Będzie drugi nabór w programie SAFE. Polska chce sięgnąć po środki

Komisja Europejska ogłosi jeszcze w tym roku drugi nabór wniosków w programie SAFE, w którym rozdysponuje pieniądze niewykorzystane przez inne państwa. Do podziału może trafić co najmniej 10 mld euro. Polska, największy beneficjent pierwszej tury, deklaruje zainteresowanie udziałem.

Będzie drugi nabór w programie SAFE. Polska chce sięgnąć po środkiBędzie drugi nabór w programie SAFE. Polska chce sięgnąć po środki
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Magda Żugier

Zapowiedź padła we wtorek z ust rzecznika KE Thomasa Regniera. Jak wyjaśnił, przedmiotem drugiego naboru będą środki, po które nie sięgnęły kraje objęte pierwszym rozdaniem.

Polska deklaruje gotowość. Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski potwierdził PAP zainteresowanie udziałem, nazywając nabór kolejną szansą dla kraju.

Skąd wolne środki?

Cały program opiewa na 150 mld euro. W pierwszym naborze Komisja przyznała Polsce 43,7 mld euro, co czyni ją największym beneficjentem wśród 18 uczestniczących państw Unii.


WIDEO
Spokój ducha, czy bogactwo. Milioner mówi, co jest ważniejsze


Pula na drugą turę może sięgnąć co najmniej 10 mld euro, jeśli Włochy zrezygnują z części przyznanych im pieniędzy. Na podstawie planu inwestycyjnego przygotowanego przez tamtejszy rząd Komisja zaproponowała w ubiegłym roku 14,9 mld euro, co stawiałoby Rzym w gronie największych odbiorców.

Włosi zwlekali jednak z podpisaniem umowy pożyczkowej, wskazując jako priorytet walkę z wysokimi cenami energii. W lipcu wicepremier i szef dyplomacji Antonio Tajani zadeklarował przystąpienie do programu, mówiąc o kwocie od 6 do 9 mld euro. Wcześniej premier Giorgia Meloni sugerowała 4-5 mld euro. Regnier poinformował, że KE finalizuje rozmowy z Rzymem, w których ustalona zostanie ostateczna alokacja.

Węgry wciąż bez umowy

Wolne środki wynikają też z sytuacji innych państw. Nadal nie podpisano umowy z Węgrami, które miały być trzecim największym beneficjentem SAFE, po Polsce i Rumunii — Komisja przyznała im 16,2 mld euro.

Poprzedni rząd Viktora Orbana domagał się jednak 17,4 mld euro, a negocjacje komplikowały podejrzenia o korupcję i spory o praworządność. Nowy premier Peter Magyar zapowiedział po objęciu władzy restrukturyzację węgierskiego planu inwestycyjnego, ale nie wiadomo, czy krajowi uda się wykorzystać całą przyznaną sumę.

Na co pójdą polskie pieniądze?

SAFE to unijny instrument mający zwiększyć inwestycje państw członkowskich w obronność oraz rozwój europejskiego przemysłu zbrojeniowego. Wsparcie ma formę przede wszystkim niskooprocentowanych pożyczek przeznaczonych głównie na zakupy sprzętu.

Środki przyznane Polsce trafią m.in. na Tarczę Wschód, rozwój systemów antydronowych, obronę przeciwlotniczą i artylerię, a także na modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu 89 proc. funduszy ma zasilić polski przemysł i gospodarkę.

Wybrane dla Ciebie