Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
02.03.2016 13:26

Dwustronne umowy podatkowe drenują biedniejsze kraje. Traci na nich również Polska

Raport międzynarodowej organizacji pozarządowej ActionAid potwierdza, że umowy dwustronne są jedną z głównych metod agresywnego unikania opodatkowania, stosowanych przez największe firmy, takie jak Amazon czy Google.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Amazon)

Opublikowany na koniec lutego raport międzynarodowej organizacji pozarządowej ActionAid potwierdza, że umowy dwustronne są jedną z głównych metod agresywnego unikania opodatkowania, stosowanych przez największe firmy, takie jak Amazon czy Google. Z tego powodu Polska może tracić rocznie nawet 46 mld zł rocznie.

Organizacje walczące o sprawiedliwość podatkową, jak Instytut Globalnej Odpowiedzialności, przyznają, że metod unikania podatków przez korporacje jest więcej, ale umowy dwustronne należą do najbardziej agresywnych form. Powodują one opłakane skutki dla społeczeństw na całym świecie.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy oszacował, że na mocy tych dokumentów biedniejsze kraje pozbawia się około 200 miliardów dolarów rocznie. Poważne straty ponoszą jednak również kraje bogatsze, w tym Polska.

Eksperci od podatków ActionAid przeanalizowało ponad 500 umów dwustronnych i w swoim raporcie dowodzą, że są one przyczyną pogłębiania się ubóstwa w wielu krajach. Najbardziej drastycznym przykładem jest Bangladesz który zawarł najwięcej niekorzystnych umów dwustronnych i najsilniej ograniczył swoje prawo do egzekwowania obowiązków podatkowych.

Tylko jedna klauzula dotycząca dywidend w podpisanych przez Bangladesz umowach powoduje straty państwa opiewające na około 85 mln dol. rocznie. Tymczasem 66 mln ludzi żyje tam w skrajnej biedzie.

Rosnąca lawina umów

Obecnie na świecie funkcjonuje ponad 3 tysiące umów o unikaniu podwójnego opodatkowania, a liczba ta znacząco zwiększyła się w ciągu ostatnich 20 lat i nadal rośnie.

- W praktyce porozumienia te decydują o tym kiedy, w jaki sposób, a nawet czy w ogóle niektóre kraje mogą nakładać podatki na korporacje, które uzyskują dochody na ich terytorium – przekonuje Daria Żebrowska-Fresenbet z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności - Większość z tych umów powoduje, że dochody wielkich międzynarodowych firm przepływają bez opodatkowania z krajów uboższych do bogatych. Zwiększa to skalę ubóstwa i nierówności

Jak przekonuje eksperta IGO, kraje bogatsze wykorzystują swoją przewagę gospodarczą i polityczną, wymuszając zgodę na umowy, które są dla krajów biedniejszych niekorzystne. - Konieczna jest analiza wpływu tych umów na budżety państw oraz ich rewizja - stwierdza.

Polska ukróci przywileje zagranicznych korporacji?

Ministerstwo Skarbu Państwa zapowiedziało zamiar wypowiedzenia przez Polskę dwustronnych umów inwestycyjnych, które narażają skarb państwa na miliardowe odszkodowania. Podpierając się doświadczeniami nadzorowanej Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, ministerstwo zauważa, że umowy te budzą wątpliwości w Unii Europejskiej, m.in. z punktu widzenia swobody przepływu kapitału.

Zakładają również niskie standardy prawa i orzecznictwa, natomiast idea, jaka towarzyszyła powstawaniu Unii Europejskiej zakłada porównywalność prawa i orzecznictwa w krajach członkowskich.

Jak tłumaczy ministerstwo, umowy BIT były zawierane głównie pod koniec lat 80. i w latach 90. XX wieku, kiedy zaufanie zagranicznych inwestorów do Polski i jej systemu prawnego było niskie, a kraj potrzebował kapitału. Dziś argument o zasadności utrzymywania specjalnych narzędzi ochrony inwestycji z krajami UE wydaje się być nieaktualny, a same postępowania są często wykorzystywane jako dodatkowy element nacisku na stronę polską w relacjach gospodarczych, a nie prawnych.

Jak podkreśla IGO, jeśli Polska wypowie umowy, zagraniczne firmy nie będą już w lepszej pozycji prawnej od firm krajowych. I jedne, i drugie będą odwoływać się do takich samych środków prawnych dostępnych w naszym kraju.

Z danych oenzetowskiego organu UNCTAD, na które powołuje się Instytut, Polska zajmuje 10. miejsce w wśród najczęściej pozywanych w ramach systemu ISDS państw świata. Pozew przeciw nam został złożony co najmniej (bo nie wszystkie sprawy zostały ujawnione) 20 krotnie. Stroną skarżącą byli inwestorzy, którzy twierdzili, że są narażeni na stratę spodziewanych zysków.

Aż pięć spraw zostało wniesionych przez inwestorów zarejestrowanych w Niemczech, cztery w USA, trzy we Francji, po dwie na Cyprze, w Luksemburg i Holandii, a także po jednej z Jordanii i Norwegii - wylicza IGO. Spośród 13 spraw, co do których znamy decyzję arbitrów, wiemy że w sześciu Państwo wybroniło się przed oskarżeniem inwestora, w czterech musiało pójść na ugodę, a w trzech wygrali inwestorzy.

Jak podaje Ministerstwo Skarbu Państwa, obecnie w toku jest 11 postępowań inwestycyjnych, w których wartość sporów szacowana jest na 8-9 mld zł.

Czy Polska rzeczywiście wypowie dwustronne umowy? "Jeśli międzyresortowa analiza tych umów wskaże na konieczność ich wypowiedzenia, rząd przeprowadzi to z poszanowaniem prawa międzynarodowego i dobrych obyczajów" - zapewnia MSP.

Tagi: wiadomości, gospodarka, podatki, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz