W bieliźnie od Kim Kardashian miał ładunek wart miliony funtów. Polak zapłakał

Polski kierowca ciężarówki, który przewiózł do Wielkiej Brytanii 90 kg kokainy ukrytej w legalnej dostawie bielizny i odzieży marki Skims, która należy do Kim Kardashian, usłyszał wyrok 13,5 roku więzienia. Jak podaje BBC, mężczyzna płakał, gdy ogłaszano wyrok.

W transporcie bielizny firmy Kim Kardashian znaleziono kokainęW transporcie bielizny firmy Kim Kardashian znaleziono kokainę
Źródło zdjęć: © Getty Images, Adobe Stock | Michael Stewart, Tomasz Warszewski
Jacek Losik
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

40-letni Jakub K. z Kartuz przyznał się do przemytu narkotyków kategorii A. Podczas rozprawy w Chelmsford Crown Court miał płakać na ławie oskarżonych, gdy sąd ogłaszał wyrok - relacjonuje BBC.

Brytyjski nadawca informuje, że funkcjonariusze graniczni zatrzymali ciężarówkę Polaka 4 września 2025 r. w Harwich International Port w Essex. Pojazd przewoził 28 palet bielizny i odzieży. Według prokuratury była to legalna dostawa produktów Skims z Holandii, w której ukryto narkotyki przeznaczone do dystrybucji w Wielkiej Brytanii.

Służby zainteresowały się kierowcą ze względu na sposób prowadzenia ciężarówki. Na terenie portu pojazd prześwietlono, a następnie ujawniono skrytkę.

"Żebyśmy wyrobili sobie nawyk". Oto dlaczego sklepy oferują masło po 88 groszy

"Prokurator Jerry Hayes poinformował, że ciężarówka była specjalnie przerobiona. W tylnej części naczepy, w poszyciu drzwi, ukryto 90 pakunków kokainy. Wartość przechwyconego ładunku oszacowano na 7,2 mln funtów" - pisze BBC.

W pojeździe znaleziono też telefon komórkowy powiązany z dostawą narkotyków. Miał ustawioną funkcję automatycznego kasowania danych po 18 godzinach.

Znacząca rola kierowcy

Sędzia Richard Wilkin ocenił, że Polak świadomie zgodził się odegrać istotną rolę w przemycie. - Nie był to udział poboczny ani ograniczony. To była znacząca rola w tej zakrojonej na dużą skalę, komercyjnej operacji - powiedział, zwracając się do oskarżonego.

Sędzia wskazał też, że Jakub K. zgłosił się jako "chętny kierowca", by odebrać narkotyki z terenu przemysłowego w Belgii. Za przewóz miał otrzymać 4,5 tys. euro (3 tys. 918 funtów).

Obrona podkreślała, że oskarżony przyznaje się do winy. James Gray, występujący w imieniu Polaka, przekazał sądowi, że jego klient zachowywał się właściwie w czasie tymczasowego aresztu.

Bez komentarza Kim Kardashian

Po ogłoszeniu wyroku przedstawiciel National Crime Agency Paul Orchard podkreślił, że grupy przestępcze wykorzystują skorumpowanych kierowców do przewożenia narkotyków, często ukrytych w całkowicie legalnych ładunkach.

- Wykrycie i śledztwo doprowadziły do usunięcia znacznej ilości kokainy, a zyski z niej przepadły grupie stojącej za próbą przemytu. Razem z K. stracili też ważną osobę, która umożliwiała taki transport - powiedział.

Sąd zarządził przepadek i zniszczenie narkotyków, a także konfiskatę ciężarówki i telefonu. Orzeczono również, że po odbyciu kary Polak zostanie deportowany. W sprawie próbowano uzyskać komentarz od Kim Kardashian, ale bez skutku, jak podaje BBC.

Źródło: BBC

Wybrane dla Ciebie