W piątek kolej w całej Polsce może działać wolniej. Maszyniści zapowiedzieli, że przez całą dobę będą pokonywać przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością do 20 km/h.
Maszyniści chcą zmian na torach
Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych (ZZM) Leszek Miętek wskazał, że w związku z tym można się spodziewać dużych opóźnień na kolei.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Akcja maszynistów jest konsekwencją wypadku na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych niedaleko DK 12, do którego doszło w środę – zderzenia pociągu z pojazdem ciężarowym, w wyniku którego zginęła jedna osoba.
Maszyniści proponują także zmianę, która miałaby zwiększyć bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych.
"Maszyniści, którzy zapowiedzieli dziś akcję protestacyjną, proponują, by na przejazdach kolejowych – poza sygnalizacją świetlną – pojawiły się blokady wjazdu, jak przed gmachem Sejmu przy Wiejskiej w Warszawie" – poinformował na platformie X dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz.
PKP Intercity przekazało PAP, że do spółki wpłynęła zapowiedź przeprowadzenia akcji protestacyjnej. "W przypadku jej podjęcia naszym priorytetem będzie zapewnienie pasażerom możliwie pełnej informacji oraz ograniczenie ewentualnych utrudnień w podróży. Będziemy podejmować działania adekwatne do rozwoju sytuacji, tak aby w możliwie największym stopniu zapewnić sprawną obsługę naszych połączeń" – zapewnił przewoźnik.
Szykują nowe kary dla kierowców
Po tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych rząd chce zaostrzyć przepisy dla kierowców. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział, że osoba, która wjedzie na przejazd na czerwonym świetle, może stracić prawo jazdy na trzy miesiące.
Szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak przekazał na X, że "w trybie pilnym przygotowywane jest ustawowe zaostrzenie kar za łamanie przepisów na przejazdach drogowo-kolejowych".
"Zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska zmiany te będą mieć charakter radykalny. Zwiększenie bezpieczeństwa jest tu bezwzględnym priorytetem. O procedowanych zmianach poinformowałem środowisko kolejarskie, w tym prezesa Urzędu Transportu Kolejowego i szefa związku zawodowego maszynistów kolejowych, z którymi pozostaję w stałym dialogu" – napisał Klimczak.
– Chcemy wprowadzić przepis, na podstawie którego każdy kierowca, który wjedzie na przejazd drogowo-kolejowy, kiedy jest zapalone czerwone światło, straci prawo jazdy – zostanie mu zatrzymane na trzy miesiące – zapowiedział w środę w TVN24. – Chcemy także zmienić Kodeks karny we współpracy z ministrem sprawiedliwości – dodał.