W środę Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki audytu. Inspektorzy wzięli pod lupę działalność Warszawskiego Szpitala Południowego. Polska Agencja Prasowa podaje, że kontrola obejmuje lata od 2022 do 2025 r. Dokument wskazuje na liczne nieprawidłowości w codziennym funkcjonowaniu tej placówki medycznej. Zarzuty audytorów dotyczą głównie kwestii organizacyjnych oraz finansowych.
Zastrzeżenia kontrolerów NIK budzi przede wszystkim sposób organizacji pracy personelu medycznego. Zła koordynacja obowiązków powodowała systematyczne przeciążenie pracowników. Raport zwraca też uwagę na nieodpowiednie gospodarowanie sprzętem medycznym. Zasoby te stanowią własność szpitala, a ich właściwe wykorzystanie to podstawa sprawnego działania każdego oddziału.
Piwo tańsze niż woda. Ujawnia, jak to możliwe
Niedobory, uchybienia i chaos
Ponadto inspektorzy zgłosili uwagi do stanu techniczno-sanitarnego w budynku. Problemy obejmują również braki w wyposażeniu niektórych pomieszczeń. Szpital musi spełniać surowe normy w tym zakresie, aby bezpiecznie przyjmować pacjentów.
Z punktu widzenia finansów publicznych kluczowe są wnioski o rozliczeniach z Narodowym Funduszem Zdrowia. Polska Agencja Prasowa relacjonuje, że szpital nie oddzielał w jasny sposób świadczeń finansowanych przez NFZ od usług komercyjnych. Brak takiej granicy utrudnia przejrzyste zarządzanie budżetem placówki. Właściwe księgowanie procedur medycznych to wymóg przy umowach z państwowym płatnikiem.
Najwyższa Izba Kontroli odnotowała również nietypową sytuację wokół Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa. Dyrekcja szeroko reklamowała ten oddział, co miało przyciągnąć chorych do placówki. Kontrola wykazała jednak, że takie centrum formalnie nigdy nie istniało w strukturach organizacyjnych szpitala.
Źródło: PAP