26 tys. zł kary dla właściciela za kamery. Pierwsza taka decyzja

Urząd Ochrony Danych Osobowych nałożył pierwszą karę za domowy monitoring. Właściciel kamer nie wykonał prawomocnego nakazu demontażu lub zmiany ustawienia urządzeń, które miały rejestrować także posesję sąsiadów i drogę - informuje "Rzeczpospolita".

Schools across the Washington region have been adding security measures to their building in response to the tragedy that took place at Sandy Hook.
GLENN DALE, MD- AUGUST 29:
Visitors will notice cameras on the premises of  Glenn Dale Elementary School in Glenn Dale, Maryland. Photographed on August 29, 2014. 
Schools across the Washington region have been adding security measures to their building in response to the tragedy that took place at Sandy Hook. 
 (Photo by Marvin Joseph/The Washington Post via Getty Images)
The Washington Post
Źródło zdjęć: © getty images | Marvin Joseph
Katarzyna Kalus

Sprawa zaczęła się od skargi sąsiadów. Napisali w niej, że kamer jest kilkanaście. Rejestrują one zarówno obraz, jak i dźwięk przez 24 godziny na dobę. Mieszkańcy podkreślili, że czują się nękani przez właściciela posesji i mają poczucie naruszania ich prywatności. W skardze zwrócili też uwagę, że jedna z kamer była skierowana w stronę okna toalety w sąsiednim budynku - czytamy w "Rz".

Prezes UODO uznał, że w tym przypadku nie działa tzw. wyjątek domowy w przepisach o RODO, czyli wyłączenie dla czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze. Organ powołał się przy tym na wyrok TSUE z 11 grudnia 2014 r., który wskazuje na wąską interpretację tego wyjątku.

Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące

Pierwsza decyzja UODO zapadła w październiku 2025 r. Właściciel monitoringu dostał siedem dni na usunięcie kamer albo zmianę ich usytuowania tak, by obejmowały wyłącznie jego teren. Nie zaskarżył decyzji do sądu, więc stała się prawomocna, a mimo upomnienia nie została wykonana.

W efekcie UODO wszczął kolejne postępowanie, tym razem dotyczące kary pieniężnej za niewykonanie nakazu. Urząd podkreślał, że brak reakcji oznacza dalsze bezprawne przetwarzanie danych osób trzecich, a w komunikacie wskazał m.in.: "Powoduje to u nich poczucie ciągłej obserwacji i nadzorowania ich życia prywatnego".

UODO przypomina, że kara za nieprzestrzeganie nakazu może wynieść maksymalnie 20 mln euro. W opisywanej sprawie sankcja wyniosła 26 711 zł. Montaż kamer na posesji jest legalny, ale monitoring powinien być ograniczony do własnego terenu.

źródło: "Rzeczpospolita"

Wybrane dla Ciebie