Córka polityka PSL pozostanie wiceprezesem KGHM? "Aktualne"
Anna Sobieraj-Kozakiewicz, córka działacza PSL, od kilku miesięcy jest wiceprezesem KGHM. – Pani prezes wykonuje swoją pracę bardzo rzetelnie i profesjonalnie – stwierdził w Radiu ZET Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. Podkreślił, że interesują go kompetencje osób w zarządach spółek Skarbu Państwa.
Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, ogłosił plan profesjonalizacji spółek Skarbu Państwa. We wtorek w Radiu Zet został zapytany, czy posada wiceprezesa KGHM dla Anny Sobieraj-Kozakiewicz, córki działacza PSL Dariusza Sobieraja z Krosna, jest już nieaktualna.
– Nie, aktualne - odpowiedział Wojciech Balczun. – Ja za każdym razem powtarzam jedną rzecz. Weryfikacją i kluczem do wszystkiego jest kwestia kompetencji. Naszym zadaniem jest ocenianie kompetencji osoby, która idzie do zarządu, czy ma odpowiednie przygotowanie, czy ma odpowiednie doświadczenie, czy ma odpowiednie wykształcenie i tak dalej, i tak dalej - kontynuował minister aktywów państwowych.
Dopytywany był, czy można być czyjąś rodziną albo kolegą i pracować w spółce Skarbu Państwa, jeśli ma się kompetencje. - Nazywam to w ten sposób: nie zaglądam nikomu do alkowy, nie pytam się o preferencje seksualne, o światopogląd, o preferencje polityczne. Pytam się o kwalifikacje - podkreślił Balczun.
Odpowiedzialność Balczuna. Budka wprost o decyzji ministra aktywów
W kontekście posady Anny Sobieraj-Kozakiewicz, która w czerwcu 2025 r. została wiceprezesem KGHM, podkreślił, że nie będzie składał deklaracji dotyczących pozostania jej na stanowisku, bo to kwestia strategii właścicielskiej. - Pani prezes wykonuje swoją pracę bardzo rzetelnie i profesjonalnie - ocenił.
Dopytywany o zamianę prezesa i wiceprezesa KGHM oraz doniesienia, że w spółce dojdzie "do tsunami Balczuna", które ma "rozerwać" wpływy byłego wiceministra aktywów państwowych Roberta Kropiwnickiego, obecny szef MAP przekazał, że "absolutnie nie ma tutaj żadnych personalnych intencji".
Sytuacja spółek Skarbu Państwa
Według ministra sytuację spółek Skarbu Państwa w ostatnich dwóch latach należy ocenić pozytywnie. Balczun stwierdził, że "nie jest źle, jest dobrze natomiast zawsze może być lepiej". Zaznaczył, że w sprawie SPP jego resort nie podejmuje pochopnych decyzji, a są one zawsze poparte analizą i uzasadnione merytorycznie.
– Ostatnie 2 lata pokazały bardzo dobrze, jak istotnie wzrosła wartość SSP, zwłaszcza tych notowanych na giełdzie. Orlen rekordowa kapitalizacja, PKO BP rekordowa kapitalizacja, PZU. Wróciło zaufanie inwestorów. Spółki mają dużo lepsze notowania, niż miały wcześniej – zapewnił szef MAP.
Pytany o sytuację w Grupie Azoty, Balczun wskazał, że jest ona skomplikowana. - Z jednej strony ponosimy konsekwencje przeszacowanego projektu Polyolefins, (...) a jednocześnie mamy cały czas nieustające negocjacje z bankami i wierzycielami - zaznaczył. Szef MAP ocenił, że projekt ten "wpędził Grupę Azoty w gigantyczne kłopoty", a żeby z nich wyjść, trzeba mieć wizję restrukturyzacji całej grupy i wypracować nowy model biznesowy dla spółki.
- Grupa Azoty wymaga głębokich zmian i głębokiej restrukturyzacji. Mamy na to pomysł. Natomiast oczekujemy bardzo szybkich decyzji - podkreślił.
Ocenił, że dopóki Grupa Azoty zajmowała się tym czym, do czego została powołana, czyli produkcją nawozów, miała doskonałe wyniki finansowe i stabilną sytuację. - W momencie, kiedy wpadł komuś do głowy pomysł na budowę fabryki polimerów i ich produkcję, to zaburzyło całkowicie model biznesowy Grupy Azoty - stwierdził Balczun.
Minister wskazał też, że sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) jest "dramatycznie trudna". Jego zdaniem, spółka zaciągnęła zobowiązania ponad miarę, takie jak 10-letnie gwarancje pracy i płacy. Na kondycję firmy wpłynęła też - jego zdaniem - wypłacona państwu "danina solidarnościowa" oraz trwająca dekoniunktura na rynku węgla koksowego.
- Kluczem jest znalezienie środków finansowych na utrzymanie płynności, bo wszystkie nasze analizy wskazują na to, że nie mamy szans w ciągu najbliższych trzech lat myśleć o tym, żeby spółka się zbilansowała - poinformował Balczun. Dodał, że wychodzenie z kryzysu JSW "będzie niestety długotrwałe". Minister podziękował stronie społecznej za otwarty dialog, którego efektem było podpisane w ubiegłym tygodniu porozumienie ze związkami zawodowymi JSW w sprawie dostosowania poziomu kosztów pracy do aktualnych możliwości finansowych spółki.
Minister porównał obecną sytuację JSW do swoich doświadczeń z restrukturyzacji PKP Cargo w 2008 roku, wyrażając nadzieję, że dzięki dialogowi uda się przeprowadzić spółkę przez ten "ekstremalnie trudny czas".
Prywatyzacja przez giełdę?
W poniedziałek poseł Jacek Sasin (PiS) napisał na platformie X, że rząd Donalda Tuska i minister Balczun przygotowują prywatyzację przez giełdę i że na GPW może trafić 10 lub więcej spółek Skarbu Państwa. Ocenił, że to firmy strategiczne i ostrzegł przed "oddawaniem" ich pod kontrolę zewnętrznego kapitału, apelując o wzmacnianie spółek, a nie prywatyzację.
Ministerstwo Aktywów Państwowych odpowiedziało tego samego dnia, że Polska nie straci kontroli nad żadną spółką z udziałem Skarbu Państwa. Minister Balczunzapowiedział w poniedziałek przygotowanie listy co najmniej 10 spółek uznanych za niestrategiczne, które miałyby trafić pod opiekę Agencji Rozwoju Przemysłu. Dodał, że w portfelu MAP mogą być też kandydaci do dużych IPO, a giełda mogłaby być dobrym rozwiązaniem dla części firm — przy zachowaniu kontroli przez Skarb Państwa.
Źródło: Radio ZET, PAP