Wielki wyciek danych. Już można sprawdzić czy nasze dane są bezpieczne

Wyciek danych, które znajdowały się w bazie firmy MyDr, już został określony jednym z największych incydentów w historii Polski. Na rządowej stronie bezpiecznedane.gov.pl można sprawdzić zakres ujawnionych informacji. Zainteresowanie użytkowników jest tak duże, że są problemy z dostępem do serwisu.

 Wyciek danych 19 mln Polaków. Już można sprawdzić, czy nasze dane są bezpieczne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Getty Images
Przemysław Ciszak

Przeniesiono dane na stronę bezpiecznedane.gov.pl, na której można sprawdzić zakres ujawnionych informacji. Sprawdziliśmy jej funkcjonalność. Po zalogowaniu się do rządowego serwisu w prosty sposób weryfikowane są dane i sprawdzane pod kątem możliwego wycieku.

Co istotne, rządowy portal sprawdza wyniki wycieków zarejestrowanych w swojej bazie incydentów. Po chwili otrzymujemy weryfikację.

Weryikacja w serwisie bezpiecznedane.gov.pl
Weryikacja w serwisie bezpiecznedane.gov.pl © bezpiecznedane.gov.pl | bezpiecznedane.gov.pl

Zarejestrowane dane jak: PESEL, imię i nazwisko, datę urodzenia dodatkowo można uzupełnić o adresy e-mail, czy numery telefonów, albo zweryfikować je jednorazowo w wyszukiwarce bezpieczeństwa danych, bez uzupełniania formularza.

Jak wynika z komunikatu, nawet pozytywna weryfikacja "nie oznacza, że ryzyko nie istnieje – warto regularnie monitorować swoje bezpieczeństwo, stosować unikalne i silne hasła oraz włączać dwuetapową weryfikację tam, gdzie to możliwe".

Jeśli jednak dane pojawią się w monitorowanych wyciekach, w serwisie znajdziesz szczegółowe informacje oraz sposoby ochrony i ich zabezpieczenia.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Wielki wyciek

Termin publikacji danych w rządowym serwisie do weryfikacji bezpiecznedane.gov.pl został przesunięty w czasie z powodu działań policji. Chodzi o wyciek 19 mln danych Polaków, które znajdowały się w bazie firmy MyDr.

Firma ta jest dostawcą systemu do prowadzenia m.in. elektronicznej dokumentacji medycznej. Dane, które wyciekły dotyczą 12 tys. podmiotów medycznych.

"W firmie MyDr doszło do nieuprawnionego dostępu do bazy danych systemu, z którego korzystają m.in. przychodnie i gabinety lekarskie. Fakt przełamania zabezpieczeń firmy MyDr jest potwierdzony, służby nie stwierdziły jak dotąd upublicznienia tych danych, z uwagi na dobro obywateli – prewencyjnie przekazujemy jednak informację, czyje numery PESEL znalazły się w wycieku" - czytamy w komunikacie na stronie bezpiecznedane.gov.pl.

W sobotę rano zainteresowanie dostępem do strony jest tak duże, że powstała spora kolejka. Zwrócił na to uwagę w serwisie X Tomasz Rychter, dyrektor technologiczny w Grupie Zero. Rychter przed godziną 9 był 1199 w kolejce.

"Z uwagi na duże zainteresowanie wyciekiem z firmy MyDr, trafiasz do kolejki użytkowników czekających na sprawdzenie danych. Jak tylko będzie to możliwe, wpuścimy cię do systemu i trafisz na stronę logowania" - czytamy.

Wcześniej minister cyfryzacji polecił zastrzeżenie numeru PESEL za pomocą mObywatela. - Mamy do czynienia z jednym z największych incydentów w historii Polski - informował.

Wybrane dla Ciebie