Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wojna w afganistanie
10.06.2012 16:20

Wojna w Afganistanie. Amerykanie zaprzestaną rajdów?

Amerykanie nie będą już więcej używać śmigłowców ani samolotów w walkach z partyzantami w afgańskich wioskach i miastcah - ogłosił prezydent Hamid Karzaj.

Podziel się
Dodaj komentarz
(ec.europa.eu)

Amerykanie nie będą już więcej używać śmigłowców ani samolotów w walkach z partyzantami w afgańskich wioskach i miast c ah - ogłosił prezydent Hamid Karzaj. Twierdzi, że obiecał mu to generał John Allen, dowódca zachodnich wojsk w Afganistanie.

Amerykański generał odwiedził Karzaja wraz z ambasadorem USA Ryanem Crockerem, by przeprosić za kolejny pomyłkowy amerykański atak powietrzny, w wyniku którego zginęli cywile.

Do tragedii doszło w środę w podkabulskiej prowincji Logar, gdzie Amerykanie wraz z afgańskim wojskiem usiłowali pojmać jednego z partyzanckich komendantów. Amerykanie twierdzą, że osaczyli go w jednym z domostw, a kiedy zostali ostrzelani, wezwali na pomoc śmigłowce. Początkowo Amerykanie twierdzili, że w wyniku bombardowania zginęli sami partyzanci, a jedynie dwie kobiety zostały lekko ranne. Dopiero gdy wieśniacy wygrzebali ze zburzonych domów ciała dziewięciorga dzieci, pięciu kobiet, kilkunastoletniego chłopaka i trzech starców, Amerykanie oświadczyli, że przeprowadzą w tej sprawie specjalne śledztwo.

Karzaj, który z powodu strzelaniny przerwał wizytę w Chinach, twierdzi, że sprawy wyglądały inaczej. Afgańscy żołnierze, którzy oblegali partyzanckiego komendanta, nie widzieli potrzeby powietrznego wsparcia i zapewniali, że sami daliby sobie radę ze szturmem i pojmaniem partyzanta. _ - Nie konsultując się z nami, Amerykanie sami wezwali śmigłowce - oświadczył prezydencki sekretarz Ajmal Fajzi. - Parę minut cierpliwości ocaliłoby kilkanaście ludzkich istnień _.

Fajzi podkreślił, że zgodnie z podpisanymi wiosną porozumieniami, Amerykanie zgodzili się przekazać dowództwo operacji pacyfikacyjnych Afgańczykom. Dopiero po przekazaniu Afgańczykom kontroli nad afgańskimi więzieniami, władze w Kabulu zgodziły się podpisać z USA porozumienie o współpracy strategicznej, zakładające utworzenie amerykańskich baz wojennych w Afganistanie.

W sobotę Karzaj poskarżył się gen. Allenowi i ambasadorowi Crockerowi, że tragedia w Logarze świadczy, że Amerykanie nie dotrzymują postanowień, wynikających z porozumienia o strategicznej współpracy i Kabul wypowie je, jeśli podobne incydenty będą się powtarzać. Od kwietnia, gdy zawarto porozumienie, Amerykanie co najmniej pięciokrotnie spowodowali śmierć cywilów podczas powietrznych rajdów, towarzyszących operacjom pacyfikacyjnym.

W niedzielę Karzaj ogłosił, że gen. Allen obiecał mu, że raz na zawsze zabroni swoim wojskom używać śmigłowców lub samolotów podczas pacyfikacji terenów zamieszkanych przez ludzi. _ - Wiemy jakie słowa padły w prezydenckim pałacu - powiedział rzecznik dowództwa zachodnich wojsk płk Jimmie Cummings. - Pracujemy nad taktyką i procedurami, by współpracując z afgańskimi władzami minimalizować ofiary wśród ludności cywilnej _.

Czytaj więcej w Money.pl
Francja działa wbrew NATO? Tak chce Hollande W misji bierze udział ponad trzy i pół tysiąca żołnierzy francuskich. Od 2001 roku poległo 87 z nich.
Iran i Afganistan załatwi za jednym razem Kontakt z Ahmadineżadem pozwoli Putinowi osobiście zorientować się, jak Teheran odbiera wzrost napięć wokół swego programu nuklearnego.
Tragiczna pomyłka. Zginęło ośmiu cywilów Ośmioro afgańskich cywilów, członków jednej rodziny, zginęło w nalocie natowskich Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa.
Tagi: wojna w afganistanie, afganistan, wojna, talibowie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz