Związek Gmin Wiejskich RP ocenia, że zagrożeniem dla realizacji kamienia milowego Krajowego Planu Odbudowy nie jest brak działań samorządów, lecz praktyka części regionalnych dyrekcji ochrony środowiska podczas uzgadniania projektów planów ogólnych.
Zdaniem Związku warunki stawiane przez RDOŚ mogą zmuszać gminy do wprowadzania rozwiązań niezgodnych z obowiązującymi miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. W efekcie samorządy musiałyby równolegle zmieniać wiele planów miejscowych, choć reforma miała być wdrażana etapami.
– Z tego, co słyszymy, dzieje się tak w wielu regionach. Naszym zdaniem nie powinno mieć miejsca kwestionowanie umieszczenia w planach ogólnych obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Te plany miały z automatu przejść do planów ogólnych, a niestety regionalne dyrekcje w wielu przypadkach kwestionują wcześniej uzgadniane plany miejscowe – powiedział Portalowi Samorządowemu Jacek Brygman, wójt gminy Cekcyn i wiceprzewodniczący zarządu ZGWRP.
Stref wolnych od najmu nie będzie. Rząd skapitulował? Minister zabrał głos
Samorządy zwracają uwagę, że wyłączenie z planów ogólnych terenów przeznaczonych wcześniej pod zabudowę może prowadzić do spadku wartości nieruchomości i roszczeń właścicieli wobec gmin. Wskazują również na wydłużające się procedury uzgodnień, które utrudniają dotrzymanie terminów związanych z uchwaleniem planów.
GDOŚ: nie blokujemy reformy
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska odpowiada, że źródłem części sporów są miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego uchwalone przed wyznaczeniem obszarów Natura 2000 lub przed rozpoznaniem cennych siedlisk i gatunków chronionych. W ocenie GDOŚ wcześniejsze uzgodnienia nie mogą automatycznie przesądzać o treści nowych dokumentów planistycznych, jeśli nie odpowiadają obecnym uwarunkowaniom środowiskowym.
Dyrekcja podkreśla również, że przepisy wymagają uwzględnienia w planach ogólnych aktualnych form ochrony przyrody i obowiązującego stanu środowiska. Jak zaznacza, obowiązek uzgadniania projektów z RDOŚ dotyczy wyłącznie gmin, na których terenie znajdują się określone formy ochrony przyrody.
GDOŚ nie zgadza się także z zarzutem, że regionalne dyrekcje blokują reformę planowania przestrzennego. Według przekazanych danych do końca czerwca 2026 r. do RDOŚ trafiło 1505 projektów planów ogólnych, z czego uzgodniono 1201. Instytucja zwraca uwagę, że jeszcze pod koniec maja liczba uzgodnionych projektów wynosiła 1036, co oznacza wzrost o 16 proc. w ciągu miesiąca.
W tle pieniądze z KPO
Zdaniem ZGWRP opóźnienia mogą oznaczać dla części gmin utratę dofinansowania z KPO przeznaczonego na opracowanie planów ogólnych. Jak wskazuje organizacja, zgodnie z obecnymi zasadami samorządy muszą uchwalić i opublikować plan w wymaganym terminie, aby otrzymać refundację kosztów jego przygotowania.
W przypadku gmin wiejskich chodzi często o kwoty przekraczające 100 tys. zł. Związek postuluje ujednolicenie praktyki regionalnych dyrekcji ochrony środowiska, przygotowanie jasnych wytycznych dla organów uzgadniających oraz ocenę skutków finansowych obecnego sposobu prowadzenia procedur.
Na 15 lipca zaplanowano spotkanie przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz strony samorządowej. Jednym z głównych tematów rozmów ma być praktyka uzgadniania projektów planów ogólnych i jej wpływ na możliwość dotrzymania terminów wynikających z KPO.