Rząd z planem na repolonizację gospodarki. Minister zapowiada
Rząd zapowiada pakiet elementów, które mają wzmocnić repolonizację gospodarki. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapowiedział, że szczegóły, m.in. w sprawie definicji i założeń local content, zostaną ujawnione po świętach Wielkanocy.
Zapowiedź repolonizacji padła niespełna rok temu, 15 kwietnia 2025 r. Premier Donald Tusk mówił wtedy o wzmocnieniu udziału komponentu krajowego w inwestycjach realizowanych w Polsce. Teraz resort aktywów państwowych zapowiedział zestaw narzędzi, które mają ułatwić wdrożenie tej koncepcji.
Definicja local content i nowe narzędzia MAP dla spółek Skarbu Państwa
Ogłoszenie definicji local content planujemy w tygodniu po Wielkiej Nocy, w jednym z zakładów przemysłowych w Polsce - powiedział w rozmowie z Business Insider Polska minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Wyjaśnił, że definicja odniesie się też do tego, jak traktować spółki z siedzibą w Polsce, płacące tu podatki, lecz mające "spółki matki" za granicą.
Szef MAP zapowiedział też, że towarzyszyć temu będzie podpisanie umowy, która ma pokazywać zmianę podejścia w firmach z udziałem Skarbu Państwa. - Podpisywana tam umowa będzie kolejnym przykładem tego, jak już zmienił się w ostatnich miesiącach sposób myślenia w spółkach z udziałem Skarbu Państwa - dodaje.
Zbudował potężną firmę. Mówi, czego potrzebuje polska gospodarka
Minister wylicza, że pakiet na rzecz local content obejmie pięć obszarów. Poza definicją, która nie będzie formalną zmianą prawa, chodzi o wskaźniki KPI (Key Performance Indicators), które będą mierzyć stopień realizacji tego celu przez spółki Skarbu Państwa. Do tego dojdzie metodologia liczenia local content, z czym będzie wiązało się składanie przez firmy raportów do GUS przez resort aktywów. Na pakiet ten złoży się też, opracowana przez Urząd Zamówień Publicznych i przyjęta w tym tygodniu przez rząd, "polityka zakupowa państwa".
Balczun podkreśla, że KPI mają stać się narzędziem wpływu na sposób oceniania spółek i ich celów zarządczych. - KPI będą dla nas narzędziem formalnego wpływu do oceniania spółek pod kątem tego, na ile uwzględniają one element komponentu krajowego w celach zarządczych. Będą one miały charakter naszych wytycznych dla rad nadzorczych, które zatwierdzają KPI dla zarządów - akcentuje.
Jesteśmy zresztą w stałym kontakcie ze spółkami. One wiedzą, jakie są nasze oczekiwania. Niektóre spółki powołały już np. pełnomocników ds. local content. Spółki próbują wpisać się w strategię właścicielską - dodał minister w rozmowie z "BI".
Balczun dodał, że rząd nie planuje zmiany Prawa zamówień publicznych, ale pakiet ma oddziaływać na rynek. - Jednak pakiet ten, poprzez różne instrumenty, będzie wpływał na rynek - wyjaśnił. Według niego ważne jednak jest, by kluczowe w przetargach kryterium ceny uległo zmianie.
- Polska staje się potężnym ekonomicznie graczem, liderem, jeżeli chodzi o wzrost gospodarczy w UE, z perspektywą przyjęcia do G20. Przestajemy być zatem wyłącznie montownią i dostarczycielem taniej siły roboczej. Do zwiększenia świadomości w tej kwestii przyczynia się również to, że spółki Skarbu Państwa realizują obecnie ogromne projekty inwestycyjne - dodał.
Na koniec podkreśla, że celem nie jest uderzenie w gospodarkę, ale wyrównanie szans dla krajowych podmiotów. - Ostatnią rzeczą, jaką chcemy zrobić, jest zaszkodzenie biznesowi i polskiej gospodarce, ale chcemy wyrównać szanse dla polskiego biznesu, w tym w szczególności małych i średnich rodzimych firm - podsumował Balczun.
źródło: Business Insider Polska