W Programie I Polskiego Radia Szulca pytano o zaprezentowane przez resort zdrowia propozycje zmian m.in. w sposobie wynagradzania medyków.
38–40 tys. zł dla lekarza. Tyle ma dać jeden etat
Wiceprezes NFZ podkreślił, że Narodowy Fundusz Zdrowia płaci szpitalom za świadczenia, które są wykonane, ale to szpital zawiera umowę z lekarzem. Zapytany został także, ile będzie maksymalnie płacić lekarzom, jeżeli te rozwiązania wejdą w życie.
Co dalej z wynagrodzeniami lekarzy? Mocne stanowisko Dziemianowicz-Bąk
- Jeżeli mówimy o 240 zł za godzinę maksymalnie, w przeliczeniu na jeden etat - w zależności od tego, czy przyjmiemy, że jest to 160 czy 165 godzin miesięcznie - to jest kwota od 38 tys. zł do blisko 40 tys. zł – powiedział Szulc.
Dodał, że maksymalnie mogą to być dwa etaty.
– I to jest kolejne rozwiązanie, które jest proponowane – dodał.
Zapytany, kiedy zakończy się kontrola w Szpitalu Południowym w Warszawie, odparł, że powinna ona potrwać jeszcze "około miesiąca, czyli do połowy sierpnia – mniej więcej".
Zastrzegł przy tym, że "bardzo dużo zależy od tego, jak szybko kontrolerzy będą w stanie uzyskać dostęp do dokumentów".
– Nie jesteśmy jedyną instytucją, która kontroluje Szpital Południowy, i mamy pewną kolejność, która musi zostać zachowana. Czyli służby, takie jak chociażby prokuratura, będą korzystały z tych dokumentów szybciej niż Narodowy Fundusz Zdrowia – powiedział.
Kontrole NFZ
Szulc poinformował też, że NFZ przeprowadza blisko tysiąc postępowań kontrolnych w ciągu roku. W 2025 r. było ich 798, a łącznie z czynnościami sprawdzającymi – ponad 2200 różnego rodzaju działań kontrolnych i sprawdzających. W tym roku NFZ przeprowadził 480 kontroli.
W czerwcu portal Zero.pl ujawnił nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk, radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, był koordynatorem SOR-u. W 2025 r. medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.