Brzoska kontra Meta ws. oszukańczych reklam. Oto co zrobił UOKiK

Rafał Brzoska zaostrzył walkę z koncernem Meta w sprawie oszukańczych reklam, które wykorzystują fałszywe posty i grafiki m.in. z wizerunkami znanych osób. UOKiK odpowiedział właśnie na pytania money.pl w tej sprawie.

Rafał Brzoska wypowiedział wojnę Mecie ws. oszukańczych reklamRafał Brzoska wypowiedział wojnę Mecie ws. oszukańczych reklam
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, East News | Dawid Wolski, ZipZapic.com
Łukasz KijekJacek Losik

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w odpowiedzi na pytania money.pl zapewnia, że nie bagatelizuje problemu oszukańczych reklam na Facebooku i Instagramie, w tym tych wykorzystujących bez zgody wizerunki znanych osób.

"Nie pozostaliśmy wobec niego bierni" — podkreśla urząd, przypominając, że już w maju 2024 r. prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające, sprawdzając mechanizmy publikowania reklam na platformach Mety.

W toku postępowania UOKiK zebrał obszerny materiał, który — w ocenie urzędu — mógł świadczyć o naruszeniu przez Metę unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Chodzi o trzy kluczowe obszary: niezachowanie należytej staranności przy rozpatrywaniu zgłoszeń użytkowników, niewprowadzenie skutecznych środków zmniejszających ryzyko wyświetlania reklam wprowadzających w błąd oraz nieprawidłowości w bibliotece reklam Mety.


WIDEO
Zegarek za 40 tys. euro. Gorąco wokół Piesiewicza. "Bardzo dziwne zachowanie"


"Zebraliśmy obszerny materiał dowodowy, który w naszej ocenie mógł świadczyć o naruszeniu przez Metę: art. 16 ust. 6 DSA wobec prawdopodobnego niezachowania należytej staranności przy rozpatrywaniu zgłoszeń użytkowników wobec nieusuwania oszukańczych reklam pomimo zgłoszeń użytkowników oraz nieudzielania odpowiedzi na wszystkie zgłoszenia" — czytamy w odpowiedzi UOKiK.

Dlaczego UOKiK nie prowadzi postępowania?

Urząd wyjaśnia, że wyłączne uprawnienia do ścigania tego rodzaju naruszeń posiada Komisja Europejska. W związku z tym w czerwcu 2025 r. UOKiK przekazał jej swoje ustalenia.

"To ważne rozróżnienie: nie zakończyliśmy naszych działań dlatego, że problem zniknął albo uznaliśmy go za nieistotny. Zakończyliśmy je dlatego, że unijne przepisy wskazują, kto ma w tej sprawie uprawnienia do działania (Komisja Europejska)" — podkreśla urząd.

Zgodnie z DSA, nadzór nad największymi platformami (VLOP), do których należą Facebook i Instagram, został powierzony wyłącznie Komisji Europejskiej. Gdyby jednak Komisja nie zdecydowała się prowadzić postępowania, uprawnienie przysługuje organowi państwa członkowskiego, w którym przedsiębiorca ma główne miejsce działalności — w przypadku Mety byłby to organ ochrony konsumentów w Irlandii.

Urząd zauważa, że problem nie znika, a skala oszukańczych reklam rośnie. "Dlatego będziemy dziś ponownie kontaktować się z Komisją Europejską, zwracając uwagę na jego narastającą skalę i potrzebę przyspieszenia działań" — zapowiada UOKiK.

Komisja Europejska prowadzi już formalne postępowanie wobec Mety na podstawie DSA, obejmujące m.in. podejrzenie niewystarczającego przeciwdziałania rozpowszechnianiu wprowadzających w błąd reklam na Facebooku i Instagramie.

Gdzie UOKiK może działać samodzielnie?

Urząd podkreśla, że tam, gdzie ma podstawę prawną, korzysta ze swoich kompetencji. W lutym 2026 r. Prezes UOKiK postawił Meta Platforms Ireland Ltd. zarzuty dotyczące sposobu, w jaki konsumenci mogą kontaktować się ze spółką — np. gdy użytkownik traci dostęp do konta.

"Praktyki Mety nie wynikają jednak z naruszenia DSA, a z ustawy o ochronie praw konsumenta, w ramach której Prezes UOKiK ma uprawnienia, aby działać" — czytamy w odpowiedzi.

Jeżeli zarzuty się potwierdzą, Mecie grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu. Ponadto w październiku 2024 r. UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające po zmianie sposobu prezentowania przez Facebook odnośników do treści prasowych, sprawdzając, czy działania Mety mogły prowadzić do nadużywania pozycji rynkowej.

Sprawa blokowania kont Brzoski

Rafał Brzoska walczy z pseudoreklamami wykorzystującymi jego wizerunek na Facebooku i Instagramie. Niedawno opublikował wpis dot. fake newsów pojawiających się na jego temat. Zwieńczył go przykładem zdjęcia, które krąży w sieci, na którym człowiek z twarzą polskiego biznesmena, w szlafroku i skuty w kajdanki stoi w otoczeniu policji przeszukującej dom.

Zadaliśmy urzędowi pytanie, czy zablokowanie konta Rafała Brzoski na Instagramie po tym, jak publicznie wskazał z nazwiska pracowników Mety odpowiedzialnych za polski rynek, mogło w ocenie UOKiK stanowić działanie odwetowe wobec konsumenta/przedsiębiorcy zgłaszającego nieprawidłowości i czy taka praktyka mieści się w kompetencjach Urzędu do oceny?

W odniesieniu do blokowania kont Rafała Brzoski na Instagramie UOKiK zaznacza, że nie może rozstrzygać, czy zablokowanie konkretnego konta było działaniem odwetowym.

"Jeżeli natomiast problem z blokowaniem kont ma charakter systemowy i powtarzalny, wiąże się z wykonywaniem przez Metę obowiązków wynikających z DSA, jego ocena również należy do Komisji Europejskiej" — podkreśla urząd.

"Krótko mówiąc: tam, gdzie polskie przepisy dają Prezesowi UOKiK kompetencje, podejmujemy działania. Tam, gdzie DSA nadzór nad działaniami Mety przekazuje Komisji Europejskiej, my przekazujemy jej nasze ustalenia, wskazując na potrzebę sprawnej reakcji na narastający problem. Nie możemy natomiast zastępować Komisji w postępowaniach, do których prowadzenia unijne przepisy nie dają nam podstawy prawnej" — konkluduje UOKiK.

Wybrane dla Ciebie