Baranowski prowadził w czwartek w Brukseli rozmowy na temat stosunków handlowych UE z Chinami. Doszło do nich - jak powiedział dziennikarzom - po posiedzeniu Wspólnej Komisji ds. Współpracy Gospodarczej Polska–Chiny, które odbyło się 27 sierpnia w Pekinie. Wiceminister podkreślił, że deficyt w handlu pomiędzy UE a Chinami, który wynosi 1 mld euro dziennie, około 365 mld euro rocznie, jest dalej nie do utrzymania.
- Wszyscy zgadzają się co do tego, że jest to sytuacja, która nie może być kontynuowana. Zastanawiamy się wspólnie nad narzędziami, aby tę sytuację zmienić. Pierwszym narzędziem jest dialog ze stroną chińską. Jeżeli ten dialog nie doprowadzi do oczekiwanych rezultatów, to Unia będzie się przygotowywała i od strony przemysłowej, i od strony handlowej, aby odpowiedzieć i poradzić sobie z tym deficytem - zapowiedział Baranowski.
WIDEOMikrokawalerki w rodzinie Rasia. Wiceminister: nie ma konfliktu interesów
Dialog ten pod koniec czerwca zainicjowała Komisja Europejska. Jego kulminacją ma być wizyta komisarza UE ds. handlu Marosza Szefczovicza w październiku w Pekinie. Relacje handlowe z Chinami będą jednym z głównych tematów szczytu przywódców państw UE w październiku w Brukseli.
W ocenie Baranowskiego odkąd w maju rządy na Węgrzech przejął po Viktorze Orbanie Peter Magyar, nie ma wielkich podziałów pomiędzy państwami w sprawie diagnozy sytuacji. - Niektóre kraje są trochę bardziej twardo nastawione, chyba najbardziej publicznie o tym mówi prezydent Macron - stwierdził wiceminister. Inne kraje - jak zauważył - weszły w duży poziom kooperacji z Chinami. Jako przykład podał Niemcy, ale zwrócił też uwagę, że również i one "prawdopodobnie najbardziej w Europie zmieniają obecnie swoje podejście do Państwa Środka".
- Dialog musi doprowadzić do ruchu ze strony chińskiej. Tego oczekujemy - dodał. Według Baranowskiego przede wszystkim chodzi o wyrównanie warunków konkurencyjności, tak aby Chiny odeszły od wspierania swojego przemysłu m.in. subsydiami.
Tak rośnie chiński eksport
Wartość chińskiego eksportu w ujęciu dolarowym wzrosła w lipcu o 23,9 proc. rok do roku, a importu o 27,5 proc. - wynika z opublikowanych w sierpniu danych administracji celnej. Wzrost ten napędzany jest przez globalny rozwój sztucznej inteligencji, stymulujący popyt na chińskie technologie.
Ze szczegółowych danych wynika, że w ujęciu wartościowym eksport wyniósł w lipcu blisko 398 mld dol., a import - ponad 285 mld dol. Przełożyło się to na nadwyżkę handlową rzędu 112,5 mld dolarów. Zwiększyła się sprzedaż do państw Azji Południowo-Wschodniej - o ponad 38 proc., a także Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych - odpowiednio o 16 i 17 proc.
Popyt na infrastrukturę sztucznej inteligencji podniósł wartość wyeksportowanych układów scalonych o 116 proc. Skok ten wynikał głównie z wyższych cen czipów, gdyż wolumen ich dostaw wzrósł zaledwie o 1,76 proc.
- Spodziewamy się, że zarówno import, jak i eksport utrzymają dynamikę wzrostu w drugiej połowie roku, co wpłynie pozytywnie na rozwój gospodarczy – ocenił cytowany przez "South China Morning Post" Ding Shuang, główny ekonomista ds. Chin i Azji Północno-Wschodniej w Standard Chartered.
Rośnie import chińskich samochodów, akumulatorów i komputerów do Polski
Rosnący import chińskich produktów technologicznych i motoryzacyjnych przyczynia się do pogłębiania nierównowagi w polskim handlu zagranicznym. W pierwszym półroczu 2026 r. deficyt Polski w wymianie towarowej z Chinami wzrósł o 9,7 proc. rok do roku, osiągając 28,6 mld euro - wynika z sierpniowej analizy Polskiego Funduszu Rozwoju. Chiny pozostają tym samym głównym źródłem ujemnego salda w handlu z krajami rozwijającymi się.
Według Polskiego Funduszu Rozwoju za wzrost importu odpowiada przede wszystkim zwiększony napływ produktów związanych z nowymi technologiami i elektromobilnością. W pierwszej połowie roku wartość sprowadzanych z Chin samochodów wzrosła o 117,9 proc. rok do roku, akumulatorów elektrycznych o 59,9 proc., komputerów o 38,9 proc., a części i akcesoriów komputerowych o 38,3 proc.
PFR zwraca uwagę, że rosnący deficyt w wymianie z Państwem Środka wpisuje się w szerszy trend obserwowany w całej Unii Europejskiej. W pierwszym półroczu 2026 r. unijny deficyt handlowy z Chinami zwiększył się o 9,2 proc. rok do roku i wyniósł około 197 mld euro.