Szykują nowe kary dla kierowców. Jeden manewr ma kosztować prawo jazdy

Po tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych rząd chce zaostrzyć przepisy dla kierowców. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział, że osoba, która wjedzie na przejazd na czerwonym świetle, może stracić prawo jazdy na trzy miesiące.

Minister infrastruktury Dariusz KlimczakMinister infrastruktury Dariusz Klimczak
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz
Malwina Gadawa

Zapowiedź zmian w przepisach to skutek środowego wypadku na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy. Samochód ciężarowy wjechał tam w pociąg osobowy relacji Lublin – Szczecin. Zginęła jedna osoba.

Koniec pobłażania na przejazdach? Rząd chce zabierać prawa jazdy

Po wypadku premier Donald Tusk podkreślił, że katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych pokazuje, że trzeba natychmiast rozpocząć pilne prace nad radykalnym zaostrzeniem przepisów dla osób, które systematycznie wjeżdżają na przejazdy kolejowe.


DLA CIEBIE
Wolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2 


Szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak przekazał na X, że "w trybie pilnym przygotowywane jest ustawowe zaostrzenie kar za łamanie przepisów na przejazdach drogowo-kolejowych".

"Zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska zmiany te będą mieć charakter radykalny. Zwiększenie bezpieczeństwa jest tu bezwzględnym priorytetem. O procedowanych zmianach poinformowałem środowisko kolejarskie, w tym prezesa Urzędu Transportu Kolejowego i szefa związku zawodowego maszynistów kolejowych, z którymi pozostaję w stałym dialogu" – napisał Klimczak.

Szef MI doprecyzował później, że chodzi o to, aby przemówić do wyobraźni kierowców.

– Chcemy wprowadzić przepis, na podstawie którego każdy kierowca, który wjedzie na przejazd drogowo-kolejowy, kiedy jest zapalone czerwone światło, straci prawo jazdy – zostanie mu zatrzymane na trzy miesiące – zapowiedział w środę w TVN24. – Chcemy także zmienić Kodeks karny we współpracy z ministrem sprawiedliwości – dodał.

Zaznaczył, że zachowania, "które prowadzą do katastrofy, utraty życia, będą bardzo surowo karane". – Tutaj sąd będzie zobligowany do kary więzienia, ale także do zabrania uprawnień na określony czas – powiedział. Doprecyzował, że kara będzie dotyczyła osoby, która spowoduje zagrożenie w ruchu na przejeździe.

Klimczak podkreślił, że przepisy już zostały skonstruowane. – Jutro będą konsultowane – powiedział. Dodał, że jest to "seria przepisów". – Jest oczekiwanie prezesa Rady Ministrów, aby w przyszłym tygodniu na Radzie Ministrów został przedstawiony gotowy projekt. I zrobię wszystko, żeby taki gotowy projekt był – zapewnił.

W środę przed południem na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy doszło do zderzenia samochodu ciężarowego z pociągiem osobowym relacji Lublin – Szczecin. W wyniku odniesionych w wypadku obrażeń zmarła jedna z pasażerek podróżujących w pierwszym wagonie składu. To jedna z czterech najciężej rannych osób, wśród których byli maszynista, kierowca ciężarówki i jeszcze jedna pasażerka. Według informacji przekazanych przez służby 20 osób zostało poszkodowanych.

Rzeczniczka Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu Karolina Gajewska poinformowała PAP w środę wieczorem, że do tej placówki zostały przywiezione przez pogotowie ratunkowe trzy osoby najbardziej poszkodowane w wypadku. – Jeden z pacjentów, który trafił do nas z urazem ręki, po zaopatrzeniu medycznym został wypisany. Druga osoba z obrażeniami klatki piersiowej nadal jest hospitalizowana. Na obserwacji przebywa także pasażerka pociągu będąca w ciąży; stan jej i dziecka jest określany jako dobry – powiedziała rzeczniczka.

Wybrane dla Ciebie