Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Młodzi Polacy garną się do zawodów medycznych. Kształcą się w Polsce, by wyjechać na Zachód?

 

Dwa lata temu lekarskiego fachu uczyło się ponad 3 tysiące studentów, w tym – o 1,5 tysiąca więcej. Szkoli się też coraz więcej pielęgniarek. Nowi specjaliści zasilą polskie szpitale czy wzmocnią kadrę medyczną za granicą?

- Mam nadzieję, że ci młodzi lekarze i pielęgniarki będą pracowali w Polsce. Po to są te wszystkie zachęty, które przygotowaliśmy - powiedział money.pl minister zdrowia Łukasz Szumowski, z którym rozmawialiśmy podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. - Chodzi m.in. o bon dla lekarzy specjalizujących się, który wymaga odpracowania dwóch lat z pięciu po skończonej specjalizacji w Polsce, czy też programy dla pielęgniarek, stypendia dla ostatnich dwóch lat. To jest niezwykle ważne bo aż 30 proc. pielęgniarek nie wchodziło do pracy w swoim zawodzie, nie odbierało prawa do wykonywania zawodu. To się na szczęście już zaczęło odwracać. Już mamy więcej pielęgniarek pracujących w systemie.

Głównym czynnikiem decydującym o wyborze miejsca pracy jest jednak pensja.

- To prawda, ale nie tylko. Z rozmów, które odbywam, wynika że równie ważna jest jakość pracy i warunki pracy. To jest także niezwykle ważne - zaznacza szef resortu zdrowia. - Wzrost pensji w systemie ochrony zdrowia konsumował dużą część wzrostu nakładu środków w ogóle na ochronę zdrowia. Ale to było nieuniknione, bo pensje w służbie zdrowia rosły najwolniej w porównaniu do innych gałęzi gospodarki.

CZYTAJ: Orlen zaoferuje klientom na stacjach również prąd

Fizjoterapeuci czują się pomijani w rozmowach z ministerstwem. Ich średnie pensje oscylują w granicach 2,1 tys. zł. Społeczeństwo się starzeje i z tego punktu widzenia docenienie zawodu fizjoterapeuty wydaje się zasadne.

- Jesteśmy w stałym dialogu z tym środowiskiem - zapewnia Szumowski. - W tej chwili wprowadzamy nowe rozwiązanie terapeutyczne, pilotaż dostępu do fizjoterapeuty. W tej chwili ta praca polega na tym, że fizjoterapeuta wykonuje to, co lekarz wypisze na skierowaniu. Wiemy, jak to działa w sektorze prywatnym. Płaci się i korzysta z usług, które nas interesują. W placówkach publicznych trzeba przejść przez gabinet lekarza pierwszego kontaktu, potem ortopedy i to wszystko trwa. Chcemy umożliwić pacjentom skorzystanie bezpośrednio z pomocy fizjoterapeuty. O to postulują także sami fizjoterapeuci. Jeśli chodzi o pensje, nie wszystkie postulaty jesteśmy w stanie spełnić, bo możliwości są ograniczone a pieniądze muszą pójść także w te obszary, w których poprawę poczują sami pacjenci czyli skrócenie kolejek.

Na program "Money. To się liczy" zapraszamy od poniedziałku do piątku o 9:15 na wp.pl i money.pl.

Czytaj także
Polecane galerie
potyl
2018-09-11 06:03
No wreszcie cos o fizjoterapii. Sam wyjechalem z Polski bo za 2,1 tys. nie da rady utrzymac rodziny. A prywatnie oczywiscie, da sie zarobic 6-7 dni pracy w tygodniu po 12 godzin a potem nas beda leczyc. Super. Rzad powinien mniej zabierac a nie doplacac do pracy, przestancie rozdawac i zarzadzac nie swoimi pieniedzmi a od razu poprawi sie sytuacja nie tylko fizjoterapeutow ale wszystkich.
wojtek
2018-09-10 09:28
100% odpłatności za studia w zawodach deficytowych! Państwo udziela kredytu na studia do spłaty w 10 lat po skończeniu. W tym Państwo zapewnia staże i praktyki w celu podnoszenia kwalifikacji. Tak to powinno wyglądać. Polecam seria USA Przystanek Alaska - po naszemu Przystanek Wylkowyje :)
moje imie
2018-09-10 09:01
A oni tylko rozmawiają ze środowiskiem, pracują, postulują ,wprowadzają, zmieniają, reformują a ludzie jak wyjeżdżali tak wyjeżdżają /ostatnio jakby szybciej/
Pokaż wszystkie komentarze (21)