"Pierwsza Praca" to nowy program na YouTube pod szyldem serwisu Money.pl i Wirtualnej Polski. Prowadzący Michał Wąsowski będzie w nim rozmawiał z ludźmi, którzy opowiedzą o początkach swojej drogi zawodowej — o pierwszych, często prozaicznych zajęciach, nieudanych stażach i o tym, co doprowadziło ich do miejsca, w którym są dzisiaj. Przede wszystkim jednak Pierwsza Praca ma pomagać radzić sobie ze współczesnymi wyzwaniami na rynku pracy – nie tylko przy pierwszym zatrudnieniu, ale także przebranżowieniu i chęci zmiany ścieżki zawodowej.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Patrycjusz Wyżga. Próbował kilka razy, zanim trafił do mediów
W pierwszym odcinku gościem jest Patrycjusz Wyżga – dziennikarz Wirtualnej Polski, autor i prowadzący kanały "Didaskalia" i "Horyzonty" na YouTube. Jak opowiada, próbował za młodu - w czasach licealnych - różnych prac. - Każda z tych trzech prób była nieudana, zakończyła się fiaskiem i wyrzuceniem, jeśli nie odejściem – wspomina Wyżga.
Dopiero gdy trafił do radia, poczuł, że to jest jego powołanie. – To też było liceum. W lokalnym Radiu Grudziądz, między trzecią a czwartą klasą. Wtedy jeszcze nie zarabiałem. To były czasy, kiedy radia nie były jeszcze w komercyjnej sieci, które pozwalały na dużo więcej. Dzisiaj te media są bardziej sformatowane – podkreśla Wyżga.
– Można było przyjść trochę z ulicy i jak był młody chłopak, który chce puszczać muzykę ludziom i jeszcze robi to za darmo, to pracownik idealny – żartuje Wyżga. – To była praca marzeń dla młodego chłopaka – dodaje. Dziennikarz wspomina też, że nie wyobrażał sobie "siebie przed kamerą", a do pracy w telewizji trafił trochę przypadkiem – i został tam na wiele lat.
Jak zostać YouTuberem? Wyżga: To gęste sito
Wyżga daje też radę wszystkim młodym, którym marzy się kariera na YouTube, influencerów. – Coś, co jest możliwe u każdego, od najmłodszych lat, to jest szczerość – wskazuje autor "Didaskaliów" i "Horyzontów".
Opowiada przy tym, że jego syn również marzy o byciu YouTuberem.
– Zawsze mu mówię: zawsze widzisz przykład jeden ze stu tysięcy. 99,9 tys. ludzi próbowało i im się nie udało. Musisz o tym pamiętać, to gęste sito – wyjaśnia Wyżga.
Podkreśla też, że algorytm YouTube to bezlitosne i nieprzeniknione sito – często nie ma jednego wyjaśnienia, dlaczego akurat dany film robi karierę albo dany youtuber, który robi to samo co inni. Według Wyżgi, sukces powinien być w tym przypadku "efektem ubocznym" chęci robienia czegoś dobrego i ciekawego dla odbiorców.
– Gdybym miał wskazać jedną, konkretną rzecz i klucz, który mi towarzyszy, to jest ciekawość. Ja naprawdę jestem ciekaw tego, co ludzie mówią i jestem autentycznie zainteresowany tymi sprawami – dodaje.
– Ciekawość przyda się na każdym etapie. Ale coś, co na pewno jest możliwe u każdego, od najmłodszych lat, to szczerość i naturalność. To działa w dwie strony – udawanie kogoś obniży zasięgi, ale bycie szczerym i autentycznym bardzo pomoże – radzi Wyżga.
Dodaje jednak, że on sam został YouTuberem w wieku 40 lat i sugeruje, żeby "nie czekać tak długo z realizacją swoich marzeń". – Ale szczerość i ciekawość można pielęgnować od początku. – Pokaż ludziom coś więcej, niż jak robisz kawę, pokaż swoją pasję. A popularność przyjdzie jako efekt uboczny, jeśli odrobisz lekcję w postaci fundamentu: rozwinięcia samego siebie – zaznacza.
Oglądaj i subskrybuj program Pierwsza Praca na YouTube. Premiery kolejnych odcinków w czwartki o godzinie 15.00.
Michał Wąsowski, zastępca redaktora naczelnego money.pl