Jak startupy dostają miliony dolarów, żeby robić z nas idiotów
Inteligentny uchwyt na papier toaletowy, który świeci na czerwono, kiedy kończy się rolka (jakby nie było tego widać gołym okiem), termometr doodbytniczy podłączany do smartfona za pomocą kabla, żeby odczytać wysokość temperatury, czy szczotka do włosów z wifi i żyroskopem, która po głębokiej analizie mówi, że włosy są niesforne. Nie, wyciskarka do soków Juicero nie jest jedynym wynalazkiem Doliny Krzemowej kosztującym majątek i nikomu do niczego nie potrzebnym.