wojciech balczun

Fenomen ukraińskich kolei. "Podczas wojny jest poczucie misji. Opóźnienia są mniejsze niż w Polsce"
68
3:01

Fenomen ukraińskich kolei. "Podczas wojny jest poczucie misji. Opóźnienia są mniejsze niż w Polsce"

- Kolej ukraińska podczas wojny działa na maksymalnych obrotach. Nie miałem co do tego wątpliwości, bo kolejarze mają poczucie misji i ogromnej odpowiedzialności z tytułu wykonywanego zawodu - powiedział w programie "Newsroom" WP Wojciech Balczun, były prezes PKP Cargo i Kolei Ukraińskich. - To widać zwłaszcza teraz, w tym trudnym czasie wojny. Kolej w Ukrainie ma strategiczne znaczenie z punktu widzenia obrony kraju, transferu ludności cywilnej, która ucieka przed skutkami wojny, ale także w zaopatrzeniu i logistyce, która jest teraz tak ważna. Jest to związane z niestandardowym działaniem, gdzie nie patrzy się na rachunek ekonomiczny. Pamiętam, z czasów, gdy byłem szefem kolei ukraińskich, jak jeździłem na wschód i widziałem ostrzelane lokomotywy. To są obrazki, które na całe życie zapadł mi w pamięć. Latałem do Mariupola ze snajperami poniżej linii energetycznych, by uniknąć zestrzelenia. To są niewiarygodne doświadczenia. Ten konflikt po latach rozlał się na cały kraj. Na szczęście zdolność do naprawiania zniszczonej infrastruktury została wówczas przećwiczona i dziś działa fantastycznie. Kolej ukraińska spisuje się znakomicie i – co niesamowite – ma niewielkie opóźnienia. Czasem mniejsze niż te, które zdarzają się w Polsce.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Drastyczne podwyżki cen biletów w PKP Intercity. "Może rząd szykuje pieniądze na podwyżki w roku wyborczym"
44
4:00

Drastyczne podwyżki cen biletów w PKP Intercity. "Może rząd szykuje pieniądze na podwyżki w roku wyborczym"

- Od lat obserwujemy w Europie renesans przewozów kolejowych, UE stawia na ten ekologiczny i przyjazny dla środowiska środek transportu - powiedział w programie "Newsroom" WP Wojciech Balczun, były prezes PKP Cargo i Kolei Ukraińskich. – W Polsce mamy gorącą dyskusję na temat drastycznych podwyżek cen biletów w PKP Intercity. Podwyżki od czasu do czasu muszą się zdarzyć, ale nie powinny być przeniesieniem w całości nieefektywności na pasażera. Mamy inflację, wzrost kosztów energii trakcyjnej oraz usług i oczywiście nie wszystko da się zoptymalizować. Natomiast bardzo niewiele słyszę o działaniach w celu obniżenia kosztów funkcjonowania firm kolejowych z Intercity na czele. Niewiele jest także dyskusji o obniżeniu kosztów dostępu do infrastruktury, a nie ma planów restrukturyzacji Polskich Linii Kolejowych. Politycy na kolej patrzą jak na obszar obarczony dużym ryzykiem. Jesteśmy w roku wyborczym i jestem pewien, że w kolejowych spółkach będzie presja na podwyżki płac. Być może politycy przewidują, że będą musieli się ugiąć pod tymi naciskami i poprzez podwyżki budują sobie poduszkę finansową, by spełnić żądania. Nie pochwalam tego, bo nie przeprowadzono właściwych reform, by obniżyć koszty funkcjonowania spółek. Skupiono się na wspieraniu transportu, są przecież rosnące stale państwowe dotacje. Minister Adamczyk mówi, że gdyby nie one, podwyżki byłyby na poziomie 50 proc. Tylko to jest ciągle myślenie w kategoriach: jak dosypać.