Gigaprojekt gazowy Rosji i Chin wciąż niedopięty. Putin chce przekonać Xi
Prezydent Rosji Władimir Putin jeszcze we wtorek ma przylecieć do Pekinu na rozmowy z Xi Jinpingiem. Jedną z kluczowych kwestii ma być projekt gazociągu Siła Syberii 2 o przepustowości 50 miliardów metrów sześciennych rocznie. "Financial Times" podaje, że Kreml liczy też na zwiększenie eksportu energii z Rosji do Chin.
Do wizyty rosyjskiego prezydenta w Chinach dojdzie zaledwie kilka dni po tym, jak w Pekinie pojawiła się delegacja USA, z prezydentem Donaldem Trumpem na czele. Chińskie MSZ potwierdza, że przywódcy mają spotkać się 19 i 20 maja.
Z zapowiedzi Kremla wynika, że rozmowy Putina i Xi mają dotyczyć między innymi "bardzo szczegółowych" ustaleń w sprawie gazociągu Siła Syberii 2. Projekt zakłada przesył gazu do Chin z rosyjskich złóż, które wcześniej obsługiwały rynek europejski.
"FT": Cena za gaz nadal dzieli Pekin i Moskwę
Analitycy oceniają w "FT", że rosnące problemy gospodarcze Rosji cztery lata po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę zwiększają szanse na domknięcie porozumienia. W ich opinii PS2 jest dla Moskwy jedną z niewielu realnych możliwości, by częściowo zrekompensować utracony eksport gazu do Europy.
Polak przejął zakład po amerykańskim gigancie. Wspomina, jak zaczynał w biznesie
Rosja i Chiny we wrześniu podpisały memorandum ws. budowy tego gazociągu. Po tym Gazprom miał rozpocząć prace nad projektami technicznymi. Mimo tego Moskwa i Pekin nie doszły do porozumienia w dwóch kluczowych sprawach: ceny gazu oraz wolumenu, jaki Chiny zobowiązałyby się kupować.
Rosja już jest największym dostawcą ropy naftowej do Chin. Pekin pozostaje też czołowym importerem ropy irańskiej. Wskutek zakłóceń w cieśninie Ormuz, które doprowadziły do globalnego kryzysu energetycznego, Chiny są skore zwrócić się ku Rosji.
Według Wasyla Kaszyna, profesora moskiewskiej Wyższej Szkoły Ekonomii, wojna w Zatoce Perskiej dała Chinom dodatkowy impuls do dywersyfikacji źródeł energii. - Mimo że Putin nakazał eksporterom energii ekspansję na rynki azjatyckie, Rosja nie będzie w stanie w pełni zastąpić importu ropy naftowej z Bliskiego Wschodu do Chin - zaznaczył jednocześnie Kaszyn, cytowany przez "FT".
Władimir Putin stwierdził przed wizytą w Chinach, że "rosyjsko-chińskie obroty handlowe stale rosną i już dawno przekroczyły granicę 200 miliardów dolarów". Dodał, że wzajemne rozliczenia są niemal wyłącznie prowadzone w rublach i juanach. Na środę 20 maja przewidziano rozmowy 39-osobowej rosyjskiej delegacji z jej chińskimi odpowiednikami.
źródło: "FT", tass.ru