Co najmniej pięć grup hotelowych zawiesiło działalność swoich obiektów na Kubie w pierwszym tygodniu czerwca. Według doniesień niezależnych mediów decyzje zapadały w krótkim czasie, a sytuacji towarzyszą spadek ruchu turystycznego oraz ograniczenia w siatce połączeń lotniczych.
Radio Marti informowało, że ostatnią z sieci, które zdecydowały się na taki krok, jest firma ATG posiadająca trzy hotele na Kubie. Zawieszenie aktywności ma związek z groźbą objęcia spółki amerykańskimi sankcjami.
Z kolei portal Ciber Cuba oszacował, że w ciągu pierwszego tygodnia czerwca na wyspie zamknięto łącznie prawie 100 hoteli zarządzanych przez grupy Blue Diamond Resorts, Melia, Iberostar oraz Archipelago International. W materiale podkreślono, że skala zamknięć zbiegła się w czasie z ograniczeniami po stronie przewoźników lotniczych.
Wiek emerytalny do zmiany. Co gdy kobieta nie ma dziecka? Oto propozycja
Mnożą się problemy Hawany
Media zauważyły również wycofywanie się z Kuby linii lotniczych. Od stycznia 2026 r. loty na kubańskie lotniska zawiesiło 12 linii.
Wśród przyczyn wymieniane są nasilające się problemy energetyczne oraz szybko malejąca liczba turystów. Zgodnie z danymi kubańskiego rządu wyraźny spadek nastąpił w kwietniu, kiedy na Kubę przybyło 30,5 tys. osób. W analogicznym miesiącu 2025 r. turystów miało być pięć razy więcej.
Ogromnym problemem Kubańczyków jest też nasilający się kryzys paliwowy na wyspie. Wynika on głównie z wstrzymania przez Wenezuelę dostaw ropy naftowej na Kubę. Jak podano, transportów surowca zaprzestano wkrótce po ataku sił USA na Wenezuelę i ujęciu 3 stycznia jej przywódcy Nicolasa Maduro.