Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych. Zmiany mają objąć m.in. najem krótkoterminowy mieszkań, uporządkować rynek i ograniczyć działalność prowadzoną poza systemem rejestracji. Jednocześnie projekt wywołał spór w rządzie dotyczący uprawnień samorządów.
Jak poinformowało Ministerstwo Sportu i Turystyki, projekt przewiduje utworzenie Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych. Trafią do niego informacje o wszystkich obiektach świadczących usługi noclegowe, również prywatnych mieszkaniach wynajmowanych na krótki okres.
Każdy wynajmujący będzie musiał zarejestrować swoją działalność. Obiekty będą musiały posiadać regulamin określający zasady pobytu i bezpieczeństwa gości oraz udostępnić kontakt do właściciela lub administratora.
Stref wolnych od najmu nie będzie. Rząd skapitulował? Minister zabrał głos
Rejestr, kontrole i kary
Projekt przewiduje także kary za brak rejestracji obiektu lub nielegalne świadczenie usług noclegowych. Mieszkańcy i wspólnoty mieszkaniowe będą mogli wnioskować o przeprowadzenie kontroli. W przypadku stwierdzenia naruszeń samorząd będzie mógł wykreślić działalność z rejestru.
Nowelizacja wdraża również unijne przepisy dotyczące gromadzenia danych o najmie krótkoterminowym. Platformy internetowe będą przekazywać dane o wynajmach, co – według projektodawców – ma zwiększyć przejrzystość rynku. W projekcie znalazły się także przepisy doprecyzowujące wymogi przeciwpożarowe dla najmu krótkoterminowego.
Po posiedzeniu rządu wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że nowe rozwiązania mają uporządkować obszar, który obecnie nie jest regulowany.
– Te miejsca muszą mieć swój regulamin. Będzie również weryfikacja. Jeżeli doszłoby do przekroczenia zasad i norm miru domowego czy współżycia w różnego rodzaju spółdzielniach, wspólnotach lokatorskich, taki podmiot świadczący usługi noclegowe może zostać wykreślony z rejestru – powiedział.
Jak dodał, zmiany nie mają "wywrócić rynku hotelarskiego" ani ograniczyć dostępu do tańszych noclegów, ale jednocześnie mają chronić prawa mieszkańców.
Spór o strefy wolne od Airbnb
Kontrowersje wzbudziło wykreślenie z projektu przepisów umożliwiających samorządom tworzenie stref, w których najem krótkoterminowy byłby ograniczony lub zakazany.
Przeciwko takiemu rozwiązaniu zaprotestowała minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która poinformowała, że zgłosiła do projektu formalne zdanie odrębne.
W ocenie szefowej MFiPR wprowadzanie przewidzianego w projekcie ustawy Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych nie zwiększy praw lokatorów, a zaproponowane zmiany konserwują sytuację kompletnej bezradności mieszkańców i braku sprawczości samorządów - wskazał portal propertynews.pl.
Do zarzutów odniósł się wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś. Jak wyjaśnił, rząd uznał, że na obecnym etapie najważniejsze jest wprowadzenie rejestru obiektów oraz przepisów dotyczących bezpieczeństwa i porządku publicznego. Dodał również, że rozwiązania dotyczące stref zostały przewidziane w odrębnym projekcie poselskim autorstwa posłów Polski 2050, którym zajmie się parlament.