Jak podaje portal Ulysmedia, powołując się na doniesienia rosyjskiej gazety "Kommiersant", Ozon zapowiedział, że do końca września nie będzie pobierał od sprzedawców opłat za transport towarów do Kazachstanu. Firma nie wprowadziła też ograniczeń dotyczących wielkości dostaw. Według Ozonu towary z magazynów w Kazachstanie (w miastach Ałmaty i Astana) będą mogły trafiać zarówno do klientów w tym kraju, jak i w Rosji.
Ozon podjął decyzję po tym, jak w serii ataków ukraińskich dronów ucierpiały jego magazyny w Rosji. 24 sierpnia zaatakowane zostały centra logistyczne w Machaczkale, Krasnodarze, Adygei i Niewinnomyssku, a w kolejnych dniach Ozon informował o atakach m.in. na obiekty w Ufie i Orenburgu oraz w obwodzie rostowskim. Wcześniej celami ataków ukraińskich dronów stały się także obiekty innych rosyjskich firm handlu internetowego, w tym największego konkurenta Ozonu – firmy Wildberries.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Według Ozonu przeniesienie części zapasów do Kazachstanu pozwoli ograniczyć ryzyko związane z kolejnymi atakami. Firma przyznaje, że trasy dostaw będą dłuższe, ale uważa terminy za akceptowalne.
Zdaniem części analityków ograniczeniem tego rozwiązania są niewielkie rozmiary kazachstańskich magazynów oraz wyższe koszty transportu. Dostawa do Moskwy może trwać o 2–3 dni dłużej, a dodatkowe koszty poniosą początkowo sprzedawcy, a następnie konsumenci. Inni, cytowani przez "Kommiersanta", eksperci są zdania, że transport towarów z Kazachstanu do Moskwy może trwać równie długo jak dostawa z Chin, co może skłonić klientów do wyboru tańszych chińskich sprzedawców.
Wildberries też idzie do Kazachstanu
Ozon nie jest pierwszą firmą z branży e-commerce, która po ukraińskich atakach kieruje swój wzrok na Kazachstan. Wcześniej informowano, że w Astanie i Ałmaty, czyli dwóch największych miastach Kazachstanu, koncern Wildberries planuje zbudować centra logistyczne o łącznej powierzchni 260 tys. metrów kwadratowych.
Właścicielka Wildberries Tatiana Kim oceniła szkody wywołane przez ukraińskie ataki na 2 mld dolarów. Władze w Kijowie uzasadniają ataki na magazyny logistyczne tym, że Wildberries zajmuje się dostarczaniem towarów podwójnego zastosowania. Na platformie Wildberries można kupić m.in. wyposażenie dla żołnierzy, w tym kamizelki kuloodporne i hełmy. Służy ona także do pozyskiwania towarów z pominięciem zachodnich sankcji.
Wiele małych, średnich i dużych przedsiębiorstw w Rosji polega na sprzedaży swoich towarów za pośrednictwem Ozonu i Wildberries.