W czwartek na konferencji prasowej w Karpaczu Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany o znaczenie podpisanej w środę umowy na linię kredytową z USA na zakup tamtejszego uzbrojenia.
SAFE z USA lepszy niż z Unii? Wicepremier reaguje
– Mamy różnego rodzaju zdolności dla polskiej armii. Niezależnie od tego, czy środki pochodzą z SAFE, czy z programu USA. Każdy dolar, euro i złotówka od polskiego podatnika jest na wagę bezpieczeństwa – powiedział szef MON. Przyznał, że przy umowie z USA wyszło na jaw kłamstwo, jakoby europejski SAFE – krytykowany przez Pałac Prezydencki i opozycję, był niebezpieczny.
Doceniamy amerykańskie gwarancje kredytowe, ale pamiętajmy, że te pieniądze musimy wydać w USA, a środki z SAFE w ponad 90 proc. już wydaliśmy w polskich zakładach zbrojeniowych – podkreślił różnice w obu programach wicepremier.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Kosiniak-Kamysz został też dopytany o szczegóły rozmów z Amerykanami na temat możliwej lokalizacji stałej bazy USA w Polsce we Wrocławiu. Nie potwierdził wyboru tego miejsca, jednak dał ku temu wyraźny sygnał.
Przyznał, że Dolny Śląsk jest dobrze oceniany przez Amerykanów, którzy tam inwestują. Wspomniał o też inwestycji władz województwa w dostosowanie pasa lotniczego, by mógł przyjmować największe samoloty transportowe. – Pokazujemy Amerykanom nasze zdolności – dodał.
W czwartek i piątek w Polsce przebywać ma delegacja z USA, celem wizytacji możliwych miejsc pod przyszłą bazę wojsk. – Jesteśmy już o krok dalej w tych dyskusjach dlatego, że delegacja amerykańska, przedstawiciele sekretarza Elbridge'a Colby'ego przyjadą do Polski i będą wizytowali Polskę w czwartek i piątek w tym tygodniu – powiedział wiceszef MON Paweł Bejda.