Karta się odwróciła. Ceny LNG w Azji na 5-miesięcznym szczycie, w Europie też drogo

Ceny gazu LNG w Azji są we wtorek na 5-miesięcznym szczycie, a rosnące napięcia w relacjach USA-Iran pogłębiły jeszcze wątpliwości inwestorów co do wznowienia transportu nośników energii, w tym LNG, z Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz - informują maklerzy.

Gaz drożejeGaz drożeje
Źródło zdjęć: © Pexels.com, Unsplash | Markus Kammermann (Unsplash), Ann H (Pexels) | ZipZapic.com
Przemysław Ciszak

Cena super schłodzonego LNG na rynku spot osiągnęła we wtorek w Azji 23,7 USD za 1 mln brytyjskich jednostek cieplnych (BTU). To oznacza, że ceny gazu w Azji znlazły się na 5-miesięcznym szczycie.

Po obiecujących spadkach cen w poniedziałek nastąpił kolejny zwrot na rynku. Gaz ponownie zdrożał. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) notowane są po 68,34 euro za MWh, po wzroście w ciągu 3 poprzednich sesji o 8 proc.

Gaz jest drogi, bo negocjacje pomiędzy USA a Iranem utknęły w martwym punkcie, a sytuacja pomiędzy obu krajami wydaje się zaostrzać.


WIDEO
Spokój ducha, czy bogactwo. Milioner mówi, co jest ważniejsze


Sankcje wtórne

Państwa świata muszą zerwać stosunki gospodarcze z Iranem albo narażą się na konsekwencje ze strony Waszyngtonu - ogłosił w poniedziałek sekretarz skarbu USA Scott Bessent, przedstawiając nowe, rozszerzone sankcje wobec Teheranu. Zasugerował, że dotyczy to również Chin.

Bessent ogłosił w poniedziałek podczas konferencji prasowej rozpoczęcie operacji "Economic Outcast" ("Gospodarczy Wyrzutek"), obliczonej na "ekonomiczne uduszenie" Iranu.

Zaznaczył, że prezydent USA Donald Trump rozmawiał z światowymi przywódcami, by zerwali kontakty z Iranem.

Bessent zapewnił też, że "amerykańska potęga" może z pełną mocą zareagować na jakąkolwiek formę współpracy gospodarczej z Teheranem.

Bessent wystosował ostrzeżenie pod adresem ChRL na niecały miesiąc przed planowaną wizytą chińskiego przywódcy Xi Jinpinga w Waszyngtonie.

Cios w małe rafinerie

USA objęły dotąd restrykcjami wiele małych chińskich rafinerii, sprowadzających irańską ropę naftową, lecz dotychczas nie zdecydowały się m.in. na działania przeciwko chińskim bankom - w obawie, że uderzy to w trwający rozejm handlowy i zakończy odwilż w stosunkach z Pekinem.

Sekretarz skarbu USA zaznaczył, że każde państwo otrzymało wyznaczony harmonogram porzucenia określonych transakcji z Iranem.

Resort Bessenta ogłosił, że Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na ponad 60 podmiotów, osób i statków na całym świecie, które umożliwiają irańskiemu reżimowi pozyskiwanie technologii nuklearnej i rakietowej, czerpanie dochodów z ropy naftowej i prowadzenie operacji cybernetycznych.

Na listę sankcyjną trafiły podmioty i statki zarejestrowane i działające w wielu krajach, w tym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Chinach, Singapurze i Szwajcarii.

Plan na dwa lata

Tymczasem minister gospodarki Iranu Ali Madanizadeh oświadczył w poniedziałek, że jego kraj jest w pełni przygotowany na przetrwanie amerykańskich sankcji, które nie są w stanie "przeciąć finansowych arterii" Iranu.

Podkreślił też, że Teheran ma "plan na dwa lata", który pozwoli przetrzymać restrykcje USA.

Madanizadeh obiecał - po zapowiedzi Waszyngtonu dotyczącej kolejnych sankcji - "nową porażkę" Stanów Zjednoczonych.

Analitycy wskazują, że przedłużające się zakłócenia w dostawach nośników energii, w tym LNG, z Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz zmusiły azjatyckich nabywców gazu do intensywnego przeszukiwania rynku spot, na którym obecnie to paliwo jest notowane po cenach 2-krotnie wyższych niż przez wojną na Bliskim Wschodzie.

Wybrane dla Ciebie