Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Przemysław Ciszak
Przemysław Ciszak
|

Zakłady Mechaniczne "Tarnów" mają problem. MON odstępuje od umowy i nalicza karę

90
Podziel się:

MON zerwał wartą blisko 9 mln zł umowę na rewolwerowe granatniki dla armii.

Poza bezpośrednią walką, broń przeznaczona jest również do obezwładniania.
Poza bezpośrednią walką, broń przeznaczona jest również do obezwładniania. (ZM Tarnów SA)

Jak twierdzi Inspektorat Uzbrojenia sprzęt nie spełnił wymagań. Teraz "prowadzone są działania związane z egzekucją kar umownych z tytułu odstąpienia od umowy".

Sprawa nie jest jeszcze ostatecznie przesądzona - poinformował Krzysztof Jasiewicz, kierownik biura prasowego Zakładów Mechanicznych "Tarnów" S.A w przesłanym do nas oświadczeniu. Jak przekonuje wciąż trwa wymiana korespondencji pomiędzy ZM Tarnów S.A. a Inspektoratem Uzbrojenia.

Jak tłumaczy, Zakłady Mechaniczne zawarły umowę z Inspektoratem Uzbrojenia w 2016 roku. - ZM Tarnów wyprodukowały granatniki, jednakże nie zostały one do chwili obecnej odebrane przez zamawiającego.

Nie ustosunkował się jednak do pytań, o to czy Zakłady poniosą straty związane z odstąpieniem od umowy przez IU, czy jest możliwość sprzedania tego sprzętu innym podmiotom? Przypomnijmy, że część granatników już wcześniej kupiła policja, a zainteresowane miały być nimi również Wojska Obrony Terytorialnej.

MON stawia sprawę jednoznacznie. - Aktualnie prowadzone są działania związane z egzekucją kar umownych z tytułu odstąpienia od umowy – poinformował money.pl ppłk Robert Wincencik, rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia.

Ile może wynieść kara? Zgodnie z umową - piątą część wartości zamówienia. Z informacji ppłk. Wincencika, zamówienie 200 rewolwerowych granatników RGP-40 opiewało dokładnie na 8 903 918 zł. To oznaczałoby, że ZM Tarnów S.A. musiałoby zapłacić blisko 1,8 mln zł kary umownej.

Inspektorat Uzbrojenia tłumaczy, że ZM Tarnów "nie przedłożyły deklaracji zgodności OiB na granatniki oraz nie przeprowadziły badań zdawczo-odbiorczych granatników zgodnie z Warunkami Technicznymi".

Rewolwerowe granatniki miały być trafić na wyposażenie armii pod koniec 2017 roku. W lutym jednak Inspektorat Uzbrojenia odstąpił od umowy.

Broń tego typu opracowana została we współpracy z placówkami naukowo-badawczym. Zakłady Tanów zachwalają swój sprzęt. Piszą o wysokiej jakość wykonania, ale również jej funkcjonalności. Ma był dostosowana do różnych typów amunicji, szybkostrzelna, lekka i manewrowa, o dobrym skupieniu ognia.

”Broń jest w pełni dostosowana do strzelców prawo- i leworęcznych. Posiada kolbę z regulacją długości i uniwersalną szynę montażową do mocowania celownika kolimatorowego. Na osłonie lufy umieszczono trzy szyny do mocowania dodatkowych akcesoriów” – czytamy w specyfikacji.

Jak tłumaczą Zakłady, poza bezpośrednią walką, broń przeznaczona jest również do obezwładniania, niszczenia urządzeń technicznych, budynków, środków ogniowych, pojazdów lekko opancerzonych oraz stawiania zasłon dymnych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(90)
um
4 lata temu
Nie chcą brać i nakładają kary na producenta. To nienormalne państwo PiS.
wena2k432
4 lata temu
Cały problem z tym granatnikiem był taki, że miał problem z ekstrakcją łusek. Nie był to jednak problem broni, ale partii amunicji wyprodukowanej przez Dezamet (z amunicją od innych dostawców problemy nie występowały). Obecnie podobno Dezamet zmienił technologie wytwarzania łusek i amunicja z nowej partii współpracuje z granatnikiem bez problemu. Broń jest więc jak najbardziej dobra i potrzebna, tylko myślę, że wojskowi sami nie wiedzą co z nią zrobić, lub za jakiś czas kupimy granatniki amerykańskie (bo jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o kasę).
M4
4 lata temu
Po co takie granatniki policji? Partia znów będzie strzelać do robotników?
handlarz
4 lata temu
Wysłać jankesom jako barter za patrioty. Jankesi wyślą na Ukrainę za ciężkie pieniądze, które my Ukraińcom "pożyczymy". Koło się zamknie, towar zniknie, zapłata będzie i to nadal z naszego budżetu
misio56
4 lata temu
pamietacie Irydę? Tez MON szukał dziury w całym, można było poddać samoloty lekkiej modernizacji i latały by jako szkolne do dziś a tak głupota decydentów z MON przekresliła cały projekt. Kilkanaście nowych samolotów poszło na złom. Ale radocha.
...
Następna strona