"Na co tu czekać?" Brzoska reaguje po słowach ministra

"Rozważamy? Panie ministrze na co tu czekać? Scam uderza w całe społeczeństwo! Ludzie tracą oszczędności życia. Wy politycy jesteście wykorzystywani przez Metę, która na tym zarabia" - napisał w odpowiedzi na słowa wiceministra cyfryzacji Dariusza Standerskiego, szef InPostu Rafał Brzoska.

Rafał BrzoskaRafał Brzoska
Źródło zdjęć: © Getty | Mateusz Wlodarczyk
Malwina Gadawa

Rafał Brzoska w poniedziałek pokazał kolejny przykład oszustwa rozpowszechnianego w mediach społecznościowych. Tym razem w fałszywym materiale wykorzystano wizerunek prezydenta Karola Nawrockiego. Szef InPostu ponownie zaapelował o dotkliwe kary dla platform zarabiających na scamie.

Brzoska reaguje na słowa ministra

"Rozważamy podjęcie działań w zakresie wniosku do Komisji Europejskiej o wszczęcie postępowania w przypadku braku reakcji Meta, ponieważ KE w podobnych postępowaniach zasądzała kary od 200 do 800 mln euro" - powiedział w rozmowie z Polsat News wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, komentując ostatnie wydarzenia.


WIDEO
Czy Rafał Brzoska wygra z Facebookiem? Nowy odcinek "Komentarzy WM"


Na te słowa bardzo szybko zareagował przedsiębiorca.

"Rozważamy? Panie ministrze na co tu czekać? Scam uderza w całe społeczeństwo! Ludzie tracą oszczędności życia. Wy politycy jesteście wykorzystywani przez Metę, która na tym zarabia. Tu najzwyczajniej w świecie trzeba pięścią w stół w Brukseli i pokazać że Polska ma tego dosyć! Skoro macie takie mechanizmy dostępne o których Pan mówi -czemu z nich nie korzystacie? Dodam że Dania jest bardzo zaawansowana w implementacji prawa chroniącego obywateli skutecznie" - napisał we wtorek na platformie X szef InPostu Rafał Brzoska.

Milioner wypowiedział wojnę gigantowi

Rafał Brzoska walczy z pseudoreklamami wykorzystującymi jego wizerunek na Facebooku i Instagramie. Niedawno opublikował wpis dot. fake newsów pojawiających się na jego temat. Zwieńczył go przykładem zdjęcia, które krąży w sieci, na którym człowiek z twarzą polskiego biznesmena, w szlafroku i skuty w kajdanki stoi w otoczeniu policji przeszukującej dom.

Meta stwierdziła, że usuwa kontrowersyjne "reklamy" i inwestuje w narzędzia do ich wykrywania. Według koncernu w ubiegłym roku usunięto ponad 159 mln takich reklam na świecie, z czego 92 proc. zanim zostały zgłoszone przez użytkowników.

Rafał Brzoska w ubiegłym tygodniu ogłosił nową inicjatywę. Uruchomił stronę internetową i rejestr zgłoszeń pseudoreklam - 150proc.pl, które mają służyć transparentności i zbieraniu danych o problemach oraz wprowadzeniu kar za zarabianie na fałszywych reklamach, sięgających 150 proc. tego, co zarobiła na nich dana firma. Pieniądze miałyby zasilać fundusz kompensacyjny.

Wybrane dla Ciebie