Firma porzuciła budowę drogi ekspresowej. Ostatni dzwonek. Mija termin na powrót

W tym tygodniu upływa 30-dniowy termin, jaki GDDKiA wyznaczyła Mostostalowi Warszawa na wznowienie prac na odcinku S19 Domaradz-Iskrzynia na Podkarpaciu. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak wciąż liczy na kontynuację inwestycji przez dotychczasowego wykonawcę.

Porzucona budowa drogi S19Porzucona budowa drogi S19
Źródło zdjęć: © GDDKiA | GDDKiA
Jacek Losik
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Mostostal o odstąpieniu od umowy na budowę 12,5-kilometrowego odcinka, który jest częścią międzynarodowego szlaku Via Carpatia, poinformował na początku kwietnia. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie uznała tej decyzji i wezwała wykonawcę do powrotu na plac budowy w ciągu 30 dni.

- Firma została wezwana do powrotu i do realizacji inwestycji, do której się zobowiązała. Chcielibyśmy, żeby wywiązała się ze swoich obowiązków. Liczymy, że nie będziemy musieli od nowa rozpoczynać procedury przetargowej, bo do takiej Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie zmuszona w przypadku braku reakcji na wezwanie - powiedział we wtorek minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Nadzieje szefa resortu wydają się jednak płonne. Wykonawca twierdzi, że odstąpił od kontraktu z przyczyn leżących po stronie GDDKiA i nie zamierza zmieniać tej decyzji, jak poinformował we wtorek rzecznik prasowy Mostostalu Warszawa Paweł Kwiecień.

Brak snu działa jak alkohol. Ekspert ostrzega

Wśród powodów firma wymienia m.in. nieprzewidziane warunki gruntowe oraz konieczność przeprojektowania obiektów inżynieryjnych po decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ). Według Mostostalu skutkowało to wydłużeniem obiektów o ponad 700 m, a koszt dodatkowych prac miał wynieść ok. 550 mln zł.

Dodajmy, że umowę zawarto w listopadzie 2022 r. GDDKiA ogłosiła przetarg na inwestycję w formule "projektuj i buduj". Mostostal wygrał z ofertą opiewającą na ok. 1,06 mld zł brutto.

Odcinek S19 Domaradz-Iskrzynia na mapie (kolor pomarańczowy)
Odcinek S19 Domaradz-Iskrzynia na mapie (kolor pomarańczowy) © GDDKiA | GDDKiA

Opóźnienie budowy S19 przesądzone

Szef resortu infrastruktury zaznaczył, że jeśli Mostostal Warszawa nie wznowi prac, jeszcze w 2026 r. GDDKiA ogłosi nowe postępowanie.

- Nowego wykonawcę będziemy chcieli znaleźć niezwłocznie, bo tu już nie ma czasu do stracenia. Pieniądze są zabezpieczone i trzeba będzie jak najszybciej wybrać nowego wykonawcę. Mam jednak nadzieję, że zostanie ten dotychczasowy - powiedział Klimczak.

Minister zaznaczył jednocześnie, że opóźnienia na tym fragmencie drogi ekspresowej S19 są już nieuniknione. Pierwotnie zakończenie inwestycji planowano na początek czerwca 2026 r., ale obecny postęp prac to ok. 5 proc.

W dniu, w którym Mostostal ogłosił odstąpienie od umowy, rzeczniczka rzeszowskiego oddziału GDDKiA Joanna Rarus wskazywała, że postawa wykonawcy może mieć znaczenie dla ewentualnej przyszłej współpracy z dyrekcją. Minister, pytany o tę wypowiedź, ocenił, że podobne decyzje przekładają się na wiarygodność spółki w kolejnych postępowaniach.

- Każda firma budowlana dba o to, żeby miała jak najlepszą reputację. Zresztą dotyczy to obu stron kontraktu, to jest nasz wspólny interes. Wykonawcy wiedzą, jakie konsekwencje łączą się w przypadku zejścia z placu budowy albo wyrzucenia ich z niego - dodał minister.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie