Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w ubiegłym tygodniu pakiet zmian, jakie mają zostać wdrożone w ochronie zdrowia.
Ministra o pensjach lekarzy. "Mniej targów o wynagrodzenia"
To między innymi limit płacowy dla pracowników tego sektora do 240 zł brutto za godzinę, zakaz zawierania umów przez szpitale z tzw. spółkami, obowiązek pracy medyków na co najmniej pół etatu w jednym miejscu czy stworzenie centralnej e-kolejki.
Plan naprawczy minister zadziała? Lekarze i pacjenci oceniają
- Do 240 złotych za godzinę, dla lekarzy to jest stawka, która nie jest nową stawką. W przestrzeni publicznej funkcjonuje od wielu miesięcy. To jest naprawdę bardzo dobre wynagrodzenie - tak propozycje zmian w ochronie zdrowia skomentowała w środę na antenie Radia ZET ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Apeluję, byśmy nie oceniali wszystkich medyków przez pryzmat pojedynczych przypadków - dodała ministra.
- Jeśli postawimy górną granicę i wszystkich będzie obowiązywał ten sam limit, to te problemy się skończą. Życzę wszystkim dyrektorom szpitali, żeby więcej czasu poświęcali na rozmowę o ścieżce dla pacjenta, jak zorganizować system, a żebyśmy mniej czasu poświęcali na targi o wynagrodzenia - dodałą ministra.
Pytana, kiedy zmiany będą obowiązywać, powiedziała, że to "wszystko zależy od procesu legislacyjnego", propozycje trzeba skonsultować jeszcze społecznie.
38 tys. zł miesięcznie na jeden etat
- Jeśli propozycje Ministerstwa Zdrowia wejdą w życie, to miesięczne zarobki lekarza na jednym etacie mogą wynieść około 38-40 tys. zł przy założeniu, że będzie to maksymalnie 240 zł za godzinę - przekazał w środę wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc.
W czerwcu portal Zero.pl ujawnił nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk, radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, był koordynatorem SOR-u. W 2025 r. medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.