Dolar drożeje na potęgę. Pionowa linia w górę. Powód jest jeden

Kurs dolara w środowe popołudnie wyraźnie wzrósł i przekraczył poziom 3,92 zł. To bezpośrednia reakcja rynków na najnowsze, wyższe od oczekiwań dane o inflacji w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska waluta błyskawicznie umacnia się również względem euro.

Nagła zmiana kursu złotego i euroNagła zmiana kursu złotego i euro
Źródło zdjęć: © East News | Bartłomiej Magierowski, East News, ZipZapic.com
Robert Kędzierski

Amerykańska waluta notuje silne wzrosty na globalnych rynkach finansowych. W środę kurs dolara wobec polskiego złotego (USD/PLN) wzrósł o 0,50 proc. Za jednego dolara trzeba zapłacić ponad 3,92 zł. Oznacza to wzrost o blisko 2 grosze w ujęciu zaledwie jednego dnia.

Złoty traci, a dolar zyskuje także na szerokim rynku walutowym. Kurs dolara do euro (USD/EUR) wzrósł o 0,52 proc. do poziomu 0,8976. W tym samym czasie główna para walutowa EUR/USD zanotowała wyraźny spadek o 0,50 proc., osiągając poziom 1,11393. Reakcja inwestorów giełdowych była natychmiastowa. Amerykańskie indeksy zmieniły kierunek notowań i zaczęły tracić na wartości tuż po publikacji nowych danych gospodarczych.

Inflacja w USA powyżej prognoz

Główną przyczyną nagłego umocnienia dolara jest najnowszy raport makroekonomiczny ze Stanów Zjednoczonych. Wrześniowe dane o wskaźniku CPI okazały się wyższe niż zakładały rynkowe konsensusy. Główna inflacja konsumencka w ujęciu rocznym wyniosła 3,7 proc. Analitycy spodziewali się niższego odczytu na poziomie 3,6 proc. Przypomnijmy, że miesiąc wcześniej inflacja wynosiła 3,4 proc.

W ujęciu miesięcznym ceny w USA wzrosły o 0,6 proc. Ten konkretny wynik był zgodny z wcześniejszymi oczekiwaniami ekspertów. Warto jednak zauważyć, że poprzedni miesięczny odczyt wynosił zaledwie 0,4 proc. Dynamika wzrostu cen uległa więc zauważalnemu przyspieszeniu.

Ważne zmiany zaszły również w inflacji bazowej (Core CPI). Wskaźnik ten nie uwzględnia najbardziej zmiennych cen żywności oraz energii. Inflacja bazowa rok do roku wzrosła do 2,6 proc. Prognozy zakładały wzrost jedynie do 2,5 proc. Miesiąc wcześniej wskaźnik ten wynosił 2,4 proc. W ujęciu miesięcznym inflacja bazowa wyniosła 0,3 proc. Przebiła tym samym oczekiwania rynkowe ustalone na poziomie 0,2 proc.

Koszty paliw napędzają wzrosty

Szczegółowe dane z amerykańskiego raportu pokazują główne źródła obecnych wzrostów cen. Za wyższą inflację w Stanach Zjednoczonych odpowiadają przede wszystkim rosnące koszty paliw i energii. Ceny samych paliw przyczyniły się do wzrostu wskaźnika o około 9 proc. Koszty energii dołożyły do tego kolejne 15 proc. wzrostu. Pozostałe kategorie produktów i usług miały mniejszy wpływ na ostateczny wynik.

Dla rynków walutowych takie dane stanowią bardzo konkretny sygnał. Wyższa inflacja oznacza, że presja cenowa w amerykańskiej gospodarce nie ustępuje. Proces dezinflacji, czyli spowalniania tempa wzrostu cen, okazał się słabszy niż wcześniej przewidywano.

W szerszym kontekście historycznym dolar umacnia się względem złotego od dłuższego czasu. Od początku bieżącego roku kurs pary USD/PLN wzrósł już łącznie o 9,28 proc. Zmiana w perspektywie ostatnich 52 tygodni wynosi natomiast 6,84 proc. W tym okresie minimum kursowe wynosiło 3,4778 zł. Z kolei maksimum sięgnęło poziomu 3,9337 zł. Obecne wyceny wyraźnie zbliżają się do rocznych szczytów.

Bieżące dane o inflacji wpływają bezpośrednio na oczekiwania wobec amerykańskiego banku centralnego. Utrzymująca się presja cenowa zwiększa prawdopodobieństwo utrzymania restrykcyjnej polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Dane sugerują, że inflacja może utrzymać się powyżej celu Fed przez dłuższy czas. To zwiększa szanse na kontynuację cyklu zmian w obszarze stóp procentowych w USA, co z kolei napędza obecne wzrosty kursu amerykańskiej waluty.

Wybrane dla Ciebie