Zwolnienia w budżetówce nawet o 20 proc.? "To absurd, bo nam już teraz brakuje ludzi"

Redukcje zapowiadane przez rząd zdumiewają i niepokoją związkowców. - Przecież u nas ludzie nawet na nadgodzinach nie wyrabiają - mówi Beata Wójcik, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników ZUS. Pojawia się też obawa, że redukcje odczujemy wszyscy, bo na decyzje KAS czy ZUS czekać będziemy jeszcze dłużej.

zusPrzed ZUS często ostawiają się długie kolejki. Jak moga one wyglądać po zwolnieniach pracowników?
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski
Krzysztof Janoś

Szczegółowy plan odchudzenia administracji oraz cięcia kosztów Mateusz Morawiecki ma przedstawić we wrześniu. Zgodnie z zapowiedziami redukcja etatów może sięgnąć nawet poziomu 15-20 proc. Jak już pisaliśmy, cięcia kadrowe mają dotknąć m.in.: administrację rządową, skarbówkę czy pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Poprosiliśmy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o więcej szczegółów zapowiadanych działań. Zapytaliśmy, czy będą to realne zwolnienia, czy "odchudzanie" będzie miało bardziej formę wygaszania etatów.

W takiej sytuacji na miejsce przechodzących na emeryturę nie zatrudnia się kolejnych pracowników. Niestety do czasu opublikowania tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Zobacz także: E-biznes. Coraz więcej kobiet podejmuje wyzwanie. Duża zmiana w profilu działalności

Praca w weekendy

- Znaleźliśmy się w tej grupie [planowanych zwolnień - red.], ale nie powinniśmy w niej być, bo tak naprawdę to nam pracowników bardzo brakuje. Przy tej kadrze nie jesteśmy w stanie wykonywać naszych obowiązków, a nowi ludzie się jakoś do nas nie garną - mówi Beata Wójcik.

Jak zauważa, łatwo też teraz zwolnić, a potem trudno będzie zatrudnić i przeszkolić nowych pracowników ZUS.

- Ponadto, zanim przedstawiono te plany cieć, to my już pytaliśmy o politykę odtwarzania zasobów ludzkich w ZUS. Przecież u nas ludzie nawet na nadgodzinach nie wyrabiają i trzeba pracować w weekendy - mówi Beata Wójcik.

Jak przekonuje, ten nawał pracy związany był z pracą przy tarczach i dodatku solidarnościowym.

- Pracodawca przyjął te nowe obowiązki, ale to my pracowaliśmy w soboty i niedziele. Miałam sygnały, że naruszano maksymalny dobowy czas pracy. W niektórych oddziałach były kontrole PiP i to się potwierdziło - mówi Wójcik.

List do premiera

Dlatego związek wystosował oficjalne pismo do prezes ZUS i premiera, w którym apeluje o wyłączenie ZUS z kręgu jednostek przewidzianych do cięć.

W piśmie związkowcy przekonują, że zmniejszenie zatrudnienia "może jedynie pogłębić problem związany z terminową realizacją wszystkich zadań. Pracodawca ma pełną świadomość, że liczba zatrudnionych w Zakładzie jest niewspółmierna do ilości realizowanych zadań".

Nieoficjalnie od jednego z pracowników ZUS usłyszeliśmy, że redukcje w Zakładzie mogą się rządzącym odbić czkawką. - Niech to się stanie i zobaczymy, co będzie. Przecież to może oznaczać całkowity paraliż tej ważnej instytucji w państwie - mówi pragnący zachować anonimowość urzędnik ZUS z Wrocławia.

Pismo do ministra finansów wysłała też Federacja Związków Zawodowych Pracowników Skarbowych.

Kogo tu zwalniać?

- To absurd, bo nam już teraz brakuje ludzi. Na nabory nikt się nie zgłasza. Jeśli już, to popracuje rok i idzie do sektora prywatnego, mając w papierach, że pracował w KAS. Kadra się starzeje, na nowe miejsca nie ma ludzi. Za chwilę i bez tego rządowego cięcia, nie będzie komu pracować - mówi przewodnicząca Federacji Teresa Raczyńska-Wiśniewska.

Jak wylicza, również i KAS ma coraz więcej pracy w trudnych czasach pandemii.

- Przecież zaraz ulgi przyznawane przez ZUS będzie kontrolował KAS i będzie jeszcze więcej pracy. Podatnicy o zwroty VAT występują coraz częściej, urzędy muszą to robić szybko. Jednak bez kontroli, tego się nie da zrobić, a ten zwrot musi iść w terminie. Dlatego po zapowiadanych cięciach nasze zadania będą niewykonalne - mówi Raczyńska-Wiśniewska.

Niebezpieczne naciski

Zaniepokojeni są też celnicy.

- Ja sobie nie wyobrażam, żeby mogło dojść do zwolnień, chyba żeby komuś zależało na pogorszeniu ściągalności należności do budżetu. Jak w innych miejscach w budżetówce i u nas krucho z pracownikami - mówi Sławomir Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy PL.

Nasz rozmówca liczy, że minister finansów będzie skutecznie stawał w obronie celników, bo on najlepiej wie, że "cięcia zatrudnienia nie mają sensu". - Mogą się jednak pojawić naciski i tego można się obawiać. Może jednak tylko utną wakaty i nie trzeba będzie tych pieniędzy przekazywać nam z budżetu, może tak to się uda rozwiązać - zastanawia się Siwy.

Związkowiec podkreśla jednak, że obawy są.

- Jesteśmy przyzwyczajeni do nierozważnych działań różnych decydentów z różnych opcji politycznych. Dlatego, jeśli jednak do redukcji dojdzie, to spotka się to z naszą odpowiedzią, ale szczegółów nie zdradzę - mówi Sławomir Siwy.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach