Szef MAP, drugiego dnia Future Mining Forum & Expo 2026 w Katowicach, rozpoczął sesję plenarną, poświęconą przyszłości górnictwa. Zaznaczył, że spółki górnicze są w pakiecie aktywów resortu największym wyzwaniem, ze względu na ich trwającą głęboką restrukturyzację.
Naszym głównym wyzwaniem jest znalezienie balansu pomiędzy energetyką, a górnictwem, jak to kiedyś bywało. Te dwie branże funkcjonowały w sposób komplementarny. Trochę to się zatraciło, a nie chodzi o to, żeby w jednym miejscu maksymalizować zyski, a drugie miejsce tonęło. Musimy włożyć dużo więcej wysiłku, żeby to ustabilizować w interesie systemu energetycznego i bezpieczeństwa energetycznego państwa – stwierdził.
Balczun przypomniał, że MAP nadzoruje spółki wydobywcze i podejmuje główne decyzje właścicielskie, natomiast sektorowe decyzje dot. przyszłości i funkcjonowania branży są w rękach ministra energii. Zapewnił o wzorcowej współpracy obu resortów.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Szef MAP zwrócił uwagę na kontekst trwającego wielkiego projektu inwestycyjnego dot. tworzenia nowego miksu energetycznego (OZE, gaz, atom, ale też węgiel), przy zasadzie maksymalizacji local content.
– Tylko w ciągu najbliższych 10 lat nakłady inwestycyjne na sektor energetyczny będą wynosiły bilion złotych. 1 tys. miliardów: takich inwestycji nie było nigdy w historii - zauważył. – To służy temu, żeby Polska mogła uzyskiwać odpowiednią ilość energii i odpowiednio taniej energii. To jest warunek naszego wzrostu gospodarczego, żebyśmy nie zeszli ze ścieżki, na której się znajdujemy – zastrzegł.
Przyznał, że procesy restrukturyzacyjne branży istotnie przyspieszyły. Jego zdaniem, dotychczasowa sytuacja geopolityczna nie przełożyła się na istotną destabilizację polskiego bezpieczeństwa energetycznego, chociaż – jak podkreślił – musi ono uwzględniać komponent węglowy.
– Ten rok pokazał, że ten komponent węglowy musi być, czy też ma szansę być większy, niż się spodziewaliśmy. Zwiększamy w tej chwili wydobycie w spółkach węglowych i wiemy, jakie jest zapotrzebowanie energetyki na węgiel, jako element stabilizujący. Natomiast, żeby to wszystko mogło się udać, musimy cały czas konsekwentnie restrukturyzować spółki górnicze, poprawiać ich efektywność, bo mamy z tym wielki problem – przyznał.
Zaznaczył, że nawet najefektywniejsza kopalnia Bogdanka ma problem związany z bardzo niskimi cenami węgla, które w polskim systemie są niższe niż na giełdach. Ponieważ w ramach procesów likwidacyjnych spółki górnicze jak Polska Grupa Górnicza czy Południowy Koncern Węglowy są dotowane, na rynku jest bardzo dużo taniego węgla, z którym Bogdanka nie jest w stanie konkurować.
Rewolucja w JSW. Balczun: ogromne wyzwanie
Za ogromne wyzwanie Balczun uznał sytuację Jastrzębskiej Spółki Węglowej, będącej w restrukturyzacji. Przypomniał, że JSW wydobywa nie tylko węgiel koksowy, ale też energetyczny.
– Szukamy w tej chwili systemowych rozwiązań, dotyczących poszczególnych kopalń, przede wszystkim północnych (Budryk, Knurów-Szczygłowice). Wydaje się, że jakaś koncepcja w tej materii jest. Obniżanie kosztów też następuje. W tym roku z branży górniczej odejdzie 7 tys. osób – wskazał minister, przypominając, że umożliwiającą to ustawą górniczą udało się objąć giełdową JSW.
Balczun zwrócił też uwagę na uruchomione już finansowanie płynnościowe JSW przez ARP na poziomie 1,9 mld zł, a także na trwający dialog ze stroną społeczną, koordynowany przez wiceszefa MAP Grzegorza Wronę.
Przypomniał, że podobnie jak w przeszłości udało się uratować PKP Cargo, zawieszając postanowienia układu zbiorowego pracy w porozumieniu ze stroną społeczną, to samo MAP stara się robić w JSW. Zapewnił o konsekwencji działań restrukturyzacyjnych także w PGG, PKW, Węglokoksie Kraj i Bogdance.
Minister zasygnalizował, że nadal największym wyzwaniem w JSW jest utrzymanie płynności i pozyskanie finansowania, w tym zewnętrznego. – Są też inne pomysły – dodał. – Szukamy synergii pomiędzy spółkami. Jak ten dialog jest prowadzony w sposób efektywny i merytoryczny, to widzimy, że pewne rzeczy możemy łączyć – podkreślił.
Przywołał przy tym historyczną rolę Agencji Rozwoju Przemysłu, utworzonej w latach 90. głównie do działań restrukturyzacyjnych, wsparcia, uruchamiania finansowania restrukturyzacji górnictwa czy likwidacji kopalń. Wskazał też na wyzwania dot. zagospodarowania zasobu Spółki Restrukturyzacji Kopalń.
Szef MAP o misji gospodarczej premiera do Indii
Balczun zauważył, że branża szuka alternatywnych możliwości. Przywołał rozmowy z przedstawicielami branży okołogórniczej czy producentami sprzętu dla górnictwa, którzy – jak ocenił – widzą dla siebie perspektywę np. w Indiach inwestujących obecnie w kopalnie węgla na potrzeby własnego systemu energetycznego.
Polski rząd stanie za tymi firmami, będzie wspierał. Jest przygotowywana misja gospodarcza premiera Donalda Tuska do Indii i na pewno będziemy pomagali – zadeklarował.
Przekonywał, że branża okołogórnicza ma pomysł, jak pokazywać potencjał i kompetencje, a także możliwości ich transferu na inne rynki.
Szef MAP nawiązał też do wpływu na branżę wydobywczą decyzji z przeszłości oraz otoczenia rynkowego, które szczególnie przełożyły się na problemy w JSW. Zaznaczył, że okres dekoniunktury z 2015 r. był relatywnie krótszy, niż obecny, ale – jak ocenił – pojawia się światełko w tunelu.
– Mam nadzieję, że eksperckie opinie dotyczące tego, co dzieje się w Australii, Indonezji czy Chinach na końcu spowodują, że ceny jednak ustabilizują się i pójdą w górę z korzyścią dla JSW, a spółka przejdzie restrukturyzację. Wyzwaniem jest też oczywiście JSW Koks, ale tu też mamy jakieś pomysły – zadeklarował.
Balczun zapewnił też, że MAP realizuje strategię aktywnego właściciela, mającego bieżący kontakt z zarządami spółek. – Siadamy bardzo często, dyskutujemy, szukamy pomysłów, jak przez te kłopoty przejść. Prostych recept nie ma, ale państwo polskie robi wszystko, żeby znaleźć rozwiązania – zapewnił minister.
Źródło: PAP