Tusk obiecywał benzynę po 5,19 zł. Już znaleźli winnego. "Nieprzewidywalny"
- Politycy Prawa i Sprawiedliwości z Przemysławem Czarnkiem na czele uderzają w państwa koalicję, w państwa rząd za to, że już nie ma programu CPN, że te ceny paliw wystrzeliły - mówił w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce prowadzący Michał Wróblewski. Dorota Łoboda z KO przypomniała, że za czasów PiS ceny paliw też były wysokie. - Tylko premier premier Mateusz Morawiecki z tego co pamiętam nie obiecywał benzyny za 5,18 zł, a premier Donald Tusk obiecywał (Tusk obiecał w 2022 r., kiedy jeszcze był w opozycji, że cena benzyny będzie wynosić 5,19 zł - przyp. red.) - mówił dziennikarz WP. - Tak, tyle tylko, że rzeczywiście już byliśmy bardzo blisko tej ceny, bo benzyna była poniżej 6 zł, ale w tym momencie nieprzewidywalny zupełnie Donald Trump zaatakował Iran. Trudno było trzy lata temu taki rozwój wypadków przewidzieć - mówiła w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce posłanka KO. - Może program CPN powinien zostać utrzymany? Ludzie jadą na wakacje i się wściekają - przekonywał dziennikarz WP. - Ten program kosztował blisko 5 mld zł. Państwo polskie podjęło największą interwencję, jeżeli chodzi o ceny paliwa w Europie. Te ceny paliwa najdłużej były na najniższym poziomie, ale też odpowiedzialność za budżet no nie pozwala w nieskończoność tak niskich cen utrzymywać z budżetu państwa, bo to się wiąże z realnymi kosztami, z pieniędzmi, które można by było przeznaczyć, nie wiem, na ochronę zdrowia, na edukację czy na jakieś inne cele. Będziemy to to obserwować i być może rząd podejmie kolejną interwencję. Ale na razie - ponieważ sytuacja wydaje się stabilizować i te ceny ropy spadają - mamy nadzieję też, że sam rynek jednak tę sprawę wyreguluje - dodała Dorota Łoboda.
Michał Wróblewski