Polski gigant szykuje ekspansję. W grze nowe przejęcia za granicą
KGHM szykuje się do zagranicznej ekspansji i rozgląda się za nowymi przejęciami w Europie, Afryce oraz obu Amerykach. Polski gigant chce wykorzystać rosnący globalny popyt na miedź napędzany transformacją energetyczną i boomem na sztuczną inteligencję - opisuje "Bloomberg".
KGHM planuje dalszą zagraniczną ekspansję i analizuje możliwości przejęć nowych aktywów wydobywczych. Spółka chce wzmocnić swoją pozycję przede wszystkim w Europie i Afryce, ale jednocześnie obserwuje potencjalne cele inwestycyjne w obu Amerykach. Jak podkreśla "Bloomberg", powodem jest rosnące globalne zapotrzebowanie na miedź, które napędzają transformacja energetyczna, rozwój elektromobilności oraz boom związany ze sztuczną inteligencją.
– Wszyscy zdają sobie sprawę, że wraz z transformacją energetyczną oraz inwestycjami w turbiny wiatrowe i samochody elektryczne popyt na miedź będzie rósł – powiedział prezes KGHM Remigiusz Paszkiewicz. Jak podkreślił, szczególnie mocno widać to obecnie w Chinach, gdzie zapotrzebowanie na ten surowiec utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.
Notowania KGHM mocno rosły od początku ubiegłego roku, korzystając z wysokich cen miedzi i srebra. Spółka zyskała także dzięki temu, że jest jednym z niewielu dużych producentów obu tych metali jednocześnie.
Rozwód, dzieci i auta premium. Ekspert: tak Polacy tracą pieniądze
KGHM chce zwiększyć własne wydobycie
KGHM zakłada, że dzięki inwestycjom bliżej Europy będzie mógł zwiększyć własną produkcję nawet o około 100 tys. ton rocznie. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie stabilnych dostaw surowca do polskich hut oraz ograniczenie kosztów logistycznych i wydatków związanych z przetwarzaniem kupowanych materiałów.
Spółka niedawno podpisała memorandum dotyczące potencjalnych inwestycji w sektorze surowcowym w Maroku. Jak tłumaczy w rozmowie z "Bloombergiem" Paszkiewicz, działania w Afryce i innych regionach są powiązane z potrzebą zabezpieczenia długoterminowych dostaw dla hut KGHM.
Wynika to z naszego podejścia, by nie eksploatować nadmiernie krajowych złóż – podkreślił prezes spółki.
Polska posiada największe w Unii Europejskiej zasoby miedzi, jednak KGHM musi schodzić z wydobyciem coraz głębiej pod ziemię, co podnosi koszty działalności. Według danych spółki koszty wydobycia w chilijskiej kopalni Sierra Gorda były w pierwszym kwartale o 47 proc. niższe niż w Polsce.
Ameryki znów na celowniku
KGHM analizuje obecnie projekty w Chile, Argentynie, USA i Kanadzie. Spółka ma zawężać listę potencjalnych celów przejęć, a decyzje dotyczące dalszych kroków mają zapaść w najbliższych miesiącach.
– Nie ma sensu czekać, bo wszyscy szukają nowych możliwości, a KGHM jako spółka giełdowa kontrolowana przez państwo ma niższą tolerancję na ryzyko – powiedział Paszkiewicz. Dodał jednak, że firma nie chce angażować się w projekty wymagające bardzo dużych nakładów finansowych.
KGHM przypomina, że już wcześniej realizował duże zagraniczne przejęcia. W 2011 r. spółka kupiła Quadra FNX Mining za 2,84 mld dolarów, co do dziś pozostaje największą polską akwizycją za granicą.
Międzynarodowe aktywa KGHM dopiero niedawno zaczęły przynosić zyski, ale mimo że odpowiadały za około 20 proc. wolumenów wydobycia, wygenerowały niemal połowę EBITDA spółki w ubiegłym roku.
KGHM patrzy też na projekt Luminy
Dodatkowym impulsem dla KGHM mogą być nowe projekty miedziowe rozwijane w Polsce przez kanadyjską Lumina Metals. Spółka odkryła złoża miedzi w pobliżu terenów należących do KGHM i planuje budowę własnych kopalń.
Prezes KGHM podkreślił jednak, że firma traktuje Luminę bardziej jako potencjalnego partnera niż konkurenta.
– Nie ma lepszego miejsca do przetwarzania ich surowców niż nasza huta w Głogowie – ocenił Paszkiewicz. Dodał również, że jeśli inwestycje Luminy wpłynęłyby na obniżenie podatku miedziowego, skorzystałby na tym cały sektor.
Źródło: Bloomberg