Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki oraz Transformacji Energetycznej i Górniczej w Polsce przedstawiciel Ministerstwa Energii Tomasz Stec informował, że 22 maja podpisano umowę o jednorazowych odprawach pieniężnych dla 1156 osób. Z kolei 26 czerwca zawarto umowę o urlopach górniczych; w 2026 r. ma z nich skorzystać 3092 pracowników, a do 15 lipca skorzystało już 1314.
Program ma obejmować lata 2026-2031, a jednorazowe odprawy przewidziano wyłącznie na 2026 r. Stec przekonywał, że "środki na urlopy i odprawy są już zabezpieczone" i określał mechanizmy osłonowe jako skuteczne. Łącznie oba instrumenty mają objąć 4248 osób.
Ceny paliw drastycznie rosną. CPN wróci? Jest odpowiedź ministra
Inaczej sytuację ocenia Oskar Karwacki ze związku "Jedność" w JSW KWK Pniówek. Ostrzega, że brakuje pracowników na stanowiskach, zwłaszcza w zakładach przeróbczych, gdzie - według niego - płace są niskie, a fachowcy odchodzą do pracy za stawki "dwu- trzykrotnie wyższe".
Związkowcy postulują też przejście z trybu czterozmianowego na trzyzmianowy oraz domagają się wyjaśnień i przeprosin za słowa ministra Wojciecha Balczuna. Minister aktywów państwowych powiedział, że "dopłacamy do górników tylko po to, żeby oni tam byli". Związkowcy wskazują również na brak raportu giełdowego w sprawie ewentualnego postępowania sanacyjnego.
Źródło: wnp.pl