Według raportu, przygotowanego we współpracy z organizacjami i instytutami badawczymi zajmującymi się Himalajami, spośród około 40 tys. lodowców w regionie Himalajów i Karakorum jedynie około 21 jest szczegółowo i regularnie monitorowanych. Zdaniem autorów jest to szczególnie niepokojące ze względu na tempo zachodzących zmian.
Cofające się lodowce pozostawiają po sobie coraz większe jeziora, których naturalne zapory – zbudowane ze skał i lodu – mogą ulec przerwaniu, powodując gwałtowne powodzie. Wzrost globalnych temperatur prowadzi również do rozmarzania wieloletniej zmarzliny i destabilizacji górskich zboczy, co dodatkowo zwiększa zagrożenie osuwiskami i innymi katastrofami.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Skalę zagrożenia pokazują zdarzenia w Indiach. W 2023 r. przerwanie naturalnej zapory jeziora polodowcowego w północno-wschodnim stanie Sikkim wywołało powódź, w której zginęło ponad 70 osób.
Dwa lata wcześniej podobna katastrofa w północnym stanie Uttarakhand pochłonęła ponad 200 ofiar. Według raportu Himalaje stanowią około 18 proc. powierzchni Indii, a mimo to w regionie ma miejsce około 35 proc. wszystkich krajowych katastrof naturalnych.
Władze Indii zaklasyfikowały 56 jezior polodowcowych jako obszary bardzo wysokiego ryzyka, a 189 – jako obszary wysokiego ryzyka.
Według raportu woda pochodząca z Himalajów wspiera działalność odpowiadającą za około 20 proc. PKB Indii, m.in. rolnictwo i energetykę wodną. Od zasobów wodnych regionu zależą m.in. uprawy pszenicy, ryżu i herbaty oraz produkcja energii. Autorzy opracowania ostrzegają, że postępujące zmiany w Himalajach mogą mieć poważne konsekwencje dla indyjskiej gospodarki.
Sadza na lodzie i śniegu. To przyspiesza ogrzewanie lodowców
Konsekwencje mogą wykraczać również daleko poza Indie. Himalajskie lodowce zasilają systemy rzeczne, od których zależą setki milionów mieszkańców Azji Południowej – podkreślił portal BBC.
Himalaje zbliżają się do punktu krytycznego, zagrożone są życie i źródła utrzymania milionów ludzi – ostrzegła główna autorka raportu Arushi Chopra.
W opracowaniu szacuje się, że za około jedną trzecią topnienia himalajskich lodowców odpowiada osadzanie się na śniegu i lodzie sadzy, która pochłania promieniowanie słoneczne i przyspiesza ich ogrzewanie. Badacze wskazują, że ograniczenie tego rodzaju zanieczyszczeń, rozszerzenie monitoringu lodowców oraz rozwój systemów wczesnego ostrzegania mogą zmniejszyć zagrożenie.
Źródło: PAP.