Sensacyjne doniesienia z Brukseli. Polska i 9 innych krajów chce zablokować reformę

Na dwa dni przed przedstawieniem przez Komisję Europejską największej od lat reformy unijnego systemu handlu emisjami (ETS) Polska i dziewięć innych państw wystąpiły do Brukseli ze wspólnym apelem o złagodzenie systemu - wynika z informacji rmf24.pl. Do Komisji Europejskiej trafił list ws. reformy Sygnatariusze tworzą mniejszość blokującą w Radzie UE.

Spotkanie grupy E5 w Berlinie
Italy's Prime Minister Giorgia Meloni (R) talks with Poland's Prime Minister Donald Tusk (2nd R) as in background can be seen German Chancellor Friedrich Merz talking with France's President Emmanuel Macron as they stand on a terrace of the Chancellery at the start of a meeting with state leaders of the European Group of Five (E5) and the NATO Secretary General on June 24, 2026 at the Chancellery in Berlin, Germany. (Photo by Tobias SCHWARZ / AFP)
TOBIAS SCHWARZPolska i 9 innych krajów chce złagodzenia reformy unijnego systemu handlu emisjami
Źródło zdjęć: © East News | TOBIAS SCHWARZ
Katarzyna Kalus

Dziesięć krajów przekonuje, że obecny system opłat za emisję CO2 uderza w przemysł energochłonny i będzie wpływać na rachunki za energię oraz koszty działalności firm. Wśród branż wymienianych w tle sporu są m.in. huty, cementownie oraz zakłady chemiczne i nawozowe.

Europejscy obywatele nie powinni być obecnie obciążani nowymi podatkami klimatycznymi w obecnych warunkach gospodarczych i geopolitycznych - czytamy w liście wysłanym do Komisji Europejskiej, do którego dotarła dziennikarka rmf24.pl.

Wspólna inicjatywa Polski i Włoch powstawała od kilku miesięcy. Dokument podpisały: Polska, Włochy, Grecja, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Cypr i Estonia.W najbliższych dwóch dniach mają zapaść kluczowe decyzje ws. projektu Komisji - przypomina portal.

Co grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze

Jak wynika z treści listu, dziesięć państw przekonuje, że reforma ETS powinna odpowiadać nowym wyzwaniom gospodarczym. Apelują o "pragmatyczną i sprawiedliwą reformę ETS, której celem będzie odbudowa Europy jako potęgi przemysłowej".

Sygnatariusze podnoszą też kwestię ETS2, czyli planowanych opłat dotyczących paliw i transportu. W liście ostrzegają, że teraz nie jest właściwy moment na dokładanie kolejnych kosztów klimatycznych obywatelom i gospodarce - informuje rmf24.pl.

Najważniejszy spór dotyczy tempa redukcji emisji w ramach reformy ETS. "Obecny system, który wymaga od energetyki i przemysłu osiągnięcia niemal zerowej emisji już do 2039 r., będzie prowadził do wypychania przemysłu poza Europę" - czytamy w dokumencie. Kraje chcą wydłużenia ścieżki i przesunięcia jej bliżej 2050 r.

Wśród postulatów jest utrzymanie darmowych uprawnień do emisji dla przemysłu energochłonnego oraz zmiana zasad ich przyznawania. "Darmowe uprawnienia nie są nagrodą, lecz koniecznym mechanizmem chroniącym europejski przemysł przed ucieczką emisji poza Unię Europejską" - podkreślono. Autorzy apelują też o przewidywalne ceny CO2.

List ma być odpowiedzią na działania państw broniących obecnego ETS, a nawet domagających się jego zaostrzenia. Sygnatariusze sygnalizują, że po stronie łagodniejszej reformy może powstać mniejszość blokująca w Radzie UE. Projekt Komisji Europejskiej ma zostać przedstawiony 17 lipca, a negocjacje między państwami członkowskimi ruszą po tej dacie.

źródło: rmf24.pl

Wybrane dla Ciebie