Wiceminister aktywów Grzegorz Wrona ocenił podczas sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, że JSW prowadzi projekt zrestrukturyzowania spółki giełdowej. To ma istotne znaczenie dla polskiego hutnictwa, górnictwa i energetyki, w bardzo niesprzyjających warunkach i wobec narosłych przez lata problemów.
Prezes JSW zastrzegł, że spółka - jedyny w Europie producent węgla koksowego - jest obecnie poddana bardzo głębokiej presji rynkowej, wynikającej z wpływów obszarów geopolityki, regulacji, klimatu gospodarczego czy nawet pogody.
WIDEOPolski wynalazek pomaga łapać największych przestępców. Korzystają FBI i ONZ
Oleksy przypomniał, że JSW jest nierentowna już trzeci rok, ze stratą za I kwartał w wysokości blisko 600 mln zł, za czym idzie najistotniejsza obecnie kwestia zachowania płynności. Zapewnił, że razem z MAP spółka prowadzi szereg projektów, które mają tę płynność zapewnić.
- W zakresie podstawowych instrumentów związanych z poprawą płynności wyczerpaliśmy te podstawowe proste środki związane z przyspieszeniem płatności czy wykorzystywaniem kredytu kupieckiego - przyznał prezes.
W tej chwili jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji i w związku z tym procedujemy pożyczkę z ARP w wysokości 850 mln zł, co powinno dać nam pewien oddech na jakiś czas. Natomiast docelowo do końca roku musielibyśmy być zasileni pożyczką w wysokości ok. 2 mld zł - stwierdził Oleksy.
Restrukturyzacja w JSW
Wymieniając dotąd podjęte działania restrukturyzacyjne, prezes odwołał się m.in. do podpisanego w lutym porozumienia ze związkami JSW dot. ograniczenia kosztów pracy. Wskazując, że przekłada się ono na zmniejszenie kosztów w tym i następnym roku o 1,2 mld zł, podkreślił, że nie wyczerpuje to potrzeb i oczekiwań. Jednocześnie zaznaczył, że trwają negocjacje dotyczące podobnych ograniczeń w spółce JSW Koks.
Oleksy zadeklarował, że JSW chce wykorzystać wszystkie możliwości, jakie daje znowelizowana ustawa górnicza, w tym przejścia na finansowane z budżetu państwa jednorazowe odprawy i urlopy przedemerytalne docelowo blisko 4 tys. pracowników. Przypomniał też o odroczeniu przez ZUS płatności składek pracowniczych.
Spółka finansuje się na podstawie porozumień przedpłat (obecnie na poziomie ok. 500 mln zł) i kredytu blisko 1,4 mld zł, obecnie negocjując z instytucjami finansowymi przesunięcie spłaty kredytów.
JSW poszukuje też finansowania zewnętrznego, poza rynkiem europejskim. Oleksy przekazał, że w najbliższych tygodniach powinny być znane warunki takiego ewentualnego finansowania i kwestia, czy musiałoby ono być wspierane przez Skarb Państwa. Zastrzegł, że jego pozyskanie jest trudne o tyle, że celem nie byłyby inwestycje lecz restrukturyzacja.
Wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik powiedział m.in., że prowadzony w spółce program naprawczy szczególną uwagę zwraca na koszty w obszarze wydobywczym, kierując bardzo ograniczony strumień pieniądza na najbardziej efektywne przedsięwzięcia, które będą przynosiły pozytywną marżę, a także na optymalizację poziomu zatrudnienia.
180 proc. uzwiązkowienia
Wiceminister Wrona przyznał m.in., że w spółce problemem są nie tylko gwarancje zatrudnienia, ale też dyskusja z 83 (od wtorku) związkami zawodowymi. Jak podał, wskaźnik uzwiązkowienia w JSW sięga 180 proc., a oddelegowanych do działalności związkowej jest 112 pracowników.
JSW to największy producent węgla koksowego w UE i jeden z producentów koksu używanego do wytopu stali. Prowadzi wydobycie w kopalniach: Borynia-Zofiówka, Budryk, Knurów-Szczygłowice i Pniówek. Spółka jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Grupa JSW miała w 2025 r. 6,25 mld zł skonsolidowanej straty netto i 4,99 mld zł straty EBITDA. Kopalnie JSW wyprodukowały w 2025 r. ponad 13 mln ton węgla oraz 3,2 mln ton koksu. W I kw. 2026 r. grupa JSW odnotowała ok. 615,9 mln zł straty netto. 8 czerwca br. walne JSW zgodziło się na ustanowienie zabezpieczeń pod kątem zaciągnięcia 850 mln zł pożyczki z ARP.