Kamil Fejfer to dziennikarz, który w swoich tekstach opiera się na liczbach i danych – i często w ten sposób konfrontuje popularne przekonania. Jak mówi w "Pierwszej Pracy", osoby dłużej pracujące w pewnych zawodach rzeczywiście mogą liczyć na większe pieniądze. - Nie tylko dlatego, że pracują dłużej, ale też mają większe godzinówki – tłumaczy.
WIDEODlaczego młodzi narzekają na pracę, choć rynek im sprzyja? - Kamil Fejfer II Pierwsza Praca # 7
Robisz ponad normę, ale nic z tego nie ma?
Podkreśla jednak, że nie wystarczy ciężko pracować. - Robisz ponad normę, ale też upominasz się o to do swojego przełożonego. Potrzebne są ci kompetencje negocjacyjne – zaznacza.
Jeżeli chcesz osiągnąć coś, co można nazwać sukcesem, czy dojść gdzieś wysoko w hierarchii zawodowej albo jakiejś innej społecznej, to są dwa albo trzy sposoby. Pierwszy to dobre urodzenie — ale tego się nie da wybrać. Drugi to wybitne absolutnie zdolności, fotograficzna pamięć. Trzeci to ciężka praca. Ciężka praca nie gwarantuje ci tego, natomiast na pewno zwiększa prawdopodobieństwo – mówi Fejfer.
Wyjaśnia również, dlaczego – mimo że według danych żyje nam się coraz lepiej – nie odczuwamy istotnej poprawy. - Mi się w ogóle wydaje, że social media zabrały nam owoce postępu. Postęp gospodarczy, postęp społeczny — i to naprawdę duży — dokonał się ewidentnie nie tylko w Polsce, ale w bardzo wielu miejscach na świecie. I to, że my nie czujemy tego postępu, jest między innymi zasługą social mediów – tłumaczy.
Płaca minimalna w Polsce nie jest niska
Fejfer powołuje się m.in. fakt, że "dochody w Polsce w ostatnim czasie rosną niemal najszybciej w krajach OECD" (czyli — jak dodaje — 38 najzamożniejszych krajów świata). Polska pod względem siły nabywczej płacy minimalnej jest na "szóstym, siódmym miejscu w całej Unii Europejskiej — mniej więcej na poziomie Francji".
- Żeby było śmieszniej, mamy ze trzy razy wyższą płacę minimalną — dwa z hakiem — niż Stany Zjednoczone, które są od nas bogatsze — wskazuje. Ale ostrzega, że mechanizm wzrostu minimalnej stawki "zaciął się mniej więcej dwa lata temu". Propozycja płacy minimalnej na przyszły rok jest, "z poprawką na siłę nabywczą i na inflację", taka sama jak w 2025 r.
Czy młodzi są roszczeniowi?
Najostrzejsza część rozmowy to diagnoza pokoleniowa. Wysokie oczekiwania młodych to — twierdzi Fejfer — nie problem, tylko sygnał, że kraj naprawdę się dorobił:
Młodzi, którzy są teraz rzekomo roszczeniowi, prawdopodobnie są bardziej roszczeniowi niż nasze pokolenie — a my byliśmy bardziej roszczeniowym pokoleniem niż poprzednie. To jest symptom postępu. Warunki ekonomiczne zmieniły się na tyle, że młodzi mogą wymagać więcej niż my mogliśmy — bo jeżeli nam się powinęła noga, to naprawdę zajrzała nam bieda do garnka – wyjaśnia Fejfer.
Padają twarde liczby: bezrobocie młodych "wynosi około 12,6 proc.", w 2016 r. było "ponad 20 proc.", w 2013 r. "prawie 30 proc.", w 2003 r. — "45 proc.".
Fejfer nie zostawia też suchej nitki na tezie o kryzysie mieszkaniowym: - Lepsze mieszkania w stosunku do średnich pensji są tańsze niż były 10 czy 15 lat temu. Wynajem jest tańszy niż był 10 czy 15 lat temu w stosunku do naszych pensji. (...) W 2006 r. mieszkało samotnie około 100 tysięcy osób w wieku do 24 roku życia — teraz jest ich ponad 200 tysięcy.
– Kryzys mieszkaniowy jest pewną fabrykacją rzeczywistości. Narracją – mówi twardo dziennikarz.
Podsumowanie odcinka jest już polityczne. - Jesteśmy na tyle bogaci, żebyśmy się zaczęli dzielić. Już się ewidentnie dorobiliśmy. (...) Politycy celują za nisko. Zdecydowanie za nisko - twierdzi Kamil Fejfer.
Odcinek dostępny jest na YouTube. Poprzednie odcinki dostępne są poniżej:
"Przyszedłem na chwilę i zostałem na zawsze". Polski prezes McDonald’s zaczynał od robienia burgerów
Prowadzi Michał Wąsowski, zastępca redaktora naczelnego money.pl.