WAŻNE
TERAZ

Szalony konkurs i wielka radość! Polska z kolejnym medalem!

Słony rachunek za SAFE? Sprawdzamy, czy da się zbroić taniej

Jednym z głównych zarzutów opozycji względem SAFE jest koszt unijnej pożyczki. Część polityków twierdzi, że emisja własnych obligacji byłaby tańsza. - Niestety nie jest to prawda - wskazuje Jarosław Wolski, analityk wojskowy. Różnica szacowana jest na kilkadziesiąt miliardów złotych.

 Czy Polska przepłaciłaby za SAFE?
Źródło zdjęć: © East News | Adam Burakowski, Jacek Dominski, Stanislaw Bielski
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Polska staje przed jednym z największych wyzwań finansowych w swojej współczesnej historii. Przyjęcie przez Sejm ustawy umożliwiającej skorzystanie z unijnego instrumentu Security Action for Europe (SAFE) to moment zwrotny, który dzieli krajową scenę polityczną. Gra toczy się o kwotę blisko 44 mld euro, co stanowi niemal 30 proc. całej ogólnoeuropejskiej puli programu opiewającej na 150 mld euro

Rząd Donalda Tuska przekonuje, że to bezprecedensowa szansa na modernizację armii przy minimalnym koszcie obsługi długu. Z kolei opozycja i prezydent Karol Nawrocki ostrzegają przed "pętlą zadłużenia" i "politycznymi sznurkami", które Bruksela może dołączyć do wypłacanych transz.

Ile kosztuje SAFE?

Jak podkreśla Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu do spraw tego instrumentu, oprocentowanie pożyczki w ramach programu SAFE wynosi 3 proc. Spłata ma zacząć się 10 lat po otrzymaniu środków i ma być rozłożona na 45 lat.

"Nie mają w życiu żadnego znaczenia". Psycholog zabiera głos ws. stopni w szkole

Jeden z zarzutów opozycji dotyczy kosztu pożyczki. Zdaniem niektórych polityków podobne warunki finansowania można uzyskać bez środków unijnych. Na ten temat głos zabrała m.in. Hanna Majszczyk, wiceminister finansów.

Koszt pozyskania tych pieniędzy ze strony Skarbu Państwa byłby o około 0,7 punktu procentowego wyższy niż to, co mamy z SAFE. Gdyby były to na przykład wydatki w tym czasie realizowane w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych i zakładając, że wtedy zadłużałby się BGK, w takich horyzontach czasowych, z taką karencją spłaty kapitału, to wówczas ten koszt byłby jeszcze wyższy o dodatkowe 0,6 pkt. proc., czyli w sumie 1,3 pkt. proc. więcej niż to, co jest tym kosztem w ramach tej pożyczki - stwierdziła Majszczyk.

Czy SAFE jest drogie? Eksperci zabrali głos

Prof. Paweł Wojciechowski, prezes Instytutu Finansów Publicznych, były minister finansów, w komentarzu dla money.pl podkreśla, że w dyskusji o SAFE kluczowe jest to, żeby porównywać instrumenty o podobnej konstrukcji.

Nie można porównywać gruszek z jabłkami. Jeżeli zestawiamy krótkie, pięcioletnie finansowanie w złotych z 45-letnią stałą pożyczką w euro, to porównujemy zupełnie różne produkty - o innym horyzoncie, innym ryzyku i innej strukturze spłaty. Dopiero gdy porównamy stałe do stałego i długość do długości, a dodatkowo uwzględnimy koszt zabezpieczenia waluty, otrzymujemy uczciwy obraz sytuacji. I przy takim porównaniu SAFE pozostaje jednym z najtańszych dostępnych źródeł długoterminowego finansowania - wskazuje prezes IFP.

- SAFE to około 184 mld zł finansowania na 45 lat, z czego pierwsze 10 lat to karencja w spłacie kapitału, a oprocentowanie wynosi około 3,3 proc. Często porównuje się to do emisji pięcioletnich obligacji BGK, które kosztują około 4,5–4,8 proc. Wtedy różnica wynosi mniej więcej 1 punkt procentowy i daje łącznie 36–60 mld zł oszczędności w całym okresie. To jest poprawne, ale konserwatywne porównanie, bo dotyczy krótkiego finansowania - wylicza Wojciechowski.

Zdaniem szefa IFP, jeśli chcemy porównać SAFE do równie długiego finansowania rynkowego w złotych, musimy sięgnąć do długoterminowych stóp swapowych (stałe stopy procentowe na rynku międzybankowym, odzwierciedlające rynkowe oczekiwania co do średniego poziomu stóp procentowych w danym terminie - przyp. red.), które pokazują, ile kosztuje dziś stały pieniądz na 30–40 lat w złotych.

- Ten koszt wynosi obecnie około 5,5–6 proc. Różnica wobec 3,3 proc. SAFE to już 2–2,5 punktu procentowego - ocenia nasz rozmówca.

Podkreśla przy tym, że unijny program emitowany jest w euro, a porównanie robimy w złotych. - Należałoby uwzględnić koszt zabezpieczenia kursu walutowego. Taki koszt mógłby zmniejszyć przewagę SAFE, ale jej nie zniweluje. Nawet przy konserwatywnym założeniu dodatkowego kosztu około 1 punktu procentowego przewaga pozostaje wyraźna - rzędu ponad 50 miliardów złotych w wartości bieżącej - dodaje.

O ocenę kosztów pożyczki poprosiliśmy też Forum Obywatelskiego Rozwoju. - W dyskusji o opłacalności SAFE kluczowe znaczenie ma porównanie z dotychczasowymi metodami finansowania zakupów zbrojeniowych - wskazał Marcin Zieliński z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Program SAFE jest z pewnością dla Polski bardziej opłacalny niż samodzielne zadłużanie się w celu sfinansowania swoich wydatków obronnych. Z drugiej strony nie możemy zapominać o koniecznych oszczędnościach w wydatkach publicznych. To nadmiarowe wydatki państwa są źródłem wysokiego deficytu, a w świetle dostępnych prognoz bardzo wysoki deficyt będzie utrzymywać się w kolejnych latach - dodał.

Jak wskazał ekonomista, w tym roku wydatki publiczne w Polsce będą wyższe niż w słynących z rozbudowanego państwa opiekuńczego Szwecji i Danii. - Zaledwie w czterech krajach UE wydatki państwa w stosunku do wielkości gospodarki mają być wyższe niż w Polsce. Szybki wzrost wydatków publicznych wynika przede wszystkim z rosnących wydatków na świadczenia socjalne, a nie ze zwiększonych nakładów na modernizację polskiej armii. W tym kontekście ważniejsze od tańszych sposobów finansowania wydatków obronnych jest ograniczenie nadmiarowych wydatków w innych obszarach - zwraca uwagę Zieliński.

Ile Polska płaciła za wcześniejsze kontrakty? Nawet 6,5 proc.

Jarosław Wolski, analityk z kanału "Wolski o Wojnie", wskazuje na wysokość kosztów, z jakimi wiązały się wcześniejsze kontrakty. Według jego analizy, pożyczki z Korei Południowej (KEXIM) opiewały na około 6,5 proc. Z kolei finansowanie z USA w ramach procedury FMS, zgodnie z amerykańskim prawem, nie może być tańsze niż oprocentowanie tamtejszych obligacji, co w praktyce oznacza koszt na poziomie 4,24 proc. powiększony o marżę.

Koszty finansowania zakupów uzbrojenia
Koszty finansowania zakupów uzbrojenia © Licencjodawca

80 proc. środków z SAFE ma zostać w Polsce

SAFE ma też - zgodnie z deklaracjami rządu - przełożyć się na finansowanie polskich firm zbrojeniowych. W Polsce zostać ma 80 proc. unijnych środków. Jak to wyglądało przy poprzednich kontraktach zbrojeniowych? Anna Saraniecka z portalu Kompas przypomina, że kontrakty zawierane przez poprzednie kierownictwo MON z ministrem Mariuszem Błaszczakiem na czele, obejmujące czołgi Abrams, wyrzutnie HIMARS czy samoloty FA-50, wiązały się nie tylko z wysokimi kosztami, ale przede wszystkim z minimalnym udziałem polskiego przemysłu obronnego. Przykładowo, zakup 366 czołgów Abrams za kwotę około 25 mld zł odbył się przy ograniczonym transferze technologii, co zdaniem krytyków pogłębiło uzależnienie techniczne od USA.

Ryzyka i cienie unijnych miliardów

Mimo optymistycznych wyliczeń finansowych projekt SAFE budzi poważne obawy natury strategicznej i społecznej. Adrian Przybylak, komentator Remedia Europe ostrzega, że choć warunki pożyczki wydają się atrakcyjne, to wciąż pozostaje ona długiem, który będzie obciążał polskie finanse publiczne aż do lat 70. XXI wieku. Przybylak zwraca uwagę na aspekt międzypokoleniowy - decyzje podejmowane dzisiaj będą spłacane przez obywateli, którzy nie mają wpływu na obecny kierunek polityki obronnej. Dodatkowo fundusze z SAFE są ściśle celowe i nie mogą zostać przesunięte na inne palące potrzeby, takie jak ochrona zdrowia, mieszkalnictwo czy edukacja.

Innym istotnym ryzykiem, na które wskazuje Karol Nawrocki, jest kwestia tzw. warunkowości politycznej. Prezydent podczas ostatniego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego wyraził obawę, że wypłata kolejnych transz pożyczki może zostać uzależniona przez Komisję Europejską od kwestii niezwiązanych z obronnością, podobnie jak miało to miejsce w przypadku Krajowego Planu Odbudowy. Nawrocki podkreślał, że Polska potrzebuje jasności co do wszystkich warunków i potencjalnych "politycznych sznurków" doczepionych do programu SAFE. Obawy te podziela część opozycji, sugerując, że program może faworyzować zachodnioeuropejskie koncerny zbrojeniowe kosztem lokalnych dostawców.

Droga do obecnego momentu była długa i wyboista. Po tym, jak na początku stycznia pojawiły się pierwsze sygnały o pozytywnym nastawieniu Komisji Europejskiej do polskiego wniosku, proces nabrał tempa. Pod koniec stycznia Komisja formalnie zaakceptowała polski plan, obejmujący dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro. Kilka dni później unijni ambasadorowie dali ostateczne zielone światło, otwierając drogę do szybkiego wdrożenia programu. Teraz, po przyjęciu ustawy przez Sejm, Polska staje się największym beneficjentem instrumentu, który ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich zdolności obronnych w obliczu rosnących zagrożeń na wschodniej flance.

Karol Nawrocki pytany w miniony weekend w Polsat News, czy podpisze ustawę wdrażającą SAFE, odparł, że "jeszcze mamy czas, jeszcze będą prace w Senacie nad tą ustawą". Zaznaczył, że po posiedzeniu RBN, na którym dyskutowane o SAFE, część obaw pozostała. - Jest jednak kredyt do 2070 roku, z jednej strony wielka szansa, oczywiście nie można wpadać w emocje zupełnie negatywne wokół programu SAFE, ale z drugiej strony nie można też wpadać w taki publicystyczny huraoptymizm - zaznaczył prezydent, nie przesądzając, czy złoży podpis pod ustawą po tym, jak przejdzie ona przez Senat.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
"Prywatyzacja przez giełdę". Resort odpowiada na zarzuty byłego ministra
"Prywatyzacja przez giełdę". Resort odpowiada na zarzuty byłego ministra
Ponad 5 tys. zł do końca życia. Świadczenie wywalczył kolejny skoczek
Ponad 5 tys. zł do końca życia. Świadczenie wywalczył kolejny skoczek
Więcej pociągów z Polski do Niemiec. Podpisano porozumienie
Więcej pociągów z Polski do Niemiec. Podpisano porozumienie
Sytuacja z drewnem wpłynęła na braki pelletu w Polsce? Resort reaguje
Sytuacja z drewnem wpłynęła na braki pelletu w Polsce? Resort reaguje
Pioruny rozchwytywane. Chce je kolejny kraj. "Poważne zainteresowanie"
Pioruny rozchwytywane. Chce je kolejny kraj. "Poważne zainteresowanie"
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.02.2026
Rząd bierze się za mobbing i dyskryminację w pracy. Oto co ma się zmienić
Rząd bierze się za mobbing i dyskryminację w pracy. Oto co ma się zmienić
Dziura w budżecie. Resort odkrył karty po pierwszym miesiącu. "Gospodarka przyspiesza"
Dziura w budżecie. Resort odkrył karty po pierwszym miesiącu. "Gospodarka przyspiesza"
LOT kontra Boeing. We wtorek rusza proces ws. odszkodowania za uziemione MAX-y
LOT kontra Boeing. We wtorek rusza proces ws. odszkodowania za uziemione MAX-y