Notowania

Młodzi Polacy garną się do zawodów medycznych. Kształcą się w Polsce, by wyjechać na Zachód?

Mam nadzieję, że ci młodzi lekarze i pielęgniarki, którzy teraz się kształcą, będą pracowali w Polsce. Po to są zachęty, które przygotowaliśmy - mówi minister zdrowia.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Robert Wozniak)

Dwa lata temu lekarskiego fachu uczyło się ponad 3 tysiące studentów, w tym – o 1,5 tysiąca więcej. Szkoli się też coraz więcej pielęgniarek. Nowi specjaliści zasilą polskie szpitale czy wzmocnią kadrę medyczną za granicą?

- Mam nadzieję, że ci młodzi lekarze i pielęgniarki będą pracowali w Polsce. Po to są te wszystkie zachęty, które przygotowaliśmy - powiedział money.pl minister zdrowia Łukasz Szumowski, z którym rozmawialiśmy podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. - Chodzi m.in. o bon dla lekarzy specjalizujących się, który wymaga odpracowania dwóch lat z pięciu po skończonej specjalizacji w Polsce, czy też programy dla pielęgniarek, stypendia dla ostatnich dwóch lat. To jest niezwykle ważne bo aż 30 proc. pielęgniarek nie wchodziło do pracy w swoim zawodzie, nie odbierało prawa do wykonywania zawodu. To się na szczęście już zaczęło odwracać. Już mamy więcej pielęgniarek pracujących w systemie.

Głównym czynnikiem decydującym o wyborze miejsca pracy jest jednak pensja.

- To prawda, ale nie tylko. Z rozmów, które odbywam, wynika że równie ważna jest jakość pracy i warunki pracy. To jest także niezwykle ważne - zaznacza szef resortu zdrowia. - Wzrost pensji w systemie ochrony zdrowia konsumował dużą część wzrostu nakładu środków w ogóle na ochronę zdrowia. Ale to było nieuniknione, bo pensje w służbie zdrowia rosły najwolniej w porównaniu do innych gałęzi gospodarki.

Fizjoterapeuci czują się pomijani w rozmowach z ministerstwem. Ich średnie pensje oscylują w granicach 2,1 tys. zł. Społeczeństwo się starzeje i z tego punktu widzenia docenienie zawodu fizjoterapeuty wydaje się zasadne.

- Jesteśmy w stałym dialogu z tym środowiskiem - zapewnia Szumowski. - W tej chwili wprowadzamy nowe rozwiązanie terapeutyczne, pilotaż dostępu do fizjoterapeuty. W tej chwili ta praca polega na tym, że fizjoterapeuta wykonuje to, co lekarz wypisze na skierowaniu. Wiemy, jak to działa w sektorze prywatnym. Płaci się i korzysta z usług, które nas interesują. W placówkach publicznych trzeba przejść przez gabinet lekarza pierwszego kontaktu, potem ortopedy i to wszystko trwa. Chcemy umożliwić pacjentom skorzystanie bezpośrednio z pomocy fizjoterapeuty. O to postulują także sami fizjoterapeuci. Jeśli chodzi o pensje, nie wszystkie postulaty jesteśmy w stanie spełnić, bo możliwości są ograniczone a pieniądze muszą pójść także w te obszary, w których poprawę poczują sami pacjenci czyli skrócenie kolejek.

Na program "Money. To się liczy" zapraszamy od poniedziałku do piątku o 9:15 na wp.pl i money.pl.

Tagi: służba zdrowia, pensje w służbie zdrowia, krynica 2018, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
09-09-2018

Maxwszyscy którzy wyemigrują z Polski, powinni oddać pobrane w naszym kraju 500+ , oraz powinni zapłacić za studia medyczne za które tak naprawdę płacimy … Czytaj całość

09-09-2018

PawełPowinno być tak - Jeżeli chcesz się kształcić za darmo, to po studiach co najmniej 10 lat musisz pracować w Polsce, jak chcesz wyjechać za granicę, to … Czytaj całość

09-09-2018

EmiCi którzy uczą się za publiczne pieniądze powinni to odpracowywać po szkole. Bo Polski nie stać na szkolenia dla innych . Już dawno to powinno być … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (22)

Wybrane dla Ciebie