Rząd częściowo odtajni listę projektów SAFE? "Możemy się spodziewać w najbliższych dniach"
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek, że nie wszystkie szczegóły listy projektów w ramach programu SAFE zostaną upublicznione. Jak mówił, w najbliższych dniach dojdzie do pogodzenia dwóch racji – potrzeby oklauzulowania dokumentu i chęci prezentacji przynajmniej jego zakresu.
Podczas konferencji prasowej w Krakowie minister obrony zapytany został, czy zgłoszona przez Polskę w swoim wniosku o dofinansowanie w ramach SAFE lista projektów zostanie upubliczniona.
Lista projektów do SAFE. Szef MON komentuje
O przekazanie do opinii publicznej zawierającego 139 projektów dokumentu apelowała w ostatnim czasie – szczególnie podczas ostatnich obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego – strona prezydencka.
Kosiniak-Kamysz odpowiadając na pytanie, zauważył, że kraje europejskie mają różne podejście do publikacji zgłoszonych przez siebie list projektów. Zwrócił też uwagę, że szef Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel "często przedstawiał, że dla jego potrzeb negocjacji, dyskusji na pewno oklauzulowanie tego dokumentu jest potrzebne".
Burza w Sejmie. Kosiniak-Kamysz nie wytrzymał: Wielcy i odważni
- Z drugiej strony jest też chęć przedstawienia tych projektów. Szczególnie nasza ambicja – pokazanie, jak wielkie projekty modernizacyjne możemy realizować, jak ważne to jest dla polskiego wojska. Myślę, że w najbliższych dniach możemy się spodziewać, że pogodzimy te racje - rzetelności, staranności i te wnioski płynące od wojska, ale również chęć prezentacji przynajmniej obszaru, zakresu, jakie tematy będą podjęte w programie finansowania z środków europejskich – mówił Kosiniak-Kamysz. Zapowiedział, że "nie wszystkie szczegóły" zostaną ujawnione, ale "kierunek połączenia tych dwóch wartości" jest mu bliski.
Kosiniak-Kamysz przypomniał również, że w trakcie posiedzenia Senatu w tym tygodniu zostanie zgłoszona zapowiedziana przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego poprawka do ustawy wdrażającej SAFE. Zgodnie z zapowiedziami szefa MF zapewni ona, że spłata pożyczki nie obciąży części 29. budżetu, czyli budżetu MON.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak mówił z kolei podczas poniedziałkowej konferencji, że program SAFE jest "gwarancją bezpieczeństwa Polski", a - jak zaznaczył - bezpieczeństwo państwa to także "dobry klimat dla rozwoju gospodarczego, dobry klimat dla inwestorów". Dodał, że ewentualne zawetowanie przez prezydenta uchwalonej przez Sejm ustawy w sprawie programu byłoby "bardzo poważnym błędem politycznym i działaniem przeciwko racji stanu".
W swoim wniosku o pieniądze z Komisji Europejskiej polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizacje mają one zostać przeznaczone. Choć lista nie jest jawna, wiadomo, że obejmować ma najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab; w planach ma być także m.in. zakup tankowców powietrznych produkowanych przez europejski koncern Airbus czy rozwój zdolności antydronowych.
Miliardy na zbrojenia
W ramach unijnego programu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek, i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.
Sejm uchwalił w piątek ustawę wdrażającą program, osadzającą go na polskim gruncie prawnym. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu.