Ogłoszenie dotyczy lokalu nieopodal PKP, położonego też niedaleko Starego Miasta. Pozostaje on wystawiony na popularnym portalu ogłoszeniowym. Czytamy, że ma 8 metrów kwadratowych powierzchni, a do tego 3-metrową antresolę. Za całość właścicielka życzy sobie niecałe 1900 złotych na miesiąc.
Wrocław. 8-metrowa kawalerka do wynajęcia
"Cena: tylko 1890 zł miesięcznie – w cenie wszystkie media oraz szybki internet. Dostępna od zaraz. Umowa do końca września 2026 r. z możliwością przedłużenia na kolejne lata" - czytamy w opisie. "Fakt" rozmawiał z właścicielką, która nie widzi w ofercie niczego kontrowersyjnego. Kobieta wspomniała, że mikrokawalerka została wydzielona, a z "bazowego" mieszkania ma jeszcze trzy mniejsze lokale.
Kawalerka rzeczywiście mała, ale jest w pełni wyposażona łazienka, na antresoli jest miejsce do spania, czyli sypialnia, a lokator ma też do dyspozycji aneks kuchenny i miejsce do pracy lub nauki. Na korytarzu -wspólnym dla czterech identycznych mieszkań - jest pralka, z której można korzystać. Standard jest adekwatny do ceny - powiedziała w rozmowie z Faktem.
"Żeby oparzył się ktoś z was". Rozwiewa mit z nauką na swoich błędach
Właścicielka przyznała, że wcześniej przez rok mieszkał w tym miejscu najemca, który miał nie mieć problemów z takimi warunkami. Po jego wyprowadzce szuka kolejnego mieszkańca.
Oburzenie metrażem lokalu
Dziennikarz Paweł Paczul, który nagłaśniał wcześniej podobne historie, stwierdził na Instagramie, że "chyba idziemy na rekord". W dosadny sposób ocenił sposób, w jaki właścicielka szuka zysku. Internauci również nie kryją zbulwersowania. "Szaleństwo. Myślałam, że moje 48 mkw. mieszkania to mało, a ja mam apartament!" - napisała jedna z osób. "Wspaniała wiadomość dla wszystkich niezależnych, obrotnych przedsiębiorców. Mogą swobodnie otwierać nowy rynek — już nie mikro, a nanokawalerek" - dodał z przekąsem inny z komentujących.
Kolejni punktują praktyki z samowolnym dzieleniem mieszkań na mikrolokale, które potem wynajmują ludziom. "Ja mieszkam w bloku na 67 (metrach kwadratowych - red.) i pod nami człowiek podzielił mieszkanie na takie cztery kawalerki plus korytarz, plus pomieszczenie na pralkę. Wyszło po około 13/15 metrów (na lokal)" - czytamy.
Ktoś inny stwierdził, że lepiej mieszkać w ciężarówce, która - choć mniejsza - nie generuje opłat za wynajem. "Kabina ciężarówki ma 4 mkw. To już lepiej mieszkać w tirze, 2 tys. zł w kieszeni" - pokazuje kolejny paradoks czytelnik.
Wymóg 25 mkw. ale tylko dla nowych budynków
Od 1 sierpnia 2024 r. lokal użytkowy w budynku powinien mieć co najmniej 25 mkw. Ograniczenie nie obejmuje jednak budynków, dla których przed 1 sierpnia 2024 r. wydano pozwolenie na budowę albo skutecznie dokonano zgłoszenia budowy. Wyjmuje to zatem całe starsze budownictwo z nowych przepisów.
Do tego dochodzą wyjątki. Mniejszy lokal użytkowy można wydzielić, jeżeli znajduje się na pierwszej lub drugiej kondygnacji nadziemnej i ma bezpośrednie wejście z zewnątrz. Limit nie dotyczy również lokali w budynkach zamieszkania zbiorowego oraz w domach jednorodzinnych, w których wydzielono lokal użytkowy.
Źródła: fakt.pl, olx.pl.