Zagraniczne firmy porzuciły Rosję, ale "lista wstydu" wciąż istnieje. Spora w tym zasługa Putina
Sankcje nakładane przez sektor prywatny na moskiewski reżim za wojnę w Ukrainie pozbawiły Rosjan dostępu do zachodnich marek i technologii. Cel jest jasny, czyli zadanie tak bolesnego ciosu, by Rosja straciła zapał do inwazji, a społeczeństwo rosyjskie - naciskało na szybkie zakończenie agresji. Efekty są widoczne, choć szczelnie ukrywane przez Władimira Putina. Exodus jednak wyraźnie spowolnił. "Lista wstydu", opracowywana przez Uniwersytet w Yale, wciąż jest długa.