Notowania

impact mobility 2018
23.08.2018 10:24

Centralny Port Komunikacyjny. Projekt, jakiego w Polsce nie było

Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego „Solidarność” spowoduje, że Polska stanie się jednym z najważniejszych centrów komunikacyjnych w Europie. To będzie także potężny impuls rozwojowy dla całej polskiej gospodarki.

Podziel się
Dodaj komentarz

Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego „Solidarność” spowoduje, że Polska stanie się jednym z najważniejszych centrów komunikacyjnych w Europie. To będzie także potężny impuls rozwojowy dla całej polskiej gospodarki.

Dyskusja na temat CPK czasami koncentruje się tylko na pieniądzach. Liczby rzeczywiście robią wrażenie, gdyż deklarowane 35 mld zł, jakie mamy zainwestować w zbudowanie nowego portu lotniczego, to kwota, której nie wydaliśmy po 1989 roku na pojedynczy projekt infrastrukturalny. Do tego dochodzi też konieczność poniesienia wydatków na nowe linie kolejowe i modernizację istniejących – 40 mld zł oraz drogi – 8 mld zł, jak również nakłady, które pochłonie budowa Airport City wokół CPK. Inwestycja jest ogromna, ale korzyści będą jeszcze większe.

– Port „Solidarność” stanie się hubem lotniczym dla całej Europy środkowej – nie ma wątpliwości wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. CPK. Wiceminister będzie jednym z kluczowych speakerów na wrześniowym kongresie Impact mobility rEVolution'18 w Katowicach, podczas którego zostanie omawiana także sprawa budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Mikołaj Wild wskazuje, że w zasięgu nowego hubu lotniczego, które zostanie wybudowane w gminie Baranów, pod Warszawą, znajdzie się 180 mln ludzi. – Wszelkie analizy wskazują też na to, że w naszej części Europy będzie rósł ruch lotniczy i to dynamiczniej niż w zachodniej części kontynentu, dlatego CPK jest potrzebny – podkreśla Wild. Dlatego uzasadnione jest planowanie ruchu lotniczego w CPK na poziomie 45 mln pasażerów w pierwszym etapie budowy, ale port ma mieć możliwość rozbudowy, aby obsłużyć 100 mln pasażerów. – Budujemy nowy główny punkt komunikacyjny na
mapie kraju, to będzie przełom w sposobie podróżowania po Polsce, Europie i na inne kontynenty. – zaznacza Mikołaj Wild.

Wiceminister infrastruktury przypomina ponadto, że CPK to ogromne miejsce pracy zarówno w trakcie budowy, jak i późniejszej eksploatacji. Ponadto wokół lotniska powstanie Airport City, w którym znajdą się centra kongresowe, ekspozycyjne, hotele. W efekcie dzięki CPK powstanie bezpośrednio 50 tys. miejsc pracy, a pośrednio nawet 150 tys.

Okęcie jest za małe

Budowa nowego portu jest niezbędna, jeśli ma się rozwijać nasze lotnictwo, a bez lotnictwa nie jest z kolei możliwy rozwój państwa. Mikołaj Wild wskazuje, że nie da się już bardziej rozbudować Okęcia, jak kiedyś warszawskiego lotniska na Polu Mokotowskim. Zaś w obecnej konfiguracji nigdy nie stanie się ono europejskim lotniskiem przesiadkowym. Tymczasem powstanie takiego hubu jest konieczne, jeśli chcemy, żeby wzrosła pozycja Polski na mapie gospodarczej świata.

– Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego oznacza, że Polska ma szansę stać się jednym z kluczowych, a nawet najważniejszym w Europie środkowej hubem przesiadkowym – potwierdza Rafał Milczarski, prezes Polskich Linii Lotniczych LOT. Milczarski, który także będzie jednym ze speakerów podczas Impact mobility rEVolution'18, nie ma wątpliwości, że dzięki CPK wzrośnie nasza pozycja w światowej gospodarce. – Przy CPK mamy do czynienia z rzeczą najważniejszą, bo z konkurencyjnością Polski, z weryfikacją tego, czy jesteśmy w stanie jako kraj rozwijać się długoterminowo w szybkim tempie, czy jesteśmy w stanie być połączeni bezpośrednio ze wszystkimi kontynentami świata – stwierdził Milczarski. Szef LOT nie kryje też, że tylko budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego daje szansę naszemu narodowemu przewoźnikowi na to, aby stał się znaczącą międzynarodową linią lotniczą. Na Okęciu LOT takich możliwości już nie ma.

Komponent kolejowy

CPK będzie lotniskiem międzynarodowym, ale rząd myśli o tym, aby przede wszystkim Polacy uzyskali do niego szybki i wygodny dostęp. Ma to się stać przede wszystkim dzięki budowie 1,5 tys. km nowych linii kolejowych. W połączeniu z realizowanymi lub projektowanymi inwestycjami w modernizację istniejącej sieci kolejowej, da to taki efekt, że pasażerowie będą mogli szybkimi pociągami sprawnie dotrzeć do portu „Solidarność”. Przejazd z centrum Warszawy do CPK zajmie tylko 15 minut, z Łodzi – 25 minut, a Krakowa i Katowic, – 75 minut. Generalnie chodzi o to, aby ten czas dojazdu wyniósł nie więcej niż około 2 – 2,5 godziny, wyjątkiem będą tylko Szczecin i Koszalin, skąd dojazd do CPK zajmie ponad 3 godziny. Mikołaj Wild wskazuje, że w zasięgu tej szybkiej kolei będzie 13 mln osób ze 120 miast – to ludzie mieszkający w promieniu 30 km od stacji, gdzie będą stawać pociągi kursujące w kierunku CPK. Zresztą sieć kolejowa nie będzie służyć tylko lotnisku, tu nie będzie bowiem stacji buforowej, gdzie pociągi kończą
bieg. CPK będzie ogromnym węzłem kolejowym, gdzie będą się krzyżować tory z całego kraju. Szybciej dzięki temu będzie można także przejechać np. z Olsztyna do Wrocławia, czy z Rzeszowa do Poznania.

Kolejarze przekonują, że nie trzeba też budować bardzo drogich i wydzielonych Kolei Dużych Prędkości, aby osiągnąć cele komunikacyjne wskazane przez ministra Wilda. Ireneusz Merchel, prezes spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, która zarządza infrastrukturą torową w Polsce, wystarczy bowiem, aby pociągi poruszały się z prędkością 200-250 km/h, żeby zapewnić wszystkim szybki dojazd do CPK. Takie parametry są przewidziane dla obecnie modernizowanych linii, gdzie PLK chciałyby rozpędzić składy do 230 km/h. Oczywiście, trzeba też będzie wybudować duży dworzec kolejowy w ramach CPK, co będzie sporym wyzwaniem, ale kolej ma też swoje plany związane z portem „Solidarność” – chodzi o włączenie się w proces obsługi podróżnych udających się do CPK.

– Kolej zadeklarowała, że chce się włączyć w proces odprawy podróżnych. Czy to wymaga specjalnych zabiegów inwestycyjnych na dworcach? Nie, gdyż dworce w generalnym założeniu mają spełniać wszystkie standardy obsługi pasażera, a obsługa pasażera lotniczego będzie wymagała pewnych działań organizacyjnych, ale nie dodatkowej infrastruktury. To wyposażenie wykonamy, gdy zdecydujemy, na których dworcach będzie odprawa – wyjaśnił Krzysztof Mamiński, prezes PKP S.A. – Co więcej, rozważamy też odprawę podróżnych w czasie jazdy pociągu, co będzie możliwe dzięki technologiom informatycznym – dodał Mamiński.

Hub logistyczny

Centralny Port Komunikacyjny to szansa nie tylko na rozwój powietrznego ruchu pasażerskiego. Mamy bowiem także perspektywy rozwijania międzynarodowej wymiany towarowej. To jest jeszcze bardziej realne, gdy uwzględnimy fakt, iż CPK będzie miał bardzo dobre połączenia kolejowe i drogowe z całą Polską. Dlatego nie dziwi zainteresowanie CPK ze strony firm spedycyjnych.

Przykładem jest Poczta Polska. Przemysław Sypniewski, prezes PP, zapowiada, że jego spółka wybuduje Centralny Hub Logistyczny, czyli miejsce, gdzie będą obsługiwane przesyłki krajowego i między narodowego e-commerce. CHL będzie zlokalizowany w centrum Polski, w pobliżu CPK. – Centralny Hub Logistyczny będzie współpracować z Centralnym Portem Komunikacyjnym – zapowiada prezes Sypniewski.

Szef Poczty Polskiej mnie ma wątpliwości, że jego projekt jest potrzebny, gdyż zapewni rozwój naszemu narodowemu operatorowi pocztowemu. – Widzimy, jak dynamicznie rozwija się na całym świecie sektor e-commerce, jak gwałtownie rośnie rynek KEP (Kurier-Express-Paczka). Chcemy, aby Poczta Polska stała się firmą o zasięgu międzynarodowym, aby była operatorem logistycznym koordynującym handel między Chinami i Azją, a Europą – podkreśla Przemysław Sypniewski. Wskazuje też, że sporo już się w tym, kierunku dzieje, czego dowodem jest porozumienie Poczty Polskiej i China Post Group, na mocy którego Poczta będzie dostarczać chińskie przesyłki pocztowe do 30 państw europejskich. Hub logistyczny powiązany z CPK znacznie te możliwości rozszerzy, windując Pocztę Polską do pierwszej ligi światowych operatorów. To również całkowicie nowa perspektywa rysująca się przed polską gospodarką.

Oczy na Katowice

Dokąd zmierza ekosystem oparty o cyfrową i elektryczną rewolucję w transporcie i motoryzacji? Co obecnie jest na szczycie fali porywających wizji i skrupulatnych prognoz, mających redefiniować najbliższą przyszłość? Jest miejsce, gdzie można zobaczyć cały obraz nadchodzących zmian. To do Katowic, 12 i 13 września zjadą wszyscy kluczowi gracze z ekosystemu budującego nowe oblicze mobilności. Impact mobility rEVolution'18 to największy w Polsce kongres poświęcony mobilności, przemysłowi transportowemu i zaawansowanym technologiom. 400 firm, 200 start-upów i 150 mówców z całego świata, wśród nich liderzy z takich firm jak Volkswagen Financial Services, Volkswagen Group Polska, Volvo, Nissan czy Airbus. Z pewnością nie powinno zabraknąć nazwisk czołowych postaci z polskiej sceny m.in. premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera Jarosława Gowina, ministra Mikołaja Wilda oraz przedstawicieli największych polskich spółek np. PLL
LOT, Orlen, JSW, Tauron czy Grupy Azoty. Cel? Nadać rewolucji właściwą dynamikę.

Tagi: impact mobility 2018, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-08-2018

Pawełtylko ambitni ludzie i wizjonerzy osiągają sukces. Jeśli chcemy dogonić Niemcy musimy zaryzykowąc, jeslil poniesiemy porażkę nie ma to znaczenia Po … Czytaj całość

23-08-2018

Jan 235No to policzmy te wielkie inwestycje KACZYZMU (na wzór socjalizmu) jakie obiecał premier Morawiecki: 1. uregulowanie Wisły zrobienie z niej głównego … Czytaj całość

23-08-2018

DawidIlu komentujących pracuje w biznesie lotniczym? Co macie poza sympatiami politycznymi? I kompleksami Polaka króremu przecież nic nie może się udać (tu … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (74)