnodarowka w rosyjskim obwodzie rostowskim. Reuters uściśla jej lokalizację - było to 3 km od granicy, 30 km od miasta Starobeszewe po jej ukraińskiej stronie. Władze ukraińskie twierdzą, że Starobeszewe zajęli żołnierze rosyjscy, by wesprzeć prorosyjskich separatystów.

Żołnierze widziani przez reportera mieli białe opaski na ramieniu lub na nodze. Jest to zbieżne - jak pisze Reuters - z relacjami mieszkańców rejonów wokół Starobeszewa; mówili oni o uzbrojonych ludziach o niejasnej przynależności widzianych w tej okolicy w ciągu ostatnich 48 godzin.

Mężczyzna w mundurze w barwach maskujących, znajdujący się w obozie, gdzie stał namiot pierwszej pomocy, zapytany o białe opaski, powiedział: to znaczy, że wszystko w porządku, że jesteś jednym z nas.

Inny mężczyzna, również z białym materiałem przyczepionym do munduru powiedział reporterowi, że jest z rosyjskiego miasta Iwanowo. Stacjonuje tam - wyjaśnia Reuters - 98. Gwardyjska Dywizja Powietrznodesantowa sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej.

Wszyscy rozmówcy odmówili jednak odpowiedzi na pytanie, czy służą w armii rosyjskiej.

_ ##Ukraina wprowadzi stan wojenny? _

Była premier Ukrainy i przywódczyni partii rządzącej Batkiwszczyna Julia Tymoszenko zaapelowała o natychmiastowe wprowadzenie stanu wojennego w związku z rosyjską agresją wojskową na jej kraj.

Na terytorium Ukrainy wtargnęła w nocy rosyjska armia. Nie mamy prawa chować głowy w piasek i nie możemy nadal nazywać wydarzeń na wschodniej Ukrainie akcją terrorystyczną prowadzoną przez jakichś nieznanych separatystów. Należy jasno stwierdzić, że Rosja rozpoczęła przeciwko Ukrainie wojnę - głosi oświadczenie byłej premier.

Tymoszenko podkreśliła, że stan wojenny powinien objąć obwody doniecki i ługański, co - jej zdaniem - wzmocni system obrony i pozwoli na lepszą koordynację działań wojskowych w tym regionie. Była szefowa rządu oczekuje, że dowodzenie nad armią w całości przejmie prezydent Petro Poroszenko, a decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego zostanie zatwierdzona na pilnym posiedzeniu parlamentu.

_ Działania ukraińskich władz powinny być obecnie spokojne, pewne i zdecydowane. Nasza jedność jest gwarancją naszego zwycięstwa. Nasza ekipa polityczna będzie stała ramię w ramię z prezydentem i całą władzą ukraińską, by bronić naszego kraju. Musimy wiedzieć, że nasza sprawa jest uczciwa: bronimy swojej ziemi i zwycięstwo będzie po naszej stronie _ - ogłosiła Tymoszenko.

_ ##To już nie są pojedynczy żołnierze, a bataliony _

Ekspert wojskowy Dmytro Tymczuk twierdzi, że doszło do kontrofensywy samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej wspieranej przez rosyjskie wojska. O ile jednak wcześniej wsparcie było chaotyczne i polegało na dostawach broni i żołnierzy, obecnie są to zaplanowane na szeroką skalę operacje.

Zorian Szkiriak mówi otwarcie o inwazji w kilku kierunkach, która ma na celu rozproszenie sił ukraińskich, aby wziąć pod kontrolę miejscowości w obwodach donieckim i ługańskim.

Chodzi o powiększenie terytorium samozwańczej Republiki Donieckiej. Rosjanie wraz z terrorystami atakują w dwóch miejscach, pod Amwrosijiwką oraz pod Nowoazowskiem starając się w ten sposób otworzyć sobie drogę na Donieck i Mariupol.

To ostatnie miasto jest ważnym portem nad Morzem Azowskim. Według nieoficjalnych wiadomości Nowoazowsk jest już zajęty przez Rosjan.

_ ##Rosyjskie wojska okopują się w Nowoazowsku _

Nowoazowsk i okoliczne miasta w obwodzie donieckim, na południu Ukrainy, zostały zajęte przez regularne wojska rosyjskie - oświadczył ambasador Ukrainy przy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) Ihor Prokopczuk.

Sytuacja znacząco się pogorszyła, odnotowaliśmy bezpośrednią inwazję sił rosyjskich na regiony wschodniej Ukrainy - powiedział Prokopczuk. Według niego doszło do przejęcia przez regularne siły rosyjskie miasta Nowoazowsk i licznych pobliskich miast.

Ukraina ocenia to jako akt agresji - dodał Prokopczuk.

Rosyjski ambasador Andriej Kielin zaprzeczył tym oskarżeniom i oświadczył, że wojska rosyjskie w żadnym miejscu nie przekraczały granicy. Jedynie oddział kilkunastu żołnierzy rosyjskich przekroczył granicę w sposób niezamierzony dwa dni temu - dodał.

Dyplomaci wypowiadali się po nadzwyczajnym posiedzeniu Stałej Rady OBWE w Wiedniu.

Krótko wcześniej Kielin powiedział agencji ITAR-TASS, że żołnierze rosyjscy nie są w żaden sposób zaangażowani na Ukrainie. Oświadczyliśmy w sposób wyraźny, że nie ma żadnego zaangażowania rosyjskich wojskowych, nie dostarczamy tam żadnego sprzętu - oznajmił. Oskarżenia o to, że idą tam kolumny z bronią, zabrzmiały już w zeszłym tygodniu i jeszcze w poprzednim. Wszystkiemu temu zaprzeczono i zaprzecza się również i teraz. Te oskarżenia nie mają sensu - oświadczył dyplomata.

Według niego mer Nowoazowska powiedział, iż po ostrzale ukraińscy żołnierze uciekli z tego miasta, a weszli do niego bojownicy pospolitego ruszenia, jak Moskwa nazywa prorosyjskich separatystów.

Wczoraj wieczorem rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) w Kijowie Andrij Łysenko twierdził, że siły ukraińskie wciąż bronią miasta przed prorosyjskimi separatystami. Mer Nowoazowska Ołeh Sidorkin informował tymczasem, że miasto zostało zajęte.

Nowoazowsk ma strategicznie położenie nad Morzem Azowskim, na trasie między Rosją a zaanektowanym przez nią Krymem. Po raz pierwszy w trwającym od czterech miesięcy konflikcie walki sięgnęły tak daleko na południe i na wybrzeże, co sugeruje, że rebelianci wspierani przez Rosję otrzymali posiłki.

W Mariupolu, ważnym mieście portowym nad Morzem Azowskim, panuje spokój. Wciąż znajduje się on pod kontrolą Ukraińców - podał lokalny portal 0629.com.ua. Według jego relacji do Nowoazowska dzień wcześniej wkroczyło 30 rosyjskich czołgów i pół tysiąca żołnierzy piechoty armii Federacji Rosyjskiej.

Ambasador Stanów Zjednoczonych na Ukrainie Geoffrey Pyatt napisał w czwartek na Twitterze, że Rosja bezpośrednio zaangażowała się w działania wojskowe na Ukrainie i skierowała do tego kraju nie tylko swoje wojska, ale i dużą ilość sprzętu: nowoczesne systemy obrony powietrznej, czołgi i artylerię.

Technologii dostarczonej przez Rosję nie jest jednak aż tyle, by zwyciężyć nad siłami zbrojnymi Ukrainy - podkreślił amerykański dyplomata.

Choć władze ukraińskie zatrzymały na wschodzie kraju dziesięciu rosyjskich żołnierzy, Moskwa nie przyznaje, że jej wojska znajdują się na terytorium Ukrainy. We wtorek w Mińsku prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że rosyjscy żołnierze mogli znaleźć się na terytorium Ukrainy podczas patrolowania granicy

_ ##Unia zaniepokojona _

Unia Europejska wyraziła w wielkie zaniepokojenie informacjami o wejściu rosyjskich żołnierzy na terytorium Ukrainy. Sytuacja na Ukrainie będzie tematem szczytu UE w sobotę, który może zapowiedzieć nowe sankcje wobec Rosji.

Jesteśmy w najwyższym stopniu zaniepokojeni ostatnimi wydarzeniami, w tym doniesieniami o tym, co dzieje się w terenie. Powtarzamy nasz apel do Rosji, by natychmiast zaprzestała jakiejkolwiek formy wrogości na granicy, w tym przerzutu broni, sprzętu i personelu wojskowego z Rosji na Ukrainę - oświadczyła rzeczniczka KE ds. polityki zagranicznej Maja Kocijanczicz na konferencji prasowej.

Podtrzymujemy nasze wsparcie dla politycznego rozwiązania kryzysu, opartego na poszanowaniu suwerenności i terytorialnej integralności Ukrainy - dodała.

Konflikt na Ukrainie będzie jednym z tematów sobotniego szczytu UE, który w pierwszej kolejności ma zająć się obsadą stanowisk szefa unijnej dyplomacji i przewodniczącego Rady Europejskiej. W sobotę do Brukseli przyjedzie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Spotka się on z szefem Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso i ma też wziąć udział w spotkaniu przywódców Europejskiej Partii Ludowej.

Według unijnych źródeł dyplomatycznych szczyt potwierdzi możliwość nałożenia kolejnych sankcji na Rosję za destabilizację Ukrainy. Dyplomaci oceniają, że w konflikcie na Ukrainie otwiera się drugi front - na południu tego kraju wokół miasta Nowoazowsk. Celem jest połączenie wschodniej Ukrainy z zaanektowanym przez Rosję Krymem.

Ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony oświadczyła w czwartek, że wojska Federacji Rosyjskiej przejęły kontrolę nad Nowoazowskiem i szeregiem innych miejscowości na południu obwodu donieckiego.

Zdaniem szefa komisji spraw zagranicznych europarlamentu, niemieckiego chadeka Elmara Broka na szczycie UE przywódcy powinni porozmawiać o nowych sankcjach wobec Rosji.

Ze szczytu UE w sobotę powinno popłynąć jasne przesłanie. Wydarzenia ostatnich 24 godzin na Ukrainie powinny nas skłonić do tego, byśmy pomyśleli o nowych sankcjach wobec Rosji - powiedział Brok po czwartkowym spotkaniu z przedstawicielami Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych i Komisji Europejskiej, poświęconym sytuacji w sąsiedztwie UE.

Zdaniem Broka, także podejmując decyzje personalne w sprawie nowego szefa unijnej dyplomacji i przewodniczącego Rady Europejskiej, przywódcy powinni wziąć pod uwagę niebezpieczną sytuację w sąsiedztwie UE. Ważne jest, by szczyt podjął właściwe decyzje i byśmy mieli takiego wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej UE, który nie tylko będzie w stanie reagować, ale także będzie umiał stworzyć strategię polityki sąsiedztwa. Obecnie widoczność UE i jej zdolności do działania są bardzo ograniczone - ocenił Brok.

Powtórzył on, że jego zdaniem najlepszym kandydatem na stanowisko szefa unijnej dyplomacji jest polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, ale - jak zastrzegł - nie ma on szans na objęcie tego stanowiska, bo przypadnie ono europejskim socjalistom, a nie centroprawicy, z której wywodzą się Sikorski i Brok.

Faworytką na stanowisko szefa unijnej dyplomacji jest włoska minister spraw zagranicznych Federica Mogherini, popierana przez europejskich socjalistów.

_ ##Litwa wysuwa zdecydowane żądania wobec Rosji _

Działania Rosji na wschodzie Ukrainy MSZ Litwy określiło jako

Litwa żąda niezwłocznego wycofania sił zbrojnych Rosji z suwerennego terytorium Ukrainy i zaprzestania zbrojnego wspierania separatystów na wschodzie Ukrainy- napisano w oświadczeniu.

ewidentną inwazję sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. W oświadczeniu resort potępił działania Moskwy i zażądał wycofania rosyjskich wojsk z terytorium Ukrainy.

Litwa proponuje, by sytuację na Ukrainie w trybie pilnym omówić na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy ostro potępia rozpoczętą ewidentną inwazję sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy - czytamy w oświadczeniu. Zaznaczono w nim, że działania Rosji są rażącym naruszeniem norm i zasad prawa międzynarodowego, porozumień osiągniętych podczas spotkań międzynarodowych. Działania te naruszają też suwerenność i jedność terytorialną Ukrainy oraz zagrażają bezpieczeństwu w całym regionie - dodano.

_ ##Spada poparcie dla Putina _
_ _Akceptację dla działalności Władimira Putina jako prezydenta Federacji Rosyjskiej wyraża 84 procent obywateli FR - wynika z najnowszego sondażu Centrum Analitycznego Jurija Lewady, niezależnej rosyjskiej pracowni badania opinii publicznej.To o 3 proc. mniej niż w poprzednim badaniu tego ośrodka, wykonanym w dniach 1-4 sierpnia. Obecny sondaż przeprowadzono w dniach 22-25 sierpnia. Wynika z niego również, że poczynań Putina nie aprobuje 15 proc. Rosjan - o 2 proc. więcej niż na początku miesiąca.

Zmalała także - z 66 proc. do 64 proc. - liczba obywateli Rosji uważających, że sytuacja w ich kraju rozwija się we właściwym kierunku. Przeciwnego zdania jest 22 proc. wobec 19 proc. na początku sierpnia.

Z innego badania Centrum Lewady, poświęconego sankcjom Zachodu przeciwko Rosji i kontrsankcjom Moskwy, wynika z kolei, że 65 proc. Rosjan nie odczuwa niepokoju z powodu międzynarodowej izolacji swojego kraju. W różnym stopniu niepokój odczuwa 32 proc. respondentów. _ ##Rosjanie sprawdzają rozkazy wyjazdu dla pojmanych żołnierzy _

Członkowie Rady do Spraw Praw Człowieka przy Prezydencie Rosji zamierzają zwrócić się do Komitetu Śledczego, by sprawdził rozkazy, które mogli wydawać wojskowi dowódcy. Chodzi o polecenia, w wyniku których rosyjscy żołnierze znaleźli się na terytorium Ukrainy.Portal internetowy gazety Kommiersant napisał, że wszystkie rozkazy były wydawane ustnie, dlatego trudno będzie przeprowadzić kontrolę. Siergiej Kriwienko z prezydenckiej Rady do Spraw Praw Człowieka powiedział,że od wczoraj zaczęły przychodzić skargi od Komitetów Żołnierskich Matek i od rodziców wojskowych, którzy informują, że zostali skierowani do walk na Ukrainę.

Kriwienko powiedział, że są wątpliwości, czy takie rozkazy są zgodne z prawem. Wcześniej Rada do Spraw Praw Człowieka przy Prezydencie Rosji zwróciła się do Komitetu Śledczego Rosji z prośbą o sprawdzenie faktów śmierci kilku żołnierzy. Są informacje, że mogli oni zginąć na terytorium Ukrainy.

_ Czytaj więcej w Money.pl * [ ( http://static1.money.pl/i/h/222/m317662.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nato;oskarza;rosje;moskwa;odpowiada,195,0,1604547.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) NATO oskarża Rosję. Ta komentuje i wytyka... * [ ( http://static1.money.pl/i/h/241/m299761.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wojna;na;ukrainie;usa;rosja;ostrzeliwuje;ukraine;artyleria;ze;swego;terytorium,113,0,1587825.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Wojna na Ukrainie. Rosja ostrzeliwuje Ukrainę * [ ( http://static1.money.pl/i/h/115/m311923.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/wojna;na;ukrainie;poroszenko;apeluje;do;obywateli,96,0,1568096.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Poroszenko gotów do dialogu z separatystami? * [ ( http://static1.money.pl/i/h/75/m294987.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/sondaz;71;proc;niemcow;boi;sie;wybuchu;wojny,52,0,1531700.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) 71 procent Niemców boi się wybuchu wojny _

Tagi: wojna na ukrainie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz