WAŻNE
TERAZ

Emocje w Poznaniu. Superpuchar Polski dla Lecha!

Alarmują przed "czystką" w samorządach. Dotyczy to 1,6 tys. włodarzy

Unia Miasteczek Polskich szacuje, że przy obowiązującej dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast wyłączonych z kandydowania w wyborach samorządowych w 2029 r. może być nawet 1,6 tysiąca włodarzy. UMP chce likwidacji przepisu i zapowiada w tej sprawie debatę we wrześniu w Warszawie.

Stowarzyszenie małych samorządów chce zniesienia dwukadencyjnoścStowarzyszenie małych samorządów chce zniesienia dwukadencyjności
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock | FOTOWAWA
Bartłomiej Chudy

Jak podaje portalsamorzadowy.pl, prezes Unii Miasteczek Polskich Grzegorz Cichy przedstawił te wyliczenia podczas konferencji zapowiadającej szóstą edycję Forum Miasteczek Polskich. - Z naszych wyliczeń wynika, że około 1600 wójtów, burmistrzów i prezydentów w 2029 r. nie będzie mogło ubiegać się o reelekcję ani wystartować w wyborach - powiedział szef UMP. Ocenił, że skutki przepisów odczują przede wszystkim lokalne wspólnoty.

Pozbawienie Polski lokalnej i powiatowej liderów, którzy znają swoje środowisko, mieszkańców oraz infrastrukturę i potrafią działać w sytuacjach kryzysowych, uważamy za błąd - przyznał szef Unii Miasteczek Polskich.

Cichy podkreślił też rolę samorządowców w sytuacjach nadzwyczajnych. - To oni są na miejscu podczas braku wody, pożarów, powodzi, huraganów czy innych klęsk. Pomagają przeciwdziałać skutkom tych zdarzeń i organizują wsparcie dla mieszkańców" - podkreślił. - Pozbawianie lokalnych wspólnot sprawdzonych liderów jest rozwiązaniem niebezpiecznym - podsumował lider stowarzyszenia małych samorządów.

Mocne słowa w Sejmie. Zandberg ostro o Kierwińskim i Trzaskowskim

Dwukadencyjność do zniesienia - apelują mniejsze samorządy

Unia Miasteczek Polskich opowiada się za całkowitym zniesieniem limitu dwukadencyjności, wprowadzonego za rządów PiS. "Stanowczo opowiadamy się za zniesieniem tego ograniczenia, aby to mieszkańcy decydowali, czy wójt, burmistrz lub prezydent może zostać wybrany na kolejną kadencję. Nie powinno im się odbierać prawa do wybrania tego, kogo chcą i komu ufają, szczególnie w trudnych i niepewnych czasach - dodał Grzegorz Cichy, cytowany przez portalsamorzadowy.pl.

Prezes UMP odpierał argument o możliwości "betonowania" władzy w urzędach gmin i miast po wieloletnich rządach. - Ostatnie doświadczenia i liczba referendów, które pojawiły się w Polsce, świadczą o tym, że nie możemy mówić o zabetonowanej lokalnej scenie politycznej - ocenił, przywołując referenda w Zabrzu i Krakowie. - Mechanizmy demokratyczne działają. Mieszkańcy mogą oceniać włodarzy nie tylko podczas wyborów, ale również w referendum - podkreślił.

Debata o przyszłości ograniczenia kadencji ma odbyć się podczas 6. Forum Miasteczek Polskich, które zaplanowano na 16 i 17 września w Warszawie.

Projekt zatrzymał się w Sejmie. Koalicja da sygnał?

Temat zniesienia dwukadencyjności pojawiał się w trakcie obecnej kadencji Sejmu, jednak bardziej jako temat "handlu" między koalicjantami. Jako pierwsi o konieczności zniesienia dwukadencyjności mówili ludowcy, później wtórował temu głosowi lider Lewicy, a obecnie również marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Sprawy poszły nawet dalej - PSL przedłożył projekt ustawy znoszącej dwukadencyjność, a jesienią 2025 r. trafił on do Sejmu. Przeszedł przez dwa czytania, ale z poprawkami i od wielu miesięcy jest "zamrożony", czekając na trzecie czytanie.

Dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast wprowadzono ustawą z 11 stycznia 2018 r. Liczenie kadencji rozpoczęło się od wyborów samorządowych przeprowadzonych jesienią 2018 roku, nawet jeżeli samorządowcy pełnili wcześniej mandat. W ich przypadku kadencja 2024-2029 będzie ostatnią, o ile nie zmieni się prawo.

Źródło: portalsamorzadowy.pl.

Wybrane dla Ciebie