38 tys. zł za kilometrówki bez auta. Tak rozliczyła się posłanka Lewicy

Posłanka Anna Maria Żukowska z Lewicy rozliczyła w ubiegłym roku 38 tys. zł kosztów za przejazdy służbowe, co przekłada się na ponad 33 tys. przejechanych kilometrów - donosi "Fakt". Dziennik podkreśla, że odległość od biura posłanki do Sejmu wynosi 1,7 km.

Anna Maria ŻukowskaAnna Maria Żukowska
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada
Piotr Bera
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Dziennik przypomina, że "każdy parlamentarzysta dostaje ryczałt na prowadzenie biura poselskiego. W zeszłym roku była to kwota 23,3 tys. zł, w tym to 25 tys. zł". Za te pieniądze posłowie opłacają m.in. czynsz oraz pracowników, ale mogą też rozliczać kilometrówki.

"Fakt", powołując się na sprawozdania finansowe z serwisu jakglosuja.pl, informuje, że Żukowska rozliczyła 33 tys. km podróży służbowych. To oznacza, że posłanka musiałaby każdego dnia podróżować średnio 90 km. Za te wyjazdy miała uzyskać zwrot w wysokości ponad 38 tys. zł.

Młody Polak jest miliarderem. "To dopiero początek"

Rozliczenia posłów w ramach kilometrówki od lat budzą pytania, zwłaszcza w kontekście dostępności transportu publicznego w stolicy. Warszawa, która oferuje szeroką siatkę autobusów, tramwajów i metra, pozwala parlamentarzystom na bezpłatne przejazdy komunikacją miejską. Mimo to, posłanka zdecydowała się na rozliczenie znacznych kosztów z tytułu podróży autem, choć – jak wynika z oświadczenia majątkowego z 2025 r. – nie posiada własnego samochodu. Przepisy umożliwiały jednak rozliczanie kilometrówki również w przypadku korzystania z pojazdów innych niż prywatne.

Zmiany w kilometrówkach

"Fakt" zwraca uwagę, że dotychczasowe zasady rozliczania nie nakładały obowiązku szczegółowego dokumentowania celów poszczególnych podróży służbowych. Sytuacja zmieni się w tym roku, gdyż "przejazdy w okręgu wyborczym są limitowane — można rozliczyć w ramach kilometrówki maksymalnie 1 725 zł miesięcznie" - czytamy.

Źródło: Fakt

Wybrane dla Ciebie