Rolnictwo łapie zadyszkę. Duży bank o spadku inwestycji na wsi

Najnowszy raport Erste Leasing pokazuje drastyczny spadek inwestycji i pogorszenie nastrojów na wsi. Wskaźnik koniunktury w rolnictwie spadł do najniższego poziomu od wybuchu wojny w Ukrainie.

Problem z inwestycjami na wsiProblem z inwestycjami na wsi
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Początek 2026 roku przyniósł mieszane sygnały z polskiej gospodarki, co bezpośrednio przekłada się na sytuację w sektorze rolniczym. Z jednej strony Ministerstwo Finansów prognozuje utrzymanie wzrostu PKB na poziomie 3,6 proc., z drugiej jednak Główny Urząd Statystyczny odnotował w marcu wzrost inflacji do 3,0 proc. w ujęciu rocznym oraz wyższe bezrobocie. Te makroekonomiczne zawirowania, w połączeniu ze spadkiem ufności konsumenckiej, tworzą trudne otoczenie dla producentów żywności.

Zależność rolnictwa od czynników zewnętrznych, takich jak ceny energii czy globalna polityka handlowa, sprawia, że sektor ten wyjątkowo szybko reaguje na rynkowe wahania. Potwierdzają to badania Szkoły Głównej Handlowej, według których w pierwszym kwartale bieżącego roku wskaźnik koniunktury w rolnictwie spadł do najniższego poziomu od wybuchu wojny w Ukrainie. Co więcej, analitycy Erste Leasing w swoim cyklicznym raporcie "Agroskop" zwracają uwagę, że wskaźnik wyrównanych przychodów pieniężnych gospodarstw osiągnął dno nienotowane od 2009 roku.

"Aż odjęło mi mowę". Rafał Brzoska mówi, co usłyszał od prezydenta Francji

Schłodzenie po inwestycyjnym eldorado

Pogorszenie nastrojów znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w danych finansowych. Z raportu opracowanego przez Erste Leasing wynika, że wynik spółki w segmencie rolniczym po pierwszym kwartale 2026 roku wyniósł nieco ponad 260 milionów złotych, co oznacza spadek o ponad jedną czwartą w ujęciu rocznym. Eksperci instytucji finansowej tłumaczą jednak, że obecne wyhamowanie to efekt wysokiej bazy z 2025 roku, kiedy to rolnicy masowo kupowali sprzęt, by zdążyć przed końcem rozliczeń unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Trend ten doskonale obrazuje rynek maszyn rolniczych. Po ubiegłorocznym, niemal 25-procentowym wzroście finansowania nowych ciągników, pierwsze miesiące tego roku przyniosły spadki sprzedaży zarówno na rynku maszyn nowych (o ponad 16 proc.), jak i używanych (o blisko 14 proc.).

– Rok 2025 był bowiem okresem bardzo silnej aktywności inwestycyjnej, wspieranej przez końcówkę Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014–2020 i terminy realizacji inwestycji w jego ramach. Z tej perspektywy początek 2026 roku można odczytywać nie tylko jako schłodzenie, ale również jako etap korekty po wyjątkowo mocnym okresie inwestycyjnym. Już w poprzednich raportach sygnalizowaliśmy, że bierzemy pod uwagę dokładnie taki scenariusz – wyjaśnia Piotr Domagała, dyrektor do spraw rozwoju sektora rolnego w Erste Leasing.

Autorzy opracowania podkreślają, że inwestycje na wsi nie ustały całkowicie. Badania SGH pokazują, że nakłady na budynki i budowle wciąż utrzymują się powyżej długoterminowej średniej. Rolnicy weszli po prostu w fazę znacznie większej ostrożności, uzależniając kolejne zakupy od dostępności nowych programów wsparcia.

Dwa oblicza produkcji rolnej

Kondycja poszczególnych gospodarstw jest obecnie silnie uzależniona od ich profilu działalności. Raport "Agroskop" wskazuje, że największe problemy dotykają producentów roślinnych. Ceny skupu pszenicy i kukurydzy, choć drgnęły w górę w wyniku napięć geopolitycznych, wciąż oscylują wokół stosunkowo niskiego poziomu 800 złotych za tonę. Wynika to z dużej podaży na rynkach światowych oraz dobrych zbiorów u głównych eksporterów, co zmusza polskich rolników do trudnej walki o zachowanie rentowności.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w produkcji zwierzęcej, gdzie tanie zboża oznaczają niższe koszty pasz. Analitycy Erste Leasing wskazują bydło mięsne jako jeden z najbardziej perspektywicznych kierunków, głównie dzięki bardzo korzystnej relacji cen skupu do kosztów wyżywienia zwierząt oraz spadającemu pogłowiu, które winduje stawki. Stabilnie prezentuje się również rynek drobiu, gdzie ceny kurcząt rzeźnych rosną od początku roku. Drób pozostaje najtańszym źródłem białka, co przy obecnej wrażliwości cenowej konsumentów gwarantuje stabilny popyt, nawet mimo trwającego ryzyka związanego z ogniskami ptasiej grypy.

Rolnik ogląda każdą złotówkę dwa razy

Wpływ na przyszłe decyzje rolników będą miały nie tylko warunki rynkowe, ale też czynniki geopolityczne. Twórcy raportu ostrzegają przed rosnącymi kosztami produkcji, wynikającymi z napięć na Bliskim Wschodzie. Od początku 2026 roku ceny nawozów, w tym saletry amonowej, wzrosły o kilkanaście procent. Dodatkowym ryzykiem pozostają kwestie handlowe, w tym relacje z Ukrainą oraz umowa z krajami zrzeszonymi w bloku Mercosur.

– Najuczciwszy wniosek jest taki, że polska gospodarka weszła w nowy rok z utrzymującym się wzrostem, ale otoczenie makroekonomiczne jest bardziej skomplikowane niż jeszcze kilka miesięcy temu. Z perspektywy podmiotu finansującego rynek oznacza to wejście w etap, w którym decyzje inwestycyjne będą prawdopodobnie mniej spontaniczne, ostrożniejsze, oparte na kalkulacji i prognozie opłacalności, analizie kondycji konkretnych gospodarstw oraz dostępności wsparcia w kolejnych kwartałach – podsumowuje Piotr Domagała.

Wybrane dla Ciebie